"Przeprowadzka" - Jenny Eclair

Źródło

Szczerze? „Przeprowadzka” mogła być naprawdę ciekawą lekturą, mogła nieść ze sobą wiele pouczeń i mądrości, a w końcu mogła również po prostu być przyjemnością w te pochmurne wieczory. Ale... No właśnie, zawsze jest jakieś ale. W tym przypadku nie da się ukryć, że historia miała swój niepowtarzalny potencjał. Jednak nie został on w pełni wykorzystany. Dlaczego? Przekonacie się, gdy przeczytacie dalszy ciąg mojej recenzji.

Edwina to głowa rodziny. Stara się zawsze, żeby jej członkowie byli szczęśliwi i żeby wszystko w ich domu się dobrze układało. Jednak jak bardzo by się ona nie starała, na tej nieskazitelnej powierzchni znajdzie się również kilka rys. M.in. ta, że jej mąż specjalnie dla niej zostawił swoją pierwszą partnerkę, Barberę. Że mają oni wspólnego syna, Lucasa, którego nie potrafi kochać, chociaż z początku bardzo się o to starała. Dzieci są dla niej najważniejsze, zwłaszcza Charlie, którego kocha ponad życie i zawsze stawia go na piedestale, jakby był najlepszym we wszystkim. Całe jej życie poznajemy w dość niecodzienny sposób – otóż Edwina oprowadza młodego agenta po wszystkich pomieszczeniach, a w każdym z nich powracają do niej pewne wspomnienia. Cała książka podzielona jest na kilku znaczących bohaterów i przyznam szczerze, że z każdej historii przebija smutek i samotność. Lektura była dla mnie dość przygnębiająca, nie wywołała na mojej twarzy ani razu choć najdrobniejszego uśmiechu.


„Musieli odejść. Wśród ich przyjaciół nie było żadnego czarnoskórego. Prawdę mówiąc, kiedyś mieli nawet psa, który wabił się Murzyn, ale gdy Edwina spróbowała umieścić jakieś kolorowe twarze wśród uczniów grających w szkolnych jasełkach, grzecznie ją poproszono, by z tego zrezygnowała, bo „to nie spodoba się naszym czytelnikom.”

Przyznam szczerze, że żadnej, dosłownie żadnej z postaci z tej książki nie polubiłam jakoś bardzo. Chyba najbardziej znienawidziłam Lucasa. Od samego początku zachowywał się jak rozpieszczony bachor. Ja rozumiem, że miał żal do ojca o to, że opuścił jego matkę i związał się z inną kobietą, rozumiem także to, że obwiniał go o to, że Barbara próbowała popełnić samobójstwo, w końcu rozumiem to, że za każdym razem jak odwiedzał ojca, to myśli przepełniały mu czarne wizje na temat tego, co jego rodzicielka może sobie ponownie zrobić. Ale z drugiej strony ojciec nie przestał go kochać, starał się, by miał jak najlepiej w życiu... Chociaż z początku tak to wszystko wyglądało. Bo nieco później autorka ukazała, że w zależności od punktu patrzenia cała sytuacja wygląda zgoła inaczej. Charlie uważał, że jego ojczym się nim nie interesuje, że najważniejszy pozostał dla niego jednak tylko i wyłącznie Lucas. Zaś ten sądził, że dla ojca liczą się tylko dzieci Edwiny, jego obecnej partnerki. Ogólnie cała ta historia przepełniona była bólem, smutkiem i walką o uznanie, o względy rodzinne i o to by być w końcu zauważonym. Akcja była bardzo urywana – raz była poprowadzona tak, że ciężko było się od niej oderwać, zaś drugim razem jedyne o czym marzyłam to rzucenie książką o ścianę (jednak trochę szkoda by było, żeby się zniszczyła, więc ostatkiem sił się przed tym powstrzymywałam).

„Ale w porze lunchu wiadomość rozchodzi się jak potężna fala, krzyczą o tym telewizja, radio i wieczorne gazety – CÓRKA MINISTRA NIE ŻYJE! Fern zamyka się w toalecie, w tej samej drewnianej kabinie, w której ukrywała się na początku studiów, i wyje.”

Podsumowując, „Przeprowadzka” to historia przepełniona bólem, rozterkami i nieustającą walką o uznanie w gronie rodzinnym. Bo w końcu każdy chciałby być szczęśliwy, prawda? Jednym bohaterom wychodziło to lepiej, drugim gorzej. Książkę czytało mi się nierówno, raz była bardzo wartka akcja, a miejscami miałam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na kolejne wydarzenia i pisała byle co. Nie odradzam, ani nie zachęcam do czytania, moim zdaniem, książka ta jest dobra wtedy, kiedy już faktycznie nic lepszego nie ma się do przeczytania ;)




Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu WAB


Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz