"Samotność we dwoje" - Agnieszka LIS

Prócz samotności we dwoje Agnieszka LIS ma na swoim koncie inne powieści, których jak dotąd nie zdążyłam jeszcze przeczytać. Na pierwszy ogień zdecydowałam się właśnie na samotność. Czy warto było? Zapraszam Was na recenzję.
Powieść ta, to w zasadzie napisany przez mężczyznę pamiętnik. Nieczęsto autorki decydują się na pisanie z męskiego punktu widzenia. Muszę przyznać, że pisarka doskonale poradziła sobie z  nietypową narracją, to zdecydowanie atut i wyróżnienie spośród innych. "Samotność we dwoje" to słodko gorzka opowieść o życiu Adama i Marianny, przy czym tej słodyczy naprawdę było niewiele. 
  
Adam to w moich oczach wyjątkowo upierdliwy i egoistyczny mężczyzna, w dodatku rozchwiany emocjonalnie. Nie może się zdecydować, czego chce, wiecznie jest nieusatysfakcjonowany, nie ma żadnych marzeń, żadnych ambicji, czy nawet potrzeb wychodzących poza te fizjologiczne. Ciągle daje nam do zrozumienia, że przeszkadza mu usposobienie żony, co jest dla mnie niezrozumiałe, przecież taką ją poślubił i taką powinien ją kochać.

Marianna, zwana przez wszystkich Mają, to całkowite przeciwieństwo męża. Od pierwszej strony zastanawiałam się jak to możliwe, by dwoje tak różnych ludzi tworzyło związek. Wydało mi się to nierealne. Maja to typowa bizneswoman w gustownej garsonce i szpilkach od znanego projektanta. Jej życie stanowią firmowe lunche, kolacje, spotkania, delegacje. Wraca często późno, nie ma czasu na przyrządzanie domowych obiadów, jednak mojej uwadze nie umknął fakt, że dużo częściej starała się zainicjować wspólne wyjście, czy po prostu wspólne spędzenie czasu, niż Adam. 



"Dwa dni temu chciałem zrobić Majce przyjemność i czekałem na nią 
w domu z kolacją. Zrobiłem jej sałatkę z krewetkami, do tego grzanki z masłem.
I dowiedziałem się, że moja małżonka od roku nie jada masła,
a od dwóch miesięcy pieczywa"

Początkowo sądziłam, że to Maja będzie tutaj złym charakterem, czy też ponosiła będzie winę, za kryzys w związku, jednak to Adam sprawia, że oboje czują się samotni. Tytuł powieści doskonale podsumowuje jej treść.
 Mam wątpliwość co do tego, czy Adam faktycznie był niezadowolony z sytuacji, w której się z Mają znaleźli, ponieważ nie robił nic, by zbliżyć się do żony. Jego krótkie i lekceważące odpowiedzi w rozmowach z Mają, ogromnie mnie irytowały. Już z tyłu okładki książki dowiedzieć się możemy, że Adam szuka pocieszenia w ramionach innej kobiety, tutaj duży plus dla autorki. Najczęściej zdradzają przecież, ludzie pochłonięci karierą, mają wszakże mnóstwo ku temu okazji, na przykład kilkudniowe delegacje. Adam jako samotny, ciągle niezadowolony i przyznajmy otwarcie, że nudny mężczyzna bez polotu, nie wydawałby się zdolny do romansu, a jednak. 
Sądziłam, że urlop, na który wybierają się nasi bohaterowie, będzie punktem zwrotnym w ich małżeństwie, czy faktycznie? Tutaj nie będę nic zdradzać, musicie przekonać się sami.

Autorka nie sięga po sprawdzone chwyty kolegów, nie budując emocji towarzyszących lekturze na erotyce. Opowieść ta, zdecydowanie jest z gatunku tych świetnie napisanych, co nie czyni jej zwykłym pisadłem, ale muszę przyznać, że nie jest to lekki język. Dialogi pomiędzy bohaterami nie są przerysowane, lektura nie jest przewidywalna, a autorka wiele niespodzianek zostawia nam na koniec.
"Samotność we dwoje" to pozycja dla dojrzałej czytelniczki. Jeżeli zaczytujecie się w lekkich, przyjemnych i wywołujących emocjonalny rollercoaster romansach, ta pozycja nie jest dla Was. Przyznam szczerze, że ja znacznie częściej sięgam właśnie po te lekkie. Nie uważam, że książka jest zła, ale uważam, że nie jest to powieść dla mnie. Mnie sama historia nie zachwyciła i nie porwała. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, jakie są Wasze odczucia, jeśli macie już tę książkę za sobą.



Ocena: 6/10



Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona
 

Julia Komorska

Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

5 komentarze:

  1. To prawda, że kobiety bardzo rzadko decydują się na pisanie w formie męskiej, ponieważ wymaga to całkowitego obrócenia swojego sposobu myślenia i wartości o jakieś sto osiemdziesiąt stopni. Jednak, mam wrażenie, że o wiele rzadziej to mężczyźni obierają narrację kobiecą, ponieważ trudniej jest im się wczuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, ale na szczęście znamy pisarzy, którzy nie bali się tego podjąć, a co więcej doskonale im się to udało, chociażby Nicholas Sparks, Jay Asher i jeśli pamięć mnie nie myli John Green 😊

      Usuń
  2. Jak dodajesz cytat kursywą, to już bez cudzysłowia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za sugestię, ale pozostanę przy tym co mi się podoba zwłaszcza, że nie jestem w tym odosobniona. :)

      Usuń
    2. Według PWN - Słownik języka polskiego, to gdy tekst cytowany został wyróżniony za pomocą innego rodzaju czcionki, to NIE MUSIMY stosować cudzysłowu, jednak nie oznacza to, że NIE MOŻEMY, lub, że jest to w jakikolwiek sposób niepoprawne. Podaję źródło dla dociekliwych: https://sjp.pwn.pl/zasady/442-98-B-2-Sytuacja-gdy-tekst-cytowany-zostal-wyrozniony-za-pomoca-innego-rodzaju-czcionek;629873.html
      Pozdrawiam.

      Usuń