‘’Pokolenie Ikea” – Piotr C


Praca i robienie kariery to dla wielu ludzi naprawdę ważne sprawy i oddają im prawie całe swoje życie, a z pewnością lata młodości. Żeby w życiu do czegoś dojść, trzeba poświęcić wiele energii, czasu i własnego szczęścia. Praca w korporacji to ciągły wyścig szczurów i brak możliwości na odpoczynek. Czy chciałabym tak żyć? Raczej nie. Każdy z nas potrzebuje wytchnienia i życia poza pracą.
Książka opowiada o mężczyźnie, prawniku w korporacji, który ma na głowie kredyt. Jednak poza pracą prowadzi bardzo towarzyskie życie. Spotyka się z przeróżnymi kobietami, które traktuje raczej przedmiotowo i jako obiekty seksualne. Ma również koleżankę z pracy – Olgę, która po pracy zrzuca garsonkę i szuka idealnego partnera na wieczór. Jak potoczą się ich losy?


,,- Chciałbym ci przypomnieć , że jak ostatnio obracałeś pewną znaną nam dwudziestopięciolatkę, to dzwoniłeś do mnie w środku nocy, że ona chce czwarty raz, i nie wiesz, jak jej uprzejmie powiedzieć ,,nie”.
- Pod tą gruszką szczał Kościuszko.
- Co to znaczy?
- To było dawno i nieprawda.”

Już jakiś czas temu miałam ochotę na przeczytanie tej książki, ale do tej pory nie miałam okazji. Cóż, nie ukrywam, że czytałam naprawdę różne opinie – wiele pozytywnych, ale także wiele negatywnych. Jednak postanowiłam nie sugerować się zdaniem innym, bo mój gust jest dość specyficzny i uwielbiam wszystko co jest obrzydliwe, wulgarne i wyolbrzymione.

Podobało mi się. NAPRAWDĘ TO BYŁO ZABAWNE. ,,Pokolenie Ikea” to krótka książka, ale nigdy się tak nie śmiałam i co najważniejsze – nie brałam jej treści na poważnie. Nie wiem czy autor opisuje swoje życie, swoje podboje i swoją pracę, ale szczerze mówiąc, nie interesuje mnie to, bo może robić, co mu się podoba. Mnie te wszystkie jego historie po prostu ubawiły do łez i nie polecam czytać tego w miejscu publicznym, bo ja ten błąd popełniłam i ludzie dziwnie na mnie patrzyli, gdy parskałam ciągle śmiechem.


Co do fabuły, szczerze mówiąc to myślałam, że nie będzie jej wcale. Początkowo wydawało mi się, że ta książka to po prostu zlepek historii, z życia (lub wymyślonych) autora. Jednak gdzieś w tym chaosie można było dostrzec jakiś główny zamysł. Całość toczyła się wkoło głównego autora i jego przyjaciółki z pracy – Olgi. Muszę przyznać, że ich relacja jest najdziwniejszą relacją o jakiej kiedykolwiek słyszałam.

,,Przejeżdżamy obok pałacu. Aby podtrzymać rozmowę, mówię: ,,O, pałac Wilanowski!”.
- No, mój były facet zabierał mnie tu do fajnej knajpy – usłyszałem.
- Sobieskiemu, jak tu mieszkał, to pewnie przynosili żarcie do łóżka – błysnąłem.
- Sobieski? On tu mieszkał?
- Taak – powiedziałem ze zdziwieniem.
- Ten koleś od fajek? – upewniła się.
- No. I od wódki.”

Książka jest wulgarna, napisana mocno potocznym językiem, a podejście autora do kobiet jest po prostu fatalne, bo traktuje je jak rzeczy, pudła bez uczuć. Czy mnie to uraziło? Feministką nie jestem, trochę już poznałam świat i wiem, że istnieją mężczyźni tacy jak główny bohater. Wcześniej już wspomniałam, że nie brałam tej powieści na poważnie, bo była ona dla mnie tylko odskocznią, miłym przerywnikiem od cięższej literatury. Wydaje mi się również, że autor obnażył trochę ludzkich wad oraz słabości. Zrobił to mocny sposób, ale wielokrotnie w swoich recenzjach podkreślam, że mnie nie gorszą przekleństwa czy wątki seksualne. To tylko słowa.

Nie myślcie, że uważam tą książkę za cud literatury, bo dobrze o niej piszę. Absolutnie tak nie jest. Całość jest napisana fatalnym językiem, ale da się to płynnie czytać i zrozumieć. Treść jest mocno kontrowersyjna i na pewno nie każdemu się spodoba, bo w końcu są osoby, które nie tolerują wulgaryzmów czy fabuły, która generalnie toczy się wkoło seksu, czy raczej jednorazowych numerków.

Cóż, z miłą chęcią przeczytam jeszcze jakąś pozycję tego autora, bo w końcu śmiech to zdrowie i trzeba mieć dystans do siebie i całego świata. Odniosłam też lekkie wrażenie, że sam Piotr C nie do końca brał na poważnie, to co pisał. Myślę, że między wierszami wszyscy znajdą fragmenty, które do nich pasują albo opisują. Każdy z nas ma swoją ciemną stronę.

Jeśli masz duży dystans i tolerujesz wulgaryzmy oraz język potoczny, to ,,Pokolenie Ikea” jest idealną pozycją dla Ciebie. Nie jest to książka z zawiłą fabuła, przesłaniem życiowym czy chociażby inspirującymi wątkami. Mimo wszystko dostarcza humoru i obnaża ludzkie słabości. Cóż, ja się ubawiłam.







Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res








Patrycja Bomba 
Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: