‘’Indonezja. Ludożercy wczoraj i dziś” – Alicja Kubiak, Jan Kurzela


Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, czytać o nich, słuchać czy oglądać osobiście lub w telewizji. Pamiętam, że w gimnazjum co jakiś czas odwiedzała nas grupa podróżników, którzy za każdym razem opowiadali o innym miejscu na ziemi. Niektóre były całkowicie egzotyczne, niedostępne dla zwykłego nastolatka czy nawet dorosłego, inne znów były mi w jakimś stopniu mi znane, ale jednak z całkowicie innej strony. Lubię sięgać po książki o podróżach, ponieważ mogę zagłębić się w nieznane i poznawać świat jakiego jeszcze nie znałam.

Jest to opowieść o Indonezji jakiej większość ludzi nie będzie miało okazji poznać. Autorzy wraz z przewodnikiem poznają przeróżne miejsca, ludzi oraz zwyczaje. Zagłębiają się w historię plemion i starają poznać się odpowiedź na pytania, które nie dają im spokoju. Czy wśród tych ludzi nadal istnieje ludożerstwo? Czy ktoś był w stanie wyperswadować im z głów kanibalizm i przeświadczenie, że inni ludzie stanowią dla nich zagrożenie? Podróżnicy – Alicja i Jan – będą mieli okazję zobaczyć wiele interesujących rzeczy, które można spotkać tylko wśród tamtych ludzi i na własnej skórze przekonać się, jak wygląda ich codzienne życie. Jedno jest pewne. Każda wyspa, każde plemię i każda wioska, to inne obyczaje i inna kultura.

Nigdy nie interesowałam się szczególnie Indonezją ani żadnymi plemionami zamieszkującymi jakiekolwiek miejsce na ziemi. Jednak autorzy tej książki uzupełnili moją wiedzę i na dodatek naprawdę mnie zaintrygowali oraz wielokrotnie wzbudzili refleksje. Niektóre historie były mrożące krew w żyłach i wiem, że sama nigdy nie odważyłabym się pojechać w takie miejsca.

Całość jest podzielona na tematyczne rozdziały i to było naprawdę świetnym rozwiązaniem, ponieważ informacje były poukładane i nie chaotyczne. Miałam więc wszystko posegregowane i dzięki temu mogłam się skupić na czytaniu, a nie próbowaniu wyśledzenia szlaku wędrówki autorów.

Wspomnienia z podróży spisywała Alicja Kubiak i zrobiła to po prostu idealnie. Jej styl pisania jest naprawdę swobodny, łatwy w odbiorze i na pewno zachęcający oraz nie utrudnia czytania. Trochę się obawiałam technicznej strony tej książki, bo jednak nie wszyscy są stworzeni do pisania, nawet jeśli mają do przekazania coś naprawdę ciekawego. Na szczęście tutaj słowa pochłaniałam z zawrotną prędkością i po prostu zapraszały mnie one do dalszej lektury.


Myślę, że całość można nazwać pamiętnikiem, bo oprócz informacji dotyczących typowo plemion, czy odwiedzanych miejsc, można znaleźć subiektywne przemyślenia oraz sytuacje, które spotkały podróżników podczas ich wycieczki. Czytelnik może poczuć swoistą więź z autorem i dzięki temu lepiej się czyta, ponieważ nie miałam uczucia, że mam przed sobą atlas czy jakąś inną książkę typowo nastawioną na naukę, przekazującą suche informacje.

W środku znajdziemy również wiele zdjęć, które autorzy wykonali podczas swojej podróży. Większość z nich obrazuje rzeczy czy sytuacje opisane w danych rozdziałach. Dzięki temu oprócz słów, mamy fotografie i nie musimy zbytnio wysilać wyobraźni. Poza tym, zdjęcia w tego typu pozycjach, są naprawdę istotne. 

W książce jest jednak jeden króciutki rozdział, który szczególnie zwrócił moją uwagę i pokazał pewien problem z całkiem innej strony. Chodzi o misje, prowadzone przez kościół. Do tej pory raczej nie zagłębiałam się w ten temat, bo po prostu nie jestem katoliczką, sama dokonałam takiego wyboru i liczę na to, że ludzie nie będą się w to wtrącać i chyba każdy pragnie samodzielnie decydować o tym, w co wierzy. W teorii proste, a w praktyce trochę bardziej skomplikowane. Poniżej wstawię fragment, który szczególnie dał mi do myślenia i zaznaczam, że wcale nie chcę nikogo krytykować, a już zwłaszcza kościoła.

,,Nad terenami Papui Zachodniej, ale też Papui Nowej Gwinei, bez przerwy latają awionetki misyjne, wożąc to misjonarzy, to towary na misje. Czy jednak o to chodzi? Czy niszczenie rdzennych kultur i przekonwertowanie ich na chrześcijaństwo jest na pewno fair? Dlaczego droga ich życie jest wybierana za nich i bez nich? Dlaczego w imię ,,edukacji” i procesu ucywilizowania muszę się pozbywać wszystkiego, co mieli i w co wierzyli? Dlaczego edukacja rdzennego mieszkańca opiera się na wartościach białego człowieka, który to zdecydował, że wszystkie wartości tubylczych plemion, ceremonie, języki czy nawet ich życie, jest mniej wartościowe i cenne? Dlaczego to właśnie oni mają przejmować wiedzę od białego, a nie na odwrót?”

Jeśli interesujecie się kulturą innych państw, chcecie zgłębiać swoją wiedzę dotyczącą plemion i ich obyczajów, czy po prostu przemawia przez was ciekawość, ta książka z pewnością spełni wszystkie wasze oczekiwania. Zawiera wiele cennych informacji, jest świetnie napisana i całość uzupełniają liczne fotografie. Naprawdę polecam!






Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res





Patrycja Bomba  

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

6 komentarze:

  1. Przeróżnorodny kraj. Tak jeżeli chodzi o ludzi, jak i florę i faunę.
    Do tego świetna kuchnia (jak to w Azji bywa), no i rewelacyjne możliwości wakacyjne. Tyle, że trochę daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jest trochę ciekawych miejsc do zobaczenia i na pewno bezpieczniejszych niż opisane wyspy, ale to prawda, Indonezja jest daleko i na dodatek trzeba mieć spore fundusze ;)

      Usuń
  2. Super książka już wpisuje na listę do przeczytania!
    Pozdrawiam Eva
    Obserwuje oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wątek z tymi misjonarzami.
    Zaś z innej beczki - Nowa Gwinea, to chyba miejsce z największą liczbą plemion i języków na świecie. Natomiast zachód tego kraju jest zupełnie inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy jakoś szczególnie nie zastanawiałam się nad różnorodnością kultur w innych miejscach, ale teraz wiedzę, że świat to nie jednorodna Polska ;)

      Usuń