piątek, 27 kwietnia 2018

‘’Polacy – Niemcy. Sąsiedzi pod specjalnym nadzorem” – Anna Wolff – Powęska


Między Polską a Niemcami jest różnie i relacje z naszymi sąsiadami nie są raczej statyczne. Każdy Polak zna historię, pamięta o wojnie i w głowie niektórych nadal jest zakorzeniona nienawiść lub po prostu zwykła niechęć do narodu niemieckiego. Jednak w końcu te dwa państwa nawiązały nić porozumienia. Czy jest ona krucha? Nie wiem, aż tak głęboko w polityce nie siedzę, ale jednak wiem, że lepiej robić wszystko, aby zachować spokój na świecie.

Wypadałoby zacząć od określenia formy tej książki, bo jednak warto o tym wiedzieć. Sama muszę przyznać, że wyobrażałam ją sobie całkiem inaczej, ale to nie oznacza, iż jestem rozczarowana, bo tak po prostu nie jest. Całość to zbiór reportaży autorstwa Anny Wolff – Powęskiej, które na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat pojawiały się głównie w ,,Gazecie wyborczej”.

,,Goldhagen fałszywie interpretuje myśli papieża, który, oceniając czyn zbrodniarzy hitlerowskich, mówił: ,,Wyniszczając Izrael, chcieli w rzeczywistości wyrwać korzenie wiary chrześcijańskiej i zastąpić ją stworzoną przez siebie wiarą w panowanie człowieka – człowieka mocnego”. Zamiarem Benedykta XVI w Auschwitz nie była bynajmniej ,,chrystianizacja Holocaustu”. W duchu chrześcijańskiego uniwersalizmu papież uznał wiarę za wspólny dar Boga dla Żydów i chrześcijan. A także przypomniał, że chrześcijaństwo, które uczy pogardy dla judaizmu, obraża Boga.”

Reportaże są poukładane chronologicznie, pierwszy pochodzi z 1992 roku, ostatni z 2017 roku. Widzimy więc jak zmieniają się pewne sprawy, jak zmienia się podejście ludzi czy autorki do różnych kwestii. Z biegiem lat pewne problemy przestają być tak istotne, ale pojawiają się coraz to nowsze i one to zwracają uwagę ludzi oraz są tematem rozważań.

To, że Polacy zachowają dystans do Niemiec, jest pewne. Nawet sam tytuł sugeruje, że tak jest i tak będzie na zawsze albo przez jeszcze długi czas. Jednak książka wcale nie krytykuje żadnych z tych państw, co na pewno jest jej dużą zaletą. Autorka jest obiektywna, przedstawia fakty i nie manipuluje czytelnikiem. W reportażach przede wszystkim cenię trzeźwe spojrzenie na konkretną sytuację i tu tego absolutnie nie zabrakło. Anna Wolff – Powęska nie dość, że zachowuje neutralny stosunek, cytuje autentyczne wypowiedzi, odnosi się do różnych źródeł, to na dodatek przestrzega nas przed kłamstwami i mataczeniem faktów przez innych ludzi.


,,Partnerstwo jest główną zasadą funkcjonowania w Unii. Cała historia integracji europejskiej była dorastaniem do partnerstwa. Politycy ,,VI RP” mieli problem w dialogu z Niemcami nie z powodu hegemonicznych dążeń rządu w Berlinie czy niemieckiej dominacji w świecie. Ich wielokrotnie powtarzane oskarżenia, że nie są traktowani przez Niemców poważnie jako partner, brały się z tego, iż sami nie czuli się partnerem. Brak zaufania i podejrzliwość miały ukryć ich własną słabość.”

Autorka obiektywnie patrzy na wszystkie sprawy i jest ekspertem w swojej dziedzinie, więc wie o czym pisze. Zajmuje się zarówno opisywaniem wad i zalet obu państw, które są jej celowniku. W poszczególnych reportażach zwraca uwagę na aktualne problemy dla roku, w którym dany tekst powstał. Odnosi się do cech wspólnych i tych które różnią Polskę oraz Niemcy. Pokazuje również, że naród niemiecki to nie samo zło, bo w końcu wszyscy ludzie nie mogą odpowiadać za błędy popełnione przez jakąś grupę osób, która miała szczęście, dorwała się do władzy i wprowadziła swój własny reżim. Zwłaszcza, że minęło już całkiem sporo lat od tamtych wydarzeń.

Nie będę ukrywać, że nie jest to najłatwiejsza pozycja. Trzeba orientować się w historii, bo możemy nie zrozumieć pewnych fragmentów. Interesuję się wydarzeniami, które miały miejsce po drugiej wojnie światowej, więc mniej więcej orientowałam się w faktach i potrafiłam je połączyć. Dużą zasługą tego stanu rzeczy z pewnością było to, że autorka operowała bardzo ciekawym językiem, prostym, ale jednak dość profesjonalnym. Całość czyta się niezwykle płynnie, ale trzeba być uważnym, mieć spokój, żeby móc  analizować słowa, zdania czy już całe akapity. Bo wiele fragmentów może również skłonić nas do refleksji.

Okładka była też jednym z czynników, który przyciągnął mnie do tej książki. Połączenie tej czerni i bieli oraz dobór czcionki sprawiły, że powstało coś tajemniczego. Pasowało mi to do tej pozycji już od samego początku, ponieważ relacje Polski i Niemiec wydają się być właśnie okryte pewną tajemnicą. Poza tym biel była dla mnie symbolem czystości czy dobra, a czerń zła. Czyli również kolorystyka opisywała tematykę. 

Myślę, że ,,Polacy – Niemcy. Sąsiedzi pod specjalnym nadzorem” to książka, z której będą zadowolone wszystkie osoby interesujące się polityką zagraniczną naszego kraju, a zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z naszymi bliskimi sąsiadami. Jest to pozycja, która może poszerzyć nasz punkt widzenia i pomóc zrozumieć pewne kwestie do tej pory niejasne czy po prostu nieznane. To również idealna książka dla fanów reportaży Anny Wolff – Powęskiej, ponieważ w jednym miejscu znajdziemy ich naprawdę wiele.





Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu




Patrycja Bomba 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz