wtorek, 15 maja 2018

‘’Pożądanie” – Helen Hardt


Każdy ma swoje demony i jakąś przeszłość, z która musi się uporać oraz pogodzić. Nie każdemu jednak jest tak łatwo zapanować nad bolesnymi wspomnieniami, które ciągle wracają w najmniej odpowiednich momentach. Są rzeczy, o których nie da się zapomnieć bez pomocy bliskich czy nawet specjalisty. Podzielenie się z kimś naszymi problemami, musi wymagać od nas dużej odwagi i gotowości do ciężkiej pracy nad powrotem do normalnego stanu. Jednak bardzo trudno jest dorosnąć do tak odważnej decyzji.

Jade postanawia wyjechać na ranczo do swojej przyjaciółki. Całkiem niedawno została porzucona przy ołtarzu przez narzeczonego i aktualnie czeka na wyniki egzaminów, które zadecydują o tym, czy będzie mogła podjąć pracę jako prawnik. Nie spodziewa się, że ten wyjazd okaże się dla niej pełny namiętności i to z bratem Marjorie. Talon jest mężczyzną skrytym, biorącym od kobiet to, co mogą mu zaoferować i nie dającym od siebie niczego więcej, z wyjątkiem swojego ciała. Gdy poznaje Jade, zaczyna czuć, że ta drobna kobietka miesza mu w głowie i pożąda jej jak żadnej innej. Jednak zdaje sobie sprawę z tego, że jego życie jest pełne demonów, których nie chce na nią zrzucać. Czy Talon dopuści do swojego serca Jade i pozwoli jej być częścią jego życia?

,,Nie chciało mi się pić. Jak zwykle, nie zapaliłem światła. Tak lepiej się czułem.
To kompletnie nie miało sensu. Najgorsze chwile w moim życiu działy się przecież w ciemności. A jednak ciemność okrywała mnie peleryną spokoju. Nie potrafiłem tego zrozumieć.”

Mam ogromny problem, bo zauważyłam w tej książce dość sporo minusów, ale jednak były również rzeczy, które wpasowały się w mój gust i tworzyły świetny klimat. Dość długo zajęło mi poukładanie sobie w głowie wszystkich moich uwag i myślę, że ostatecznie uda mi się wyrazić naprawdę szczerą opinię. Erotyki to książki, po które sięgam naprawdę rzadko i robię to, aby się zrelaksować po cięższych lekturach. Cóż, tym razem nie do końca się odprężyłam, ale tylko dlatego, że autorka poruszyła naprawdę ciężki temat, z którym czytelnik musiał się zmierzyć, a to nie było proste.

Sam pomysł był ciekawy, chociaż trochę schematyczny, bo jednak istnieje już trochę książek, w których to mężczyzna jest przystojnym bogaczem, ale pokrzywdzonym przez los, a kobieta piękną i raczej przeciętną osobą. Jednak historia Talona okazuje się po prostu trudna, a czytelnik póki co poznaje dopiero jej skrawki, ponieważ dłuższe wyjaśnienie poznamy zapewne w kolejnych tomach serii.


Podobało mi się jak autorka budowała napięcie. Oczywiście nie chodzi mi tu o relację Jade i Talona, ponieważ ta kwestia w moich oczach nie wypadła najlepiej, bo ich relacja opierała się tylko na seksie i skrawkach rozmów. Jednak co kilka rozdziałów czytelnik ma okazję zapoznać się z krótkimi fragmentami wspomnień z przeszłości Talona. Początkowo nie można z nich zbyt wiele wyczytać, ale z biegiem czasu, dostajemy coraz więcej szczegółów, zaczynamy się domyślać, o co chodzi i zadawać sobie wiele pytań o okoliczności. Cieszę się, że autorka zachowała przed nami tajemnicę i nie wyjawiła wszystkiego w tej części książki. Dzięki temu, z większą przyjemnością sięgnę po kolejną.

,,Chciałam mu tyle powiedzieć! Chciałam mu powiedzieć, że nie musi wyjeżdżać. Że zdecydowałam się nie wyprowadzać i że choć wiem o torturującej go udręce, o rozlewającej się w nim truciźnie, muszę tu zostać i mu pomóc. Chciałam mu powiedzieć, że jest dla mnie ważny. I że wprawdzie nie wiem, czym to jest, ale na pewno jest dla mnie ważny. W jakiś szczególny sposób.”

Narracja jest poprowadzona z dwóch perspektyw. Z jednej strony o wydarzeniach opowiada nam Jade, którą znienawidziłam praktycznie od pierwszych stron. Kompletnie nie rozumiałam jej toku myślenia, a jak zaczynała wdawać się w dyskusję z innymi bohaterami to aż oczy mi krwawiły. Niby to dwudziestopięciolatka, przyszła prawniczka, a wykazywała się całkowitym brakiem asertywności i umiejętności racjonalnego myślenia.

A z drugiej strony mamy Talona i jego otwartość wobec czytelnika, a skrycie wobec rodziny oraz kobiety, która wyraźnie zawróciła mu w głowie. Nie można powiedzieć, że jego zachowanie jest mądre i je popieram, bo tak nie jest. Jednak on jest zagubiony, od wielu lat trzyma w sobie traumę, która go powoli niszczy i wykańcza. Autorka świetnie pokazała osobę, która nie potrafi uporać się z samym sobą. Talon miał wszystkie cechy człowieka dręczonego przez demony i nie uważam, że jego zachowanie w jakiś sposób było wyolbrzymione.

Sam styl pisania autorki przypadł mi do gustu, ale kilkakrotnie jakieś fragmenty wytrącały mnie z rytmu, bo wydawały się napisane po prostu bez ładu i składu. Jednak nie utrudniło mi to zrozumienia fabuły, więc po prostu się nie przejmowałam. Fakt jest taki, że naprawdę szybko przebrnęłam przez ,,Pożądanie” i była to całkiem ciekawa lektura.

Jeśli lubicie erotyki, które są oparte na silnych emocjach, ta książka z pewnością przypadnie wam do gustu. Autorka daje nam dość schematyczną opowieść, ale w  jej tle kryje się naprawdę przerażająca historia. Zakończenie jest dość zaskakujące i na pewno stanowi mocną stronę ,,Pożądania” oraz zachęca do sięgnięcia po kolejną część serii.




Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Edipresse




Patrycja Bomba

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz