środa, 11 kwietnia 2018

"Podróżniczka" - Arwen Elys Dayton

Często bywa tak, że drugi tom jest gorszy od pierwszego. Szczególnie w trylogiach tak się dzieje, jakby autor na siłę próbował wydłużyć swoją historię. Czy tak też było w przypadku „Podróżniczki” autorstwa Arwen Elys Dayton, będącej kontynuacją „Poszukiwaczki”?

Quin Kincaid jest należy do grupy ludzi zwanych Poszukiwaczami. Przynależność do nich to wielki honor i tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jednak co w przypadku, gdy w dniu Przysięgi posiadła wiedzę, której wolałaby nie mieć? Życie Quin okazało się bowiem jednym wielkim kłamstwem. Tradycja Poszukiwaczy wcale nie jest taka szlachetna, jakby mogła się wydawać. Bardziej można by było określić ją jako brutalną i bezwzględną. Ojciec dziewczyny jest mordercą. Jej wuj – kłamcą. Jej matka – ofiarą. A chłopiec, którego kiedyś kochała, za jedyny cel w życiu obrał zemstę, mając na swojej liście także jej rodzinę.
Jednak Quin nie jest sama. Shinobu, jej najlepszy przyjaciół i ukochany, to teraz jedyna osoba, której może zaufać. Jedyna osoba, która chce poznać prawdę o Poszukiwaczach równie rozpaczliwie jak Quin.
Ale co jeśli grzebanie w przeszłości będzie miało swoje konsekwencje w teraźniejszości? Wśród zaginionych dawno temu rodzin Poszukiwaczy i niebezpiecznych sojuszów czai się bowiem coś o wiele groźniejszego: złowrogi plan rozpoczęty wiele pokoleń temu, zdolny zniszczyć tradycję Poszukiwaczy na zawsze.

„Poszukiwaczowi nie wolno zawłaszczyć athamenu innej rodziny.
Poszukiwaczowi nie wolno zabić innego Poszukiwacza,
chyba że w samoobronie.
Poszukiwaczowi nie wolno krzywdzić ludzi.”
Odpowiadając na pytanie zawarte we wstępie – nie, zdecydowanie nie tak było w przypadku „Podróżniczki”. Powiedziałabym, że ta pozycja nie tylko utrzymała poziom wcześniejszego tomu, ale go podniosła i dostarczyła czytelnikowi dużo więcej przyjemności niż swoja poprzedniczka. Mamy więc szansę wrócić do świata ulepszonego i jeszcze bardziej magicznego.

Pierwszą zauważalną rzeczą jest poprawa stylu pisania autorki. Już wcześniej był dość dobry i przyjemnie się go przyswajało, ale teraz stał się o niebo lepszy. Wszystko o wiele płynniej się czyta, a przez to i szybciej, a ponadto dużo łatwiej wyobrazić sobie pewne rzeczy. Opisy należą do jednych z bardziej plastycznych, a błędy logiczne raczej nie występują. A przynajmniej ja ich nie widziałam. Nadal jednak kreacja świata przedstawionego jest dość pobieżna, jednak, szczerze mówiąc, nie przeszkadzało mi to.

Bohaterowie ani trochę nie stracili na autentyczności czy wyrazistości. Wydają się być stworzeni z krwi i kości, rozsądni i realni. Kierują się rozumem i nie są płascy. Co najważniejsze jednak – nie irytują czytelnika, co jest ogromnym ich plusem. Ponadto widać, że zmienili się lekko pod wpływem wydarzeń z pierwszej części. Niestety jest to trudno zauważalna przemiana i łatwo ją przeoczyć. Lepiej byłoby, gdyby autorka bardziej ją uwydatniła. Niemniej dobrze, że pisarka w ogóle uwzględniła wpływ pewnych sytuacji na psychikę swoich postaci oraz ich charakter. To  jeszcze bardziej dodało im prawdziwości.

Podsumowując, z przyjemnością jeszcze raz zanurzę się w świecie Arwen Elys Dayton i odbędę nowe, fantastyczne przygody z powołanymi przez nią do życia postaciami w kolejnej części trylogii, która niedawno miała swoją premierę. A jeśli Wy macie ochotę na nieco dobrej fantastyki to polecam rozpocząć przygodę z twórczością wyżej wymienionej autorki. Jestem pewna, że tak jak ja w niej przepadniecie i będziecie chcieli więcej!

 OCENA: 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Sara Chrzanowska
Biblioteka Feniksa

3 komentarze:

  1. Seria po dwóch tomach jak dla mnie na plus, nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po ostatni tom trylogii! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś tak przymierzam się ciągle do tej serii i ciągle mi nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę powrócić do pierwszego tomu... :/

    OdpowiedzUsuń