„W głębokiej Konspiracji. Tajne życie i labirynt lojalności szpiega KGB w Ameryce.” – Jack Barsky, Cindy Coloma

[źródło]
            Książki związane z wojną i pierwsza myśl? II wojna światowa i rozterki ludzi skazanych na walkę, ucieczkę lub niesprawiedliwą śmierć. Jednak po tych ciężkich 6 latach życie nadal trwało. Zarówno zimna wojna, jak i czasy współczesności są często traktowane przez nas, młodych, trochę po macoszemu. Uważam, że duży wpływ ma na to fakt, że historii za każdym razem uczymy się od starożytnego Egiptu i kraju Mezopotamii, a gdy docieramy do dziejów, w których żyli nasi rodzice to zazwyczaj brakuje na to już czasu. A ta historia wciąż okrywa nam swoje oblicze, choćby w postaci ujawniania akt czy wyznań byłych szpiegów. I właśnie ta książka jest taką opowieścią, najprawdziwszą w swojej treści, bo oparta na faktach życia Albrechta Dittricha (pseudonim Dieter), który będąc już amerykańskim obywatelem posługuje się nazwiskiem Jack Barsky.

            Autor opisuje swoje życie od najwcześniejszych lat swojego życia, zaczynając od tego, jak poznali się jego rodzice. Jest to swoisty pamiętnik Albrechta, gdzie poznajemy jego lęki, ambicje oraz pierwsze miłości i rozczarowania. Odkrywa przed nami, jak bardzo codzienne życie, wychowanie i relacje międzyludzkie stopniowo sprawiały, że stawał się idealnym kandydatem na szpiega.



„Pewnego dnia, gdy miałem około pięciu lat, dla zabawy odwróciłem głowę, żeby uniknąć pocałunku, i oświadczyłam: 
- Mutti, jestem już duży. Nie potrzebuję  całowania na dobranoc.
Uniosła brwi, ale szybko zapanowała nad sobą.
- No dobrze – stwierdziła krótko i odeszła.
Pozostawiony sam w ciemności pogrążyłem się w rozpaczy. Czy matka nie zrozumiał, że chciałem sobie zażartować?”

           Ten fragment przytaczam, ponieważ osobiście wstrząsnęło mną to wyznanie. Ile razy bagatelizujemy to, co próbuje nam dziecko powiedzieć? Ile razy nasza obojętność odbija się na życie młodego człowieka, który potrzebuje więcej czułości, niż o tym powie? W tym przypadku szereg takich oschłych i chłodnych relacji wpłynęły na to, że w dorosłym życiu Albrecht nie będzie miał skrupułów porzucić ludzi, których kocha, aby wykonać pracę dla idei komunizmu – jedyną filozofię, którą znał i w nią wierzył.

[źródło]

           Zostajemy wciągnięci w arcyciekawą historię, w której krok po kroku młody mieszkanie NRD staje się agentem KGB. Sposób szkoleń, komunikacji czy zasady, które obowiązywały w szeregach tej organizacji są dla nas, współczesnych, bardzo ciekawe. Dopracowanie do perfekcji detali konspiracji, ale również nienagannego zachowania, które nie raz zostało sprawdzone w różnych warunkach, mowy ciała, które pod wpływem nieoczekiwanego stresu mogły narazić szpiega na wykrycie czy też ogromna rzetelność do zadań, poświęcenie sprawie, ambicja wraz z talentem do nauki – to właśnie sprawiło, że Dieter zaczynał stawać się ważną personą w KGB. W końcu młodemu Europejczykowi trafia się wielka szansa – wyjazd za granice sowieckiego kraju i to aż do miejsca, który było kolebką kapitalizmu – Stanów Zjednoczonych Ameryki.  Zimna wojna i wyścig zbrojeń trwa w najlepsze. Młody Niemiec głęboko wierzy, że jest tylko jedna słuszna polityka, która może zbawić świat – komunizm, a złowrogi i wyzyskujący kapitalizm będzie mógł zwalczyć od środku systemu.

[źródło]

            Albrecht ostatecznie trafia do Ameryki jako Jack Barsky i tam potrzebuje zasymilować się w środowisku na tyle, aby zdobyć amerykański paszport. Czy mu się to udaje? Dlaczego porzuca kobietę, którą prawdziwie kocha i która urodziła mu syna? Jaką pracą się zajął? Kim staje się Jack z każdym osiągnięciem w społeczeństwie? Czy wiara w komunizm przetrwa?

[źródło]

           W mojej ocenie książka jest rewelacyjna. Bardzo ciekawie napisana, narracja pierwszoosobowa sprawia, że czyta się te dzieło jak pamiętnik, pełny bardzo prywatnych odczuć. Autor jest szczery z czytelnikiem, ale też trzyma w napięciu. Spora część młodości Albrechta dzieje się w NRD, między innymi w Bad Muskau, które jest oddalone ok. 20 km od mojego miejsca zamieszkania, co sprawia, że historia staje mi się jeszcze bliższa, a wręcz namacalna. Czytelnik uczestniczy w całej relacji i widzi, jak mężczyzna ten wybiera według swoich przekonań, gdzie dla większego dobra wykonuje złe rzeczy. Akcja chwilami wciąga tak, że ciężko oderwać się od książki, a gdy wraz z zakończeniem pewnego etapu w życiu Jacka kończy się jego praca dla KGB pozostaje myśl – no, ale co dalej? Czy ujdzie mu to "na sucho"?


             Polecam każdemu, bo poza spojrzeniem historycznym niesie ważne przesłanie. Wybory, które dokonujemy w życiu opieramy na tym, co znamy i w co wierzymy. Czasem wiara ta jest ograniczona, tak jak nasze spojrzenie. Wybieramy według swojego przeświadczenia to, co jest dla nas najlepsze. Lecz nigdy nie jest za późno do zmian w życiu. Trzeba tylko wiedzieć, że zawsze jest jakieś inne rozwiązanie. Człowiek zawsze będzie musiał rozliczyć się ze swoją przeszłością. I ta książka jest tego najlepszym przykładem.

„Wychodziłem z tamtego muzeum, czując wyrzuty sumienia, wstyd, odrazę i gniew. Stasi i KGB były wspólnikami w zbrodni, a ja ich lojalnym pracownikiem i gorliwym pomocnikiem.”

Moja ocena 9/10

Dziękuję serdecznie wydawnictwu Zysk i S-ka za możliwość zapoznania się z egzemplarzem.

www.zysk.com.pl


Emilia Pieńko

Udostępnij w Google Plus

About Emilia Pieńko

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ciekawa recenzja. Z pewnością sięgnę po tą książkę. Pozdrawiam Andżelika www.czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń