"Operacja zjawa" - Jørn Lier Horst



Autorem książek o Biurze Detektywistycznym nr 2 jest Jørn Lier Horst, norweski pisarz, który wcześniej pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Znany jest z wielu książek kryminalnych dla dorosłych, ale pisze też dla dzieci, tych starszych, jak i młodszych, czerpiąc tematy na historie z życia.

Ostatnimi czasy mój syn jest miłośnikiem serii detektywistycznych, jednak z twórczością Horsta nie mieliśmy jeszcze styczności. Postanowiłam to szybko zmienić i dałam mu do przeczytania najnowszy tom pt. "Operacja zjawa". Jak mogłam się spodziewać, już pierwszego wieczoru pochłonął połowę książki w swoim łóżku. Następnego ranka zwierzył mi się jednak, że nie przeczytał dalej, bo...
wystraszył się zjawy. Mówił: "- No bo najpierw był płacz, później krzyk i jeszcze te hałasy z innego pokoju, zupełnie jak u nas w domu!". 


"Po chwili (...) rozległ się płacz, a po nim krzyk i brzęczenie łańcuchów. Jednocześnie zabrzmiał inny dźwięk – szmer dochodzący z innej części pokoju. (...) Nagle nadleciała ku niemu szara zjawa."



Marginesem dodam, iż pech chciał, że mamy 4-miesięczną córkę i wieczorny repertuar grozy się zgadzał, brakło tylko tych łańcuchów, ale dla niesamowicie ogromnej wyobraźni mego syna to naprawdę żaden problem. Przez kilka kolejnych dni obawiał się ciemności, mimo, że doczytał do końca i miał świadomość, że żadne duchy nie istnieją. Obecnie mu przeszło i ma do mnie lekkie pretensje, że też nie mogłam mu na pierwszy rzut dać innej części do przeczytania, zwłaszcza na noc. Emocje przy lekturze miał niemałe, właściwie on zwykle bardzo się wczuwa w wszelkie opowieści, ale ta zaintrygowała go szczególnie. Podobał mu się bardzo tok myślenia małych detektywów, ich pomysłowość, w szczególności sposób w jaki zadziałała Tiril po rozwiązaniu zagadki.


Bohaterowie mają tęgie głowy, bardzo racjonalnie i pomysłowo podchodzą do tematu, stawiają odpowiednie pytania oraz dociekają odpowiedzi, odnosząc się również do swego codziennego życia. Oliver i Tiril od początku nie wierzą w duchy i postanawiają rozwiązać nową zagadkę. Działają metodycznie, wpierw zbierają informacje ogólne, następnie wyruszają osobiście zbadać sprawę, a gdy zostają wystraszeni przez ducha, to w swoim Biurze Detektywistycznym nr 2 na spokojnie siadają i główkują nad racjonalnym wytłumaczeniem nowych doświadczeń. Dochodzą do trafnych wniosków i postanawiają wrócić ponownie do zamku łowieckiego, gdzie odkrywają całą intrygę, ale czy nie za późno? Czy uda im się nie dopuścić do przestępstwa? Tego już nie będę Wam zdradzać, jednak gdy sprawa przyjmie beznadziejny obrót, detektywi znów wykażą się nie lada bystrością i pomysłowością! Cała historia jest całkiem prawdopodobna, może niekoniecznie z udziałem dzieci, jednak pomysł jest przedni. Wspaniały wstęp młodego czytelnika w świat kryminalnych zagadek. Osobiście uważam, że to przysłowiowy krok dalej od innej popularnej i uwielbianej przez moje dziecko serii detektywistycznej.


Książka jest bardzo ładnie zilustrowana i posiada twardą oprawę, tekst duży i czytelny, treść jest spójna, zaś cała intryga bardzo wciągająca. Nie jest wymagana znajomość poprzednich pozycji, aby cieszyć się lekturą. Na początku i na samym końcu książki mamy ilustrację całego miasteczka Elvestad z zaznaczonymi najważniejszymi miejscami, następnie są dwie strony z przedstawionymi głównymi bohaterami całej historii, a na końcu znajduje się tzw. "Posłowie Ottona" (psa Tiril), w którym sprawdzamy, jak czujnie obserwowaliśmy ilustracje w książce. Świetna zabawa sprawdzająca naszą spostrzegawczość, która dzieciom dodatkowo urozmaica czytanie.



Śmiało mogę polecić książkę dla czytelników w wieku szkolnym zarówno do samodzielnego czytania, jak też z rodzicami. Mój syn niebawem skończy 9 lat i nie przesadzę pisząc, że to dzięki seriom detektywistycznym z dużą czcionką oraz ilustracjami zaczął nie tyle co czytać (bo robi to od dawna), a pochłaniać książki w trymiga samodzielnie. Wcześniej trochę marudził, że wszelkie interesujące go pozycje są wydane drobnym drukiem i mu się miesza tekst, tutaj nie ma z tym problemu i oswoił się na tyle, że chętnie czyta książki już z trochę mniejszą czcionką i większą ilością treści. Gorąco polecamy chłopcom i dziewczynkom sięgnięcie po wspaniałą serię Biura Detektywistycznego nr 2, my na pewno skompletujemy wszystkie tomy, które będą czekać na półce również dla młodszej siostry.


Jakie serie detektywistyczne dla dzieci Wy znacie i polecacie? My czytamy teraz dwie, znam jeszcze jedną dla trochę mniejszych dzieci i dwie dla starszych, ale może jednak Wy mnie zaskoczycie? Piszcie w komentarzach swoje typy.


Ocena 10/10


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina


Ula Wasilewska



Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz