niedziela, 4 marca 2018

"Z Otchłani" - Martyna Senator

Źródło
     Teraz, gdy na dworze jest straszliwy ziąb, dobrze jest się ukryć pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i oczywiście dobrą książką. Każdy wybiera sobie książkę z gatunku, który lubi najbardziej i z całą pewnością gatunkiem najczęściej wybieranym przed kobiety, są właśnie romanse. Nie ma czego się wstydzić, każda z nas od czasu do czasu lubi tkliwe, werterowskie, romantyczne historie, tym bardziej, że jeszcze niedawno obchodziliśmy walentynki, czyli "święto zakochanych". Właśnie tego dnia staramy się jeszcze bardziej pokazać ukochanej osobie, jak wielkim uczuciem ją darzymy. Ale czy to jest potrzebne, skoro powinniśmy okazywać sobie miłość nie tylko tego jednego dnia? Czy każdy związek jest w stanie przetrwać próbę? A może jesteśmy czasami zbyt naiwni i ślepo wierzymy ukochanej osobie? Martyna Senator w swojej nowej książce, pt. "Z Otchłani", uświadamia nam, czym jest prawdziwa miłość, przez ból, cierpienie i tęsknotę.


   W książce "Z Otchłani" poznajemy Kaśkę, czyli główną bohaterkę powieści, a zarazem przyjaciółkę i współlokatorkę Sary, której poświęcona jest pierwsza część tejże dylogii, pt. "Z Popiołów". Kaśka to pełna optymizmu i energii kobieta. Ma dobrą pracę, studia, kochającego chłopaka, ale to wszystko brzmi zbyt pięknie i zbyt idealnie. Otóż okazuje się, że ten najwspanialszy i najlepszy w świecie chłopak po pięciu latach związku - zdradził ją. Już nie jest tak cukierkowo i uroczo. Nasza bohaterka przeżywa olbrzymi kryzys, gdyż to nie był pierwszy-lepszy mężczyzna, tylko "ten jedyny", z którym planowała przyszłość i ufała mu bezgranicznie. Najgorsze jest w tym wszystkim jednak to, że z czasem zaczyna obwiniać siebie, bo może przestała być już dla niego atrakcyjna, stała się nudna i przewidywalna.
"W jednej sekundzie za nim tęsknię, a w drugiej nie chcę go znać. Przed zaśnięciem upajam się pięknymi wspomnieniami, a później pozbywam się złudzeń i patrzę na każdą wspólnie przeżytą chwilę jak na zdjęcie pozbawione retuszu"
      
    
    Ta historia przypomina nam, jak ważne jest pielęgnowanie uczuć, dbanie o to, by czynem i słowem nie zranić ukochanej osoby. Niby z pozoru typowa, szablonowa i schematyczna opowieść, ale to nie koniec, drodzy czytelnicy.

 Przez pewien czas obserwujemy losy naszej bohaterki, aż nagle poznaje przystojnego, niebieskookiego Szymona, w bardzo niestosownej sytuacji. Wtedy jej życie stopniowa zaczyna nabierać barw, ale jest już bardziej ostrożna. Na tym mogłaby zakończyć się książka. Poznaje kolejnego mężczyznę, zakochuje się i żyli długo i szczęśliwi, ale znów pojawia się problem. Szymon skrywa wielką tajemnicę, przyjaciółka uknuła przeciw niej intrygę, a Adam, jej były chłopak, walczy o to, by znów mu zaufała. Jaką drogą podąży nasza bohaterka? Czy pomimo bólu i nieprzespanych nocy, jest w stanie wybaczyć tak potworny czyn swojej pierwszej miłości? A może zechce zacząć wszystko od nowa? 
Żródło

    Przyznam szczerze, że ta książka urzekła mnie dużo bardziej, niż jej poprzedniczka. Widać, że jest dopracowana, a autorka włożyła w nią masę uczuć i emocji. Aczkolwiek mam wrażenie, że akcja zbyt szybko się toczy. Wiele wydarzeń ma miejsce w stosunkowo niewielkim odstępie od siebie i niekiedy wydaje mi się, że autorka zainspirowała się historią Christiana Greya. Te elementy spowodowały, że ta powieść stała się ociupinkę żenująca. 

    
  Niemniej jednak, książka jest godna uwagi. Jest pełna różnych, ciekawych sentencji, porad, a także nadziei. Martyna Senator uświadamia nam, że nic nie dzieje się bez powodu. Czasami wpadamy na różnych ludzi, którzy pozostawiają w naszym życiu wielki chaos. Ale ten chaos czasami jest potrzebny, bo uświadamia nam, że żyjemy w ciągłej rutynie i popadamy w monotonność. Gdy w naszym życiu prześladuje nas pasmo ciągłych niepowodzeń i  wydaje nam się, że już bardziej nieszczęśliwi być nie możemy, to nie poddawajmy się, bądźmy cierpliwi i jak pisała autorka "Dajmy sobie czas" :)

Ocena: 7/10

Za przeczytanie książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona
Paulina Mocka

8 komentarzy:

  1. Podobała mi się ta książka, o wiele bardziej niż pierwszy tom :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka bardzo mi się podobała, Kaśka i Szymon to naprawdę zgrana para! :) Tom dużo lepszy niż pierwszy :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam pierwszej części, trzeba nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  4. I znowu ciekawa recenzja...i kolejny raz zachęca do przeczytania książki której właściwie bym nie zauważyła... już zamówiłam...w weekend mam nadzieję zanurzyć się w lekturze obu tomów.

    OdpowiedzUsuń