‘’Miejsce i imię” – Maciej Siembieda


Nie wątpię w to, że każdy Polak w jakimś stopniu zna historię kraju, w którym się urodził. Może nie wszyscy interesują się tym tematem, ale jednak zawsze coś zostanie w naszych głowach. Są też informacje, które do tej pory do nas nie dotarły lub po prostu nadal są owiane tajemnicą i więcej w nich spekulacji niż prawdy. Nie wątpię, że o wielu wydarzeniach, które miały miejsce w czasach drugiej wojny światowej lub bezpośrednio po niej, po prostu nadal nie wiemy, ale może za kilka lat ktoś odkryje kolejną tajemnicę?

Jakub Kania pracuje dla Instytuty Pamięci Jad Waszem, od którego dostaje zlecenie na odnalezienie pochówku Żydów zamordowanych w hitlerowskim obozie na Górze Świętej Anny. Jednak zleceniodawcy tego przedsięwzięcia – grupa holenderskich jubilerów – nie mają czystych intencji, nie zamierzają uczcić śmierci tych osób, a jedynie pragną wzbogacić się na krzywdzie innych. Jednak są zdeterminowani i pragną osiągnąć zamierzony cel, w czym pomaga im spora grupa osób. Czy uda im się przechytrzyć Jakuba Kanię? Czym tak naprawdę zajmował się obóz na Górze Świętej Anny? Odpowiedzi poszukuje wielu, ale nie wszyscy je dostaną. Kto okaże się lepszy?

,,Najlepszym sposobem na to, żeby nie być rozkojarzonym, jest nie być rozkojarzonym – oświadczył kapitan ABW i podała mu rękę na pożegnanie.”

Jakiś czas temu miałam już styczność z twórczością Macieja Siembiedy i czytałam jego książkę ,,444” (naBookParadise jest jej recenzja, ale nie mojego autorstwa, jednak zostawiam Wam do niej link, bo warto się zapoznać). Wywarła ona na mnie ogromne wrażenie i wiedziałam, że muszę sięgnąć po ,,Miejsce i imię” oraz po każdą inną książkę tego autora.

Czy musicie znać ,,444”, aby zrozumieć ,,Miejsce i imię”? Myślę, że nie, ale warto jednak zapoznać się z pierwszą częścią, bo jest po prostu genialna. Obie te książki należą do jednego cyklu, ale tylko dlatego, że główny bohater pozostaje ten sam. Jednak fabuła dotyczy całkiem różnych wydarzeń. Autor na początku przypomina najważniejsze informacje o życiu prywatnym Jakuba Kani, więc nie mamy poczucia, że brakuje nam kilku dość istotnych wątków.

Autor ponownie wciąga nas w tajemniczy świat i zagadki, które są w nim ukryte. Wprowadza nas w inną rzeczywistość i pokazuje wydarzenia z różnych punktów widzenia. Jedne rozdziały wracają do przeszłości i opisują wydarzenia z hitlerowskiego obozu, a inne skupiają się na teraźniejszości, pracy Kani oraz jego przeciwników. Dzięki temu możemy dokładnie zapoznać się z fabułą i całość wydaje się po prostu pełna. Każdy poruszony wątek zostaje odpowiednio wyjaśniony oraz zakończony. Poznajemy dogłębnie wszystkich najważniejszych bohaterów, więc możemy wyrobić sobie o nich zdanie. Po prostu autor zadbał o każdy szczegół.


,, - Edwuś? – zdziwił się Kuba. – Ma na imię Edward?
- Nie – uśmiechnął się ojciec. – To taki mój skrót. Ten gość to chodząca Encyklopedia drugiej wojny światowej.”

Uwielbiam styl pisania autora, bo jest przyjemny, odpowiednio ,,oficjalny”, a jednocześnie bardzo prosty w odbiorze. Całość czyta się niezwykle płynnie, co jest dużym plusem, bo wydarzenia historyczne powinny zawsze być pisane przystępnym językiem, który zachęci do zagłębienia się w treść. Maciej Siembieda po prostu wciąga nas w swoją opowieść, która na pewno nikogo nie zawiedzie.

Sam pomysł jest bez wątpienia interesujący, bo fabuła opiera się, z pozoru na bardzo łatwej rzeczy, a jednak jest niezwykle zagmatwana. To nie jest książka, którą można bezmyślnie czytać, przewracać strony bez głębszych refleksji. Czytelnik musi zaangażować się w historię i włożyć trochę wysiłku, żeby poukładać sobie w głowie niezbędne informacje, a później poskładać je w jedną całość. Bez tego, powieść może się okazać po prostu niezrozumiała. A naprawdę warto podejść do tej książki z zaangażowaniem.

Akcja jest bez wątpienia naprawdę intrygująca i czytelnik z wielkim zainteresowaniem może śledzić poczynania bohaterów. Jednak w wypadku tej powieści, brakowało mi trochę więcej uwagi poświęconej Jakubowi, który jednak powinien być głównym ogniwem. Inne wydarzenia trochę przytłoczyły fragmenty z jego udziałem, ale nie zmienia to faktu, że całość wypadła naprawdę świetnie.

Poruszane w niej kwestie nie do końca stanowią prawdę czy fakt historyczny. Jednak autor pod koniec zamieszka krótką notkę, w której wyjaśnia, które wątki powinniśmy traktować jako autentyczne, a które z przymrużeniem oka, jako wytwór jego fantazji, zainspirowanej przez jakieś inne wydarzenia. 

Myślę, że ,,Miejsce i imię” to jedna z lepszych polskich książek jakie miałam okazję czytać. Uwielbiam taką tematykę i ten gatunek, więc zapewne sięgnę po wszystkie powieści, które wyjdą spod pióra Macieja Siembiedy. Ciekawa akcja, charyzmatyczni bohaterowie i świetny styl, tworzą klimat, który przypadnie do gusty zdecydowanej większości czytelników. Polecam!





Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera






Patrycja Bomba 

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Do polskich autorów wciąż podchodzę z dystansem, mniejszym, ale jednak, myślę, że ten tytuł nie pozostawia jednak wątpliwości, że warto czasami dać szansę :)

    OdpowiedzUsuń