czwartek, 12 kwietnia 2018

"Potworna rodzinka"

Mimo że mam już swoje lata, to nadal kocham bajki animowane. Kiedy pojawiły się zapowiedzi "Potwornej rodzinki" próbowałam wyciągnąć wszystkich znajomych na wypad do kina, niestety nikt nie był zainteresowany. I teraz jestem im za to bardzo wdzięczna, bo przynajmniej nie straciłam pieniędzy na obejrzenie tej produkcji.
Film opowiada historię pewnej rodziny, która szczerze mówiąc, jest na dobrej drdzę, by się rozpaść. Ojca wiecznie nie ma w domu, gdyż jego szef wymaga, by ten nie robił nic innego tylko pracował. Szantażuje go między innymi słowami: "Chyba nie chcesz, żeby twoja rodzina głodowała?". Córka to typowa nastolatka mająca własne problemy i niezbyt przejmująca się resztą rodziny. Jej obecnym priorytetem jest zwrócenie na siebie uwagi pewnego przystojniaka z jej szkoły. Ponadto uwielbia siedzieć z nosem w telefonie i stroić fochy. Jej brat jest jeszcze mały, ale niesamowicie inteligentny. Niestety miewa kłopoty, gdyż pewien chłopak uwziął się na niego. Matka obojga to natomiast zakręcona kobieta, którą prześladuje pech. Często robi więc coś, przez co musi się wstydzić lub też co wprowadza resztę rodziny w zażenowanie.Nie jest to więc idealna rodzina, a każdemu z jej członków wiele do szczęścia brakuję. Co więc się stanie, gdy pojawi się ktoś inny, kto będzie chciał dać odrobinę radości jednemu z czwórki?

Jedną z ważniejszych postaci w tej bajce jest Drakula. Cierpi on z powodu samotności, dlatego też postanawia znaleźć sobie żonę. Przez przypadek nawiązuje kontakt z wcześniej wspomnianą matką i niemal natychmiast wybiera ją sobie na małżonkę. Wywołuje to lawinę zdarzeń, która w końcu doprowadza do zamienienia całej rodziny w potwory i stawia istnienie świata pod znakiem zapytania.
Źródło
Bajka przedstawia problemy ludzi, którzy w codziennym życiu zgubili pewne wartości. Najbardziej cierpi z tego powodu matka dzieciaków, mająca problemy z ich wychowaniem oraz niestety niemogąca liczyć w tym względzie na wsparcie męża. To ona jako jedyna widzi problem i podejmuje próbę jego naprawienia. Jednak kiedy nadarza jej się szansa na szczęście u boku przystojnego wampira, zaczyna się wahać. Ma już dość swojego życia i poważnie rozważa porzucenie go i wyjście za Drakulę. Oglądając tę bajkę, naprawdę myślałam, że w końcu mu ulegnie, ale jak można się tego spodziewać, postanawia dalej próbować pozbierać się swojej rodzinie.
Bajka porusza wiele problemów. Przede wszystkim pokazuje, do czego może doprowadzić brak miłości i samotność. Jak ważna jest rodzina – jej wsparcie lub sama obecność. Uczy, że wcale nie jest fajnie być postrachem innych. Początkowo to może wydawać się dobre, ale szybko okazuje się zgubne. Nie można też szukać miłości na siłę i zakochiwać się w ładnej twarzy. Uświadamia też, że nie tylko wyżywienia potrzebuje rodzina i czasami warto odejść z pracy i poszukać innego, by być prawdziwym rodzicem czy współmałżonkiem, a nie tylko takim na papierze.
Skoro więc „Potworna rodzinka” ma tyle plusów i tak wiele uświadamia, to dlaczego uważam, że wcale nie jest dobra? Ano dlatego, że jak większość mogła już zauważyć – tematyka zupełnie nie dopasowuje się do wieku odbiorców. Po pierwsze jakie dziecko będzie chciało oglądać film o problemach dorosłych ludzi? Szybko się znudzi i ani trochę nie będzie czerpało z niego przyjemności czy korzyści. Po drugie czy naprawdę trzy czy siedmiolatek powinien coś takiego oglądać?

Źródło

Jednak najbardziej ze wszystkiego moją opinię o tej bajce przypieczętowało jej zakończenie. Mam zamiar tutaj zaspoilerować, dlatego ostrzegam, że jeżeli nie chcecie wiedzieć nic więcej na temat fabuły, przejdźcie do kolejnego akapitu. Co więc tak bardzo mnie zbulwersowało w tej historii? Otóż gdy Drakula dostał odmowę od kobiety, postanowił zniszczyć świat. Nie chciał dłużej być samotny, a jeżeli on nie mógł kochać to i inni nie powinni. Rodzina jednak w końcu pojednała się ze sobą i ruszyła pokrzyżować plany wampira, przy okazji go uśmiercając. I jaki tego morał? Żaden. Ktoś jedyne, czego pragnie to miłość i wariuje z jej braku, a ktoś inny go za to zabija. Rozumiem, że zniszczenie świata to raczej nie mógłby być dobry czyn, ale postawmy się w sytuacji istoty wiecznej i na dodatek skazanej na samotność. Czy naprawdę twórczy tej bajki nie mogli postawić na coś innego? Sprawić, że i on odnajdzie szczęście?
Jeżeli ktoś z dorosłych lubi filmy animowane, to być może nie będzie to dla niego taka zła produkcja. Jednak dziecko zdecydowanie nie powinno tej bajki oglądać.

OCENA: 3/10



Za możliwość obejrzenia filmu dziękuję Monolith Films.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz