‘’Jak zatrzymać czas” – Matt Haig


Wyobrażacie sobie bycie prawie nieśmiertelnym? Starzeć się dużo wolniej niż ludzie, którzy cię otaczają? Czy to przyniosłoby mi szczęście? Nie sądzę. Bycie wyjątkowym zawsze ma swoją cenę i nie wiem czy potrafiłabym ją znieść. Nikt nie lubi patrzyć jak umierają osoby wyjątkowo nam bliskie, nie chcemy przeżyć wszystkich znajomych ani rodziny. Taka przypadłość mogłaby sprawić, że stalibyśmy się samotnikami, bo zbliżenie się do kogokolwiek mogłoby sprawić, iż nasza tajemnica wyjdzie na jaw. Częste zmiany miejsca zamieszkania nie są również przyjemną rzeczą, bo gdy gdzieś się zadomowimy, musimy zniknąć, bo ktoś zauważa, że się nie starzejemy.

Jest to powieść, która obejmuje wiele wieków, ale pokazuje uniwersalną prawdę o zagubieniu człowieka w ogromnym świecie. Tom Hazard skrywa niebezpieczny sekret, którego ujawnienie pociągnęłoby za sobą szereg konsekwencji. Z pozoru wygląda jak przeciętny mężczyzna w średnim wieku, ale rzeczywistość maluje się całkiem inaczej. Cierpi na rzadką chorobę, przez którą starzeje się dużo wolniej niż inni ludzie. Przeżył wiele lat, poznał niesamowitych ludzi, doświadczył przeróżnych przeciwności losu i w końcu pragnie spokoju. Czy kiedykolwiek będzie to możliwe?

,,Żółwie nie tworzą wspólnoty, jaką jest naród, nie mają flagi ani taktycznej broni jądrowej. Nie znają terroryzmu, referendów, nie wszczynają wojen handlowych z Chinami. Nie mają list utworów na Spotify wykorzystywanych podczas ćwiczeń. Nie czytają książek na temat kryzysów i upadków żółwich imperiów. Nie robią zakupów, korzystając z internetu czy kas samoobsługowych.”

Sam pomysł na książkę wydał mi się ciekawy, więc postanowiłam dać jej szansę. Kiedyś byłam zafascynowana motywem nieśmiertelności, ale już mi się przejadł, bo w każdej książce, filmie albo serialu, pomysły po prostu zaczęły się dublować, a ileż można czytać lub oglądać to samo, ale przekazane innymi słowami? Na szczęście autor nie poszedł na łatwiznę, wysilił szare komórki i stworzył historię, która w niczym nie przypomina tych, które miałam okazję poznać.

Na początku poznajemy mężczyznę, który starzeje się piętnaście razy wolniej niż przeciętny człowiek. Jednocześnie mamy okazję przekonać się jak wygląda jego życie w teraźniejszości, ale autor bardzo często wraca do przeszłości i opowiada o tym, co spotkało naszego bohatera. Trochę obawiałam się, że w końcu wszystko zacznie mi się mieszać, ale autor idealnie potrafił połączyć te dwie kwestie, a całość była jasna i klarowna.


Mam wrażenie, że ta książka ma formę pamiętnika. Tom poprzez wydarzenia z teraźniejszości, przypomina sobie o swojej przeszłości i opowiada nam o niej. Prowadzi narrację pierwszoosobową, więc bardzo łatwo wczuć się w lekturę i dlatego odniosłam wrażenie, że mam tu do czynienia z specyficznym, dziennikowym stylem. Autor operuje naprawdę ciekawym językiem, bardzo prostym i plastycznym, więc jego książkę czyta się po prostu przyjemnie.

,,Na ile jestem w stanie to ocenić, taki jest właśnie problemy życia w XXI wieku. Wielu z nas ma wszystkie materialne rzeczy, których potrzebuje, więc zadaniem marketingu stało się powiązanie ekonomii z naszymi emocjami, abyśmy poczuli, że potrzebujemy więcej, a co z tym idzie, zapragnęli czegoś, czego nigdy wcześniej nie chcieliśmy.”

W książce nie doszukamy się dużej ilości bohaterów, a całość kręci się wkoło Tima, jego przeszłości, teraźniejszości i emocji. Oczywiście poznajemy także innych, bo w końcu przez kilka setek lat swojego życia, mężczyzna nie był samotnikiem. Jednak cieszę się, że autor nie zawalił nas rozległymi opowieściami o innych, którzy pojawiali się na przestrzeni całej książki.

Widać, że autor ma również pojęcie o historii i na dodatek potrafi w przystępny sposób przekazać swoją wiedzę. Nie robi tego nachalnie, a ,,Jak zatrzymać czas” to nie książka, którą można nazwać historyczną. Jednak pojawia się kilka fragmentów, gdzie akcja dzieje się wiele lat temu i bardzo łatwo zobaczyć wiedzę autora na temat tamtych czasów. Cieszę się, że autor profesjonalnie podszedł do tematu i osadzając akcje w przeszłości, wprowadził nas także w klimat lat życia kapitana Cooka czy Szekspira.

Sam pomysł jest oczywiście oryginalny i nowatorski. Autor w ciekawy sposób pokazuje nam prawdę na temat człowieka oraz jego uczuć. Na pewno większość osób w dzieciństwie marzyła o nieśmiertelności albo przynajmniej zastanawiała się jakby to wyglądało. Tutaj widać, że Tim wcale nie cieszy się swoją przypadłością, możliwością życia w różnych czasach, poznawania sławnych ludzi i podróżowania po świecie. Są pozytywne aspekty długowieczności, ale cena za nie jest zbyt wysoka. Jednak on uczepił się nadziei, szuka osoby, która jest dla niego bardzo bliska, a również cierpi na tą samą przypadłość. To jest jego motywacją do życia.

Całość wypadła w moich oczach naprawdę świetnie, chociaż myślę, że początek mógłby być bardziej ciekawy i emocjonujący. Akcja rozwija się dość długo i nie każdemu może pasować taki spokój i statyczność. Jednak pod koniec wszystko się zmienia i na szczęście autor serwuje nam więcej emocji, przez które nie można się oderwać od książki już do samego końca.

,,Jak zatrzymać czas” to książka ze świetną i oryginalną fabułą, a także uniwersalnym przesłaniem i prawdą o tym, co siedzi człowiekowi w sercu. Całość jest napisana prostym językiem, a retrospekcje idealne współgrają z rozdziałami opowiadającymi o teraźniejszości. Można jej wybaczyć długi wstęp, bo na końcu sytuacja ulega znacznej poprawie i dzieje się naprawdę dużo. Polecam!






Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka







Patrycja Bomba 

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Cudny bokeh na zdjęciach <3 Niemniej, nie takie motywy po prostu raczej nie interesują. Nie spotkałam chyba takiej dobrze napisanej. No, może z wyjątkiem opowiadania Grzędowicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D A ja za to nie miałam styczności z tym opowiadaniem, ale może nadrobię ;)

      Usuń
  2. Chociaż o książce słyszę pierwszy raz to brzmi naprawdę super i chętnie po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń