„Ekspedycja Tappiego w Wielkie Nieznane” - Marcin Mortka, Marta Kurczewska

[źródło]

   Od jakiegoś czasu kusiło mnie, aby sprawdzić na własnej skórze, o co chodzi z tym Tappim. Wiedziałam, że to bohater cyklu książek, który przypomina brodate, wielkie jajo i że z jakiegoś powodu historie o nim cieszą się dużą popularnością wśród dzieci ciut starszych niż moja trzyletnia latorośl. Więc gdy tylko nadarzyła się okazja uznałam, że to jest ta chwila, aby zapoznać się z tym fenomenem.


   „Ekspedycja Tappiego w Wielkie Nieznane” to powieść przygodowa, której bohaterami są wyżej już wspomniany wiking Tappi oraz jego przyjaciele. Główny bohater zupełnie przypadkowo zostaje wplątany w pewną kryminalną historię porwań bajkowych stworzeń. Jako obrońca mieszkańców Szumiącego Lasu, podejmując się poszukiwań znajomego mu małego trolla, doprowadza do uwolnienia kilku stworków pochodzących z dalekich krain: Wielkiego Nieznanego. Wiking, czując się odpowiedzialnym za ich los, postanawia wybrać się na wyprawę, która ma ich sprowadzić do domu. Podróż zapowiada się wyjątkowo ekscytująco, gdyż nawet mądre księgi Borsuka Niuchacza nie przewidują tego, co może spotkać w podróży...

   Pierwsze moje wrażenie po lekturze odnosi się do klimatu książki: nie mogę użyć tu innego słowa jak tylko przeuroczy. Zwierzęta, ptaki, owady, a nawet rośliny potrafią mówić. Nawet wiatr czy chmury wchodzą w interakcje z bohaterami książki, sprawiając wrażenie bycia elementem świata ożywionego. Tappi to taki dobrotliwy, nieszkodliwy grubasek, który przyjaźni się z różnymi puchatymi stworzeniami. W zasadzie wszystko jest tu przeurocze. Na początku zastanawiałam się nawet, czy ta opowieść nie jest zbyt infantylna, ale na szczęście pieprzu dodają akcenty humorystyczne, między innymi te, które zdają się być mrugnięciem okiem w stronę rodzica (np. pomysł z ropuszą kapelą).

   Gdy już się trochę wdrożyłam spodobały mi się różnorodność miejsc i postaci pojawiających się w książce. Autorowi udało się stworzyć bogaty świat, który zarazem nie przytłaczał. Bardzo lubię podróżować, więc fabuła, która opiera się na relacji z wyprawy jak najbardziej mi odpowiadała.

   Jednocześnie warto zauważyć, że poza walorem rozrywkowym, książka ma również charakter edukacyjny, gdyż wspiera cechy, które podbudowują samoocenę czytelnika. Młody człowiek może dowiedzieć się, że wysoki wzrost czy duża waga wcale nie świadczą o odwadze; nie warto naśladować innych tylko być sobą.

   Powieść jest napisana lekko i humorystycznie. Czyta się ją szybko, choć przyznaję, że mojej trzyletniej córce zabrakło cierpliwości, mimo że utwór dzieli się na krótkie rozdziały. Zgodzę się więc z sugestią wydawnictwa, iż książka jest adresowana do starszego dziecka, choć niekoniecznie aż sześcioletniego (co zostało nawet wskazane na okładce „Tappiego”). Myślę, że warto wspomnieć, iż jeśli nie zna się wcześniejszych przygód głównego bohatera, bez trudu można nadążyć za treścią, pomimo kilkukrotnych nawiązań do poprzednich opowieści.

   Bardzo mi się podobają ilustracje autorstwa Marty Kurczewskiej. Jednak patrząc na reakcje mojej córki, a właściwie jej brak, obawiam się, że młodsi czytelnicy mogą nie docenić ich uroku. Podejrzewam, że problem tkwi w tym, iż jedyne kolory, jakie zostały użyte do ich stworzenia to grafit i biel, a dzieci w wieku mojej córki przepadają jednak za bardziej zróżnicowaną kolorystyką.

   Podsumowując, „Ekspedycja Tappiego w Wielkie Nieznane” to naprawdę ciekawa i mądra książka, która sprawi Tobie i Twojemu dziecku wiele radości. Serdecznie polecam!

Ocena 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.



Anna Mackiewicz

Udostępnij w Google Plus

About Anna Mackiewicz

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz