wtorek, 24 kwietnia 2018

"Sweet Cheeks. Zapach namiętności" - K. Bromberg

"Bo miłość jest jak magia. Możemy się zastanawiać nad tym, jak i kiedy do niej dochodzi, dlaczego przewraca nasz świat do góry nogami i jak mogliśmy bez niej żyć, gdy już nam się przytrafi. Ale to nie oznacza, że uzyskamy jakiekolwiek odpowiedzi. Czasem po prostu trzeba uwierzyć w nią i w ścieżki, którymi nas prowadzi."

Znacie to uczucie, kiedy kolejna książka Waszej ulubionej autorki pojawia się na naszym rynku? Ja właśnie kolejny raz mogłam je przeżyć. Te emocje są po prostu nie do opisania, cieszyłam się jak małe dziecko z lizaka, poważnie.


Saylor jest dziewczyną, której w zasadzie nie ułożyło się w życiu. A na dodatek jej były, wpływowy partner, wyrobił jej opinię, przez którą jej piekarnia ledwo wiąże koniec z końcem. Wisienką na torcie jednak jest moment, gdy dostaje zaproszenie na ślub swojego byłego faceta, ślub który ona zaplanowała dla niego i dla siebie.
Saylor jest bohaterką, która potrzebuje w życiu przewodnika. Jeśli jest sama, to gubi się w świecie i nie wie, czego chce od życia. Szczerze muszę przyznać, że darzę ją mieszanymi uczuciami. Nieco mnie irytowała swoim sposobem bycia. I chociaż próbowała być twarda, to jednak nie do końca jej to wychodziło.

Heyes oczywiście jest typowym facetem, który ocieka testosteronem. Która z pań by się takiemu oparła? Z całą pewnością żadna. Gwiazda Hollywood, za którą szaleje każda kobieta. Jednak jak to w życiu bywa, los lubi zaskakiwać i tworzyć nieoczekiwane zwroty akcji, dlatego na jego drodze postawił zwyczajną, szarą kobietę, której kiedyś zdeptał serce i która skradła serce jego. Życie lubi dawać kopa.

"... Czasem dzieją się w życiu takie rzeczy, które pozostawiają miłość w zawieszeniu. Ale jeśli ktoś jest Twoją bratnią duszę, nic nie powstrzyma cię od bycia w końcu razem."

Podobno drugi raz do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale czy aby na pewno zawsze warto kierować się tą zasadą? Saylor i Heyes zdecydowanie nie biorą pod uwagę tego przysłowia. 

Historia zaprezentowana w książce jest czymś nieco nowym, chociaż oczywiście ma powtarzające się schematy. Fajnie jednak, iż mamy tutaj styczność z bohaterami, którzy nie są standardowi, bowiem Saylor jest cukierniczką, a Heyes aktorem. W końcu nie ma biznesmena oraz uczennicy i chwała za to autorce.

Zdecydowanie zaletą książki jest jej wyjątkowa fabuła. Mamy tutaj styczność z powracającą przeszłością i brakiem miłości od pierwszego wejrzenia. Do tego jeszcze jest wątek dwóch byłych partnerów, więc nie brakuje ciekawej akcji. 

Akcja książki rozwija się powoli. W sumie mogłaby być trochę żwawsza, ale w sumie nie ma co narzekać, jest w miarę dobrze. Książka jest lekkim i przyjemnym romansem, który idealnie sprawdzi się w leniwe, ciepłe wieczory. Zachęcam więc do poznania historii, którą zaserwowała nam autorka. Z pewnością nie zabraknie w niej lukru. 
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania i patronat dziękuję Editio Red.

Znalezione obrazy dla zapytania editiored

Natalia Zaczkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz