piątek, 18 maja 2018

"Harry Potter. Podróż przez historię magii." - British Library, przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska i Piotr Budkiewicz


Harry'ego Pottera nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, historia młodego czarodzieja obiegła świat w mgnieniu oka i rozpala ogień w sercach kolejnych pokoleń już od przeszło 20 lat. Ostatnio nakładem wydawnictwa Media Rodzina została wydana pozycja uzupełniająca potterowski światek, a mianowicie "Harry Potter. Podróż przez historię magii". Wyczekiwałam tej książki jak na szpilkach, od kiedy to Rowling podała na swej stronie zapowiedzi nowych publikacji z okazji 20. rocznicy wydania „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”.

Kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej pozycji, obawiałam się, że nie znajdę w niej niestety nic, czego już nie wiedziałam, lub nie widziałam. Na szczęście myliłam się i to grubo. Zanim otrzymałam książkę wiedziałam jedynie, że na pewno znajdują się w niej szkice pisarki, jak i wybrane ilustracje Jim'a Kaya, który niesamowicie klimatycznie zilustrował obecnie trzy pierwsze części Harry'ego Pottera. Poza tym miałam świadomość, iż znajdę tam różne ciekawostki i zdjęcia eksponatów z wystawy w British Library z okazji wspomnianego 20-lecia książki. 



Niektórzy powiedzą pewnie, że starczy już tych książek o Harry'm, że nie ma co wałkować w kółko tego samego – i nie ma co się kłócić, dla wielu osób to wszystko nie ma sensu, jednakże ta pozycja jest naprawdę wyjątkowa. Nie jest to kolejna książka, właściwie to album, w którym czytelnik może zajrzeć na wspaniałą wystawę, przeczytać i ujrzeć zdjęcia artefaktów, z których pisarka czerpała inspiracje do pisania – jest to nie lada gratka dla innych twórców! Możemy zaczerpnąć w małych dawkach autentycznej wiedzy historycznej z rożnych dziedzin, którymi posiłkowała się Rowling kreując swój świat, lub są po prostu pokrewnie związane z poruszanymi w książkach tematami.


Treść jest zrozumiała dla młodszego czytelnika, zwięzła i często intrygująca. Osobiście bardzo byłam zachwycona możliwością przeczytania fragmentów maszynopisu Rowling, jak i odręcznych tekstów, czy też planów. Wspomniane materiały możemy przeczytać tylko w oryginale po angielsku, co dla mnie było czystą przyjemnością, jest to dodatkowa zachęta, aby nauczyć się dobrze angielskiego. Po zapoznaniu się z treścią jestem szczęśliwa, że ostateczna wersja książek jest inna, choć nie ukrywam, że ciekawie było czytać o Korneliuszu, który jest mugolem, a Voldemort czerwonookim... karłem. Jest więcej takich smaczków, zupełnie inna scena z trolem górskim, wypadek ze starym fordem anglią miał początkowo skończyć się w jeziorze, a nie na wierzbie bijącej, właściwie początek całej historii miał być zgoła inny. 


Równie interesujące są rękopisy autorki, gdzie możemy podejrzeć z jakimi kwestiami się borykała, (np. przydział do domów), jak zmieniała się w trakcie tworzenia pieśń Tiary Przydziału, imiona nauczycieli, czy też jak wyglądało planowanie wydarzeń Zakonu Feniksa. W książce znajdziemy sporo prostych, ale bogatych w istotne szczegóły ilustracji wykonanych przez Rowling jeszcze przed wydaniem słynnej powieści, możemy więc zobaczyć, jak pisarka wyobrażała sobie bohaterów, czy też pojawianie się przejścia na ulicę Pokątną.



W środku znajdziemy również strony poświęcone niektórym nauczycielom z Hogwartu i jestem bardzo zawiedziona, że nie wszystkim, choć dodam, że nie napisano o nich nic, czego zwyczajnie bym nie wiedziała, sprawę ratują jednak historyczne fakty łączące się z poruszanym przedmiotem oraz przepiękne obrazy Jim'a Kaya. 



Kolejnym atutem, o którym już trochę wspomniałam, są zdjęcia z różnych ksiąg, nie tylko traktujących w temacie magii, ale zielarstwa, zwierząt, astrologii, astronomii, właściwie niemal o wszystkim, co niesamowicie mnie oraz mego 9-letniego syna zachęciło do poszukiwań wspomnianych dzieł w internecie i powiem szczerze, że jesteśmy pod wrażeniem. Ceny naturalnie również zwalają z nóg, jednak są to pozycje warte swych cen.  Przykładowo pierwszy na świecie atlas wszystkich ptaków Ameryki Północnej w ich naturalnej wielkości, zilustrowany przez Johna Jamesa Audbona, albo niesamowita praca pionierki entymologii Marii Sibylli Merian "Metamorphosis Insectorum Surinamensium" (Amsterdam, 1705r.), której najniższa cena jaką znalazłam jest ok. 450zł. Idąc dalej mamy możliwość ujrzenia kilku kart z z "Zwierciadła Uranii" – któż z Was wiedział, że są to niezwykle pięknie ilustrowane karty z 32 gwiazdozbiorami, które mają otwory rozmiarami odpowiadające najjaśniejszym gwiazdom, by spoglądając pod światło łatwiej ujrzeć dane gwiazdozbiory? Dzięki tej publikacji poszerzyłam swą wiedzę o kilku niezwykłych naukowców i z ciekawością szukam o nich więcej informacji w sieci.

Mówiąc szczerze, to nie mam do czego się przyczepić, wydanie piękne, ciekawe, inne od dotychczasowych pozycji o Harry'm Potterze, zawierające mnóstwo ciekawostek historycznych – niektórymi z nich zdążyłam się podzielić z bliskimi, np. do czego kiedyś służyło zaklęcie Abrakadabra (wg. Liber Medicinalis z XIII w. miało leczyć malarię, jest nawet zdjęcie z księgi oraz opis, co należało zrobić), anegdotka o czarownicy Cuchnącej Nelly, czy też w końcu najprawdziwsze zaklęcie na niewidzialność!



Żałuję tylko, że nie została wydana i nie wiadomo, czy jest w planach na nasz rynek druga pozycja, również o tej samej tematyce, jednak w wersji dla dorosłych i według podanych informacji o wiele bogatsza w zdjęcia i informacje oraz eseje z wspomnianej wystawy (źródło). Niebieska książka jest jakby streszczeniem tej z feniksem i posiada wiele wtrętów dla młodszego czytelnika (np. duch w butelce, bananowa magia, czy kwiaty zmieniające kolor). Cóż, nie ukrywam, że chciałabym posiadać obie i się sama przekonać. Na razie pozostaje cierpliwie czekać, lub polować na anglojęzyczne wydanie.




Ocena: 10/10



Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.
Ula Wasilewska

3 komentarze:

  1. Dla mnie, czyli dla Potterhead, pozycja obowiązkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo koniecznie muszę przeczytać! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda dość okay, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej tak bardzo, mimo że uwielbiam HP.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń