"Syrop z piołunu. Wygnani w akcji "Wisła." - Paweł Smoleński

Reportaże są ostatnio gatunkiem po który sięgam najczęściej. Rzadko kiedy mam jednak okazję poczytać o wydarzeniach, które miały miejsce na terenie w którym mieszkam. Znam historię tego miejsca przedstawianą przez najstarszych mieszkańców, ale  przekaz ten ma jedną małą wadę. Pokazuje wyłącznie zło skierowane w stronę Polaków. W tych opowieściach zawsze "my" jesteśmy poszkodowani, a historia pokazuje, że było inaczej. Wciąż są tu jeszcze miejsca, gdzie Ukrainiec to wyłącznie wróg. Nie mówi się o tym głośno, ale strach pomyśleć, co by było gdyby..."Syrop z piołunu. Wygnani w Akcji Wisła" Pawła Smoleńskiego porusza temat wywózki z punktu widzenia wysiedleńców. Tym razem to oni mają głos!

 "Południowy wschód Polski wyczyszczono  według kryteriów etnicznych  i religijnych. Ocaleli nieliczni, głównie jakoś zasłużeni władzy ludowej , ale tych też postanowiono dorżnąć.(...) wojewoda rzeszowski donosił z zadowoleniem : problem mniejszości ukraińskiej po ostatnim wysiedleniu przestał istnieć." 

Zanim przejdę do historii i wspomnień zebranych przez autora  pozwolę sobie wspomnieć pokrótce czym była akcja "Wisła". Chociaż dostęp do materiałów  jest ułatwiony to jednak wciąż nie wszyscy  są świadomi jaki był cel tych zdań i w kogo konkretnie one uderzyły. Określenia akcja bądź operacja "Wisła" zaczęto używać w związku z działaniami pacyfikacyjnymi mającymi miejsce w latach  1947-1950 w stosunku do członków UPA i OUN - teoretycznie, ponieważ jak już wiadomo uderzyły one w niemal całą ludność ukraińską zamieszkującą dany teren. W całym przedsięwzięciu chodziło o to by rozbić oddziały tych organizacji i uniemożliwić im dalsze funkcjonowanie. Wysiedleniu podlegała ludność cywilna zamieszkująca południowo - wschodnie obszary Polski. Część historyków nadal ma wątpliwości co do autentycznego i głównego celu, zwracając uwagę na to, że często na obszarach z których dokonywano wywózek  nie funkcjonowały jednostki Ukraińskiej Powstańczej Armii. 


https://pixabay.com


Jeśli ktoś głębiej interesuje się tematem, ma już zapewne wyrobione zdanie na temat tego okresu. Autor doskonale wykorzystał czas na publikację, bo pojawiła się ona w momencie, gdy rząd polski po raz pierwszy odmówił finansowania  wydarzeń związanych z okrągłą rocznicą akcji.  Smoleński postawił na ciekawy a jednocześnie ryzykowny zabieg bazując wyłącznie na wspomnieniach i bezpośrednich wypowiedziach osób. W publikacji osoba autora jest niemal niezauważalna, chociaż  daje się odczuć  jej znaczący wpływ na kierunek myślowy.

"Żeby człowiek żył tysiąc lat, nie zapomni - mówi Nadzieja.(...) Nie patrzy w oczy , bo wtedy łatwiej zobaczyć, że wzrok ma szklany. - Żegnaliśmy się ze swoim życiem, poza wsią nie było świata, żadnej innej ojczyzny. Niby czas filtruje wspomnienia, łagodzi obrazy, ale nie odcedzi wszystkiego, nie ma bowiem jak."

Wokół samej książki pojawiają się liczne dyskusje. Jedni zarzucają wybielanie UPA, inni zwracają uwagę na brak dziennikarskiej rzetelności w związku z wątkiem dotyczącym Świerczewskiego. Nie mniej jednak nie trafiłam dotąd na żadną inną publikację gdzie mogłabym poznać losy wysiedleńców widziane ich oczami. Historię tych ludzi są różne, ale z każdej z nich wylewa się żal i brak zrozumienia w związku z tym dlaczego wobec nich zastosowano tak radykalne działania. Zmuszeni do pozostawienia dotychczasowego życia nie zawsze potrafili  odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wśród ruin budowali swą egzystencję na nowo. Na każdym kroku towarzyszył im jednak paraliżujący strach...  Sam reportaż jest stosunkowo krótki, jednak doskonale wprowadzający w temat. Z mojego punktu widzenia taka książka była potrzebna i powinno się głośno mówić o takich sprawach, bo niestety historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać. A my powinniśmy jako społeczeństwo być na tyle świadomi, by nie dopuścić do takich działań (bez względu na to kogo bezpośrednio dana sytuacja dotyczy).


                                                                          Ocena:  8/10


Za możliwość przeczytania dziękuję:  Wydawnictwo Czarne




~Mariola Mazur 


Udostępnij w Google Plus

About mariola mazur

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz