niedziela, 4 marca 2018

Puzzle „Smoki” – Anna Gensler

[źródło]
        Co jest takiego w puzzlach, że potrafią zaczarować nasze dziecko, a nam, rodzicom, zapewnić kilkanaście minut błogiej ciszy? Przecież to tylko rysunek, który stopniowo nasza pociecha odtwarza na stole lub podłodze. Po pierwszym ułożeniu powinno się jej to znudzić bowiem czy jest sens układania tego samego obrazka ponownie? Niby powinno, ale się nie nudzi. Skąd te czary?

        Po pierwsze my – ludzie lubimy rozwiązywać problemy. Jeśli wiemy, że jesteśmy w stanie sprostać danemu wyzwaniu to się go podejmujemy, bo przecież chcemy sprawdzić siebie i swoje umiejętności. Puzzle wymagają skupienia; pracują nasze oczy i mózg. Skoro koncentrujemy się na tych małych kawałeczkach, nie starcza nam uwagi na inne czynności. A czemu układamy puzzle po raz kolejny? Bo chcemy zawsze być szybsi, bardziej spostrzegawczy i po prostu lepsi.


         Puzzle „Smoki” to propozycja wydawnictwa Zielona Sowa. Sugerowany przez nie wiek miłośnika układanek, który mógłby podjąć się wyzwania został określony na „od 4 roku życia”. Według mnie z drobną pomocą rodzica puzzle będzie potrafił ułożyć nawet i trzylatek, jednakże wszystko zależy od tego, jakie dziecko posiada doświadczenie.



       Autorką puzzli jest Anna Gensler. Jest to młoda ilustratorka współpracująca z kilkoma wydawnictwami, a w ramach współpracy z wydawnictwem Zielona Sowa jest twórczynią grafiki w „Ułóż mi bajkę! Puzzlowe przygody Misia Łasucha”, książeczki „Moje ulubione wiersze” czy kolorowanki z historyjką „Statek piracki”.



         Gdy otrzymałam propozycję recenzji „Smoków” zachwycił mnie obrazek, który przedstawiono do ułożenia i to on skłonił mnie do podjęcia się jej napisania. Przyznaję, iż kierowałam się wyłącznie własnym gustem, a nie trzyletniej córeczki, choć jesteśmy na etapie „księżniczkowym”, więc smoki jak najbardziej są w tym klimacie.

        Sama ilustracja jest piękna; przedstawia smoki baraszkujące wśród chmur. Niektóre z nich łapią gwiazdki, kolejne nurkują w kuliste obłoczki, a jeszcze inne ucinają sobie drzemkę na kłębiastej pierzynce z chmur. Nastrój obrazka jest bardzo pogodny, a smoki sprawiają niezwykle sympatyczne wrażenie. Myślę, że autorka uzyskała taką atmosferę dzięki temu, iż skupiła się na przedstawieniu smoków jako istot reprezentujących żywioł powietrza, który na pierwszy rzut oka wydaje się być spokojniejszy niż ogień. Oczywiście poprzez umiejscowienie gwiazd i księżyca na niebie, ilustratorka symbolicznie nawiązała do tego drugiego żywiołu, jednak nie były to agresywnie buchające płomienie czy też niepokojące stróżki dymu wydobywające się z nozdrzy tych mitycznych istot.

        Pudełko puzzli poza swoją oczywistą zawartością zawiera pewien dodatek: są to podkładki pod kubek przedstawiające fragmenty ilustracji. Miły i użyteczny prezent, bo podkładek nigdy nie za wiele.




        Co do ilości elementów puzzli to jest ich pięćdziesiąt sześć, a ich wymiary to 8,5 na 9.5 cm. Nie są to więc puzzle w rozmiarze XXL, ale nie są również małe. Moja trzylatka nie ma problemu z ich dopasowaniem. Przyznaję jednak, że trochę rozczarowała mnie ich grubość; myślałam, że będą ciut szersze. Nie uważam jednak, iż utraciły w ten sposób mocno na trwałości; są w miarę solidne.
        Mój „pierwszy raz” z tą układanką zajął niechlubne trzynaście minut. Przy następnym razie było już znacznie lepiej. Z moją córeczką zaczęłam układanie w ten sposób, iż dokładała tylko fragment do niemal całego obrazka. Wydaje mi się bowiem, że dla tak małego dziecka ułożenie całych puzzli może być zbyt trudne i lepiej nie zostawiać go z takim wyzwaniem przy pierwszym kontakcie z tym produktem. Co innego, po kilka próbach lub w przypadku np. czterolatka; myślę, że można w tej sytuacji liczyć na samodzielną zabawę i szybką kawkę dla rodzica (okazja więc do przetestowania sprezentowanych podkładek pod filiżankę).

       Podsumowując, „Smoki” to solidnie wykonane puzzle z ślicznym rysunkiem. Myślę, że aktualnie to najładniejsze dziecięce puzzle w naszej kolekcji.

Ocena 9/10

Za możliwość przetestowania puzzli dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.



Anna Mackiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz