sobota, 5 maja 2018

"Knox" - Eve Jagger


 "Knox" to trzeci już tom bestsellerowej serii "Sexy Bastard", w poprzednich tomach autorka opowiedziała o związku Cassie i Rydera oraz o romansie Casha i Savannah w powieściach "Hard" i "Cash". Będę z Wami szczera i przyznam się już na początku, że nie przeczytałam poprzednich dwóch części, tak więc nie mam porównania. Książka skusiła mnie okładką i rozchwytywanym, na rynku romansów z pazurem, nazwiskiem.

 Cooper Knox sławny, utalentowany bejsbolista cenionej drużyny New York Yankees, za którym szaleją kobiety. Wysportowany i zabójczo przystojny. Kiedy wraca do rodzinnej Atlanty, odżywają dawne wspomnienia... Knox ku mojemu zdziwieniu, wcale nie wzbudził we mnie ogromnych pokładów sympatii, odrobinę, a może nawet bardziej niż odrobinę irytował mnie swoim brakiem konsekwencji, arogancją (a wiadomo nie od dziś, że my kobiety lubimy aroganckich mężczyzn), która momentami była dla mnie wyjątkowo drażniąca. Spodziewałam się, że od pierwszej strony zapałam miłością do głównego bohatera, a tu nic, kompletnie nic...
Niby wysportowane i inteligentne ciacho, a nie zrobił na mnie absolutnie żadnego wrażenia.


Shelby Masters właśnie dostała awans na stanowisko szefa działu PR drużyny Atlanta Falcons. Jest profesjonalistką, bardzo długo i ciężko pracowała, by znaleźć się na tym stanowisku. Zarówno w pracy, jak i w oczach brata pozostaje jednak Małą Shelby, co wybitnie wyprowadza ją z równowagi. Kiedy na kolejnych stronach powieści autorka przedstawiała główną bohaterkę, miałam nadzieję, że chociaż ją obdarzę sympatią. Niestety, tak jak w przypadku Knoxa, Shelby mnie nie oczarowała. Mój problem polega chyba na tym, że lubię bohaterki bardzo kobiece, delikatne, wrażliwe...
Masters w moich oczach to tylko nimfomanka.



"Patrzymy sobie w oczy z przeciwnych stron kontuaru, 
a napięcie między nami opada - chwilowo.
Nie wiem, co my w ogóle wyprawiamy, ale coś mi 
mówi, że to się szybko nie skończy."


W powieści było mnóstwo, naprawdę całe mnóstwo seksu! Jeszcze przed połową zastanawiałam się, o co chodzi? Czy jestem za bardzo wymagająca? Czy za dużo tego typu powieści mam już za sobą?
Dlaczego tak razi mnie ten seks?
Raził mnie, bo zabrakło mi w tym uczucia. W ogóle nie zauważyłam objaw, świadczących o tym, że między głównymi bohaterami kiełkuje miłość. Nie było wzajemnej troski, poświęceń, tęsknoty... Jeśli bohaterowie się "poświęcali" to po to, by uprawiać seks, jeśli tęsknili, to za seksem... Przecież miłość to nie tylko seks, nie on jest najważniejszy.
Główny problem książki polega na tym, że Knox jest przyjacielem brata Shelby, Jacksona. Ta "przeciwność losu" jest dla mnie tak bardzo przerysowana... Czytamy przecież o dwojgu dorosłych ludzi, którzy w założeniu autorki są w sobie zakochani. Przecież dla zakochanych liczy się tylko to, by być razem, prawda? Pomimo wszystko i wszystkiemu wbrew...


"- Zdaje się, że nasza umowa zakazywała tego rodzaju aluzji.
To automatyczny faul - mówię, unosząc brwi.
- Czy zostanę za to zbita? - pyta Shelby, odrzucając włosy do tyłu
i trzepocząc rzęsami.
- No proszę, teraz nagle polubiłaś bejsbolowe teksty 
- rzucam z przekąsem. - Jeszcze jeden aut i będziesz siedzieć
na ławce do końca sezonu żółtodziobie."

W tego typu powieściach cenię sobie dobre dialogi i chociażby odrobinę humoru, choć wiadomo, że im więcej, tym lepiej. Tutaj dialogi były przeciętne, tak samo z resztą, jak wątki humorystyczne. W całej książce liczącej przeszło 300 stron zauważyłam zaledwie kilka i ustalmy, że nie śmiałam się z nich w głos.
Drażni mnie, gdy bohaterowie sami komplikują sobie życie. Wiem, że to nie jest literatura wysokich lotów, ale ja liczę na coś więcej, na emocje inne niż irytacja. Niemniej jednak, nie oceniam tej książki bardzo źle. Napisana jest lekko, co sprawia, że przyjemnie i szybko się ją czyta. Możemy poznać odczucia bohaterów, dzięki podzielonym pomiędzy nich rozdziałom, co stanowi duży plus.
Dla mnie powieść ta, jest przeciętna, ale może akurat trafi w Wasze gusta? Podzielcie się proszę ze mną swoją opinią.


Ocena 5/10 


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwo Kobiece
 
Julia Komorska

2 komentarze:

  1. Ja nie miałam jeszcze okazji czytać tej serii, ale będę chciała, żeby wyrobić sobie własne zdanie :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji jeszcze czytać tej serii, ale może niedługo się skuszę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń