Wikingowie. Kraina Proroka – Radosław Lewandowski

[źródło]
       Żyjąc we współczesnym świecie z lubością oglądamy się na historie naszych przodków i innych narodów. Naukowcy dokopują się do coraz to nowszych odkryć dotyczących odległych czasów. Wiele historii było przekazywane przez pisma, bogactwa, architekturę, ale przede wszystkim – przez słowo mówione z pokolenia na pokolenie. Te historie nieraz jeżyły włos na głowie i budziły lęki. Raz uzasadnione, a innym razem niekoniecznie. Tak również było i z Wikingami. Ludzie Północy przerażali swoich wrogów. Ich zaciętość w walce i nieustępliwość powodowały, że nie mieli sobie równych, a ziemię za sobą pozostawiali martwą i spaloną. Spotkanie z nimi oznaczało grabież, gwałt i śmierć. Wołano za nimi, że są barbarzyńcami, a nawet bezlitosnymi bestiami.

      A gdyby to tak na tę historię spojrzeć z innej perspektywy?

         Autor książki prezentuje nam silną ekipę Wikingów, którzy wyruszają w świat. Niestety, nie znam ich prawdziwych pobudek, ponieważ  książka, którą otrzymałam to … IV tom powieści, ostatni. Trochę z przykrością, ale i trudnością podjęłam się czytania tejże książki, bo umówmy się – czytanie przypomina trochę jak czytanie Władcy Pierścieni od ostatniej części. Niby wiesz o co chodzi, ale nie znając historii od początku idzie się strasznie zamotać. Nie mniej – poradziłam sobie i z tym, a to zasługa autora, który czasem zawija wątki czy nazewnictwo, ale da się wszystko zrozumieć. Z tyłu autor uposażył książkę w słownik słów zarówno szwedzkiego języka wikingów, jak i arabskiego.

[źródło]
      Wracając – spotykamy szwedzkich bohaterów w kraju Mahometa, w krainie Proroka, którzy pojednali się z „szmacianymi łbami”, jak nazywają wyznawców Allaha, tylko po to, aby odzyskać swój skarb.

„W służbie króla Ramira szwedzcy wikingowie przemierzyli Leon i połowę kalifatu. Podczas wielkiej bitwy nieopodal zamku Simanacas nad rzeką Duero Skandynawowie potajemnie wzięli do niewoli władcę Al.-Andalus – kalifa Abd ar-Rahmana. Ten, aby uniknąć śmierci z rąk niewiernych zaoferował im ogromny okup w złocie, jeśli dostarczą jego i towarzyszących wielmożów do Kordoby.”

       Zaczynają się dyskusje, umowy oraz krwawe jatki. Udaje im się wykryć spisek, który kryje się za pergaminem chrześcijańskiego mnicha, brata Piotra, w wyniku którego bronią wielkiego kalifa. Dalej pojawiają się potyczki oraz dalsze podróże, które wiążą się z walką o Sikilliję, która dla jednych będzie oznaczać nową ziemię i nowy dom, a dla innych – wzbogacenie się i powrót do domu.

      Skład, który prawdopodobnie pojawia się we wcześniejszych częściach, a dla nas w tej ostatniej są oni głównymi postaciami to: jarl Kolbjørn Krzywe Zęby, syn Eryka Zwycięskiego – Erik Erykssona (który ewidentnie zawsze ma pod górkę), Aslof Czarna Broda, Borga – kobieta wojownik oraz tajemniczy niewolnik zabrany z klasztoru o imieniu Zeno. Przyjaciół łączy więź wykuta w pocie, żelazie i przelanej krwi, ale również brzemię tajemnic oraz dziedzictwa, które nie raz sprowadzi kłopoty, zwłaszcza na Erika, młodego woja.

„Nie może spotkać mężczyzny nic lepszego niźli dobra bitwa, niestara chętna kochanka, mocny pokład pod stopami, pełen piwa żołądek i sprawdzona wesoła kompania podczas wikingu.”


           Skandynawowie z odległych epok to lud, który zachwyca swoimi zwyczajami. Twardoskóry, lecz wrażliwy na słowa i honor. Butny, ale pracowity, zorganizowany i poddany swoim przełożonym. Siał strach, lecz również szacunek wśród żołnierzy. Wśród tego męskiego reżimu pojawiają się także emocje, braterstwo, miłość czy też po prostu szacunek czy dla drugiego człowieka, umowy czy też dla kobiet.

         Bardzo spodobała mi się ta książka. Szczerze żałuję, że nie otrzymaliśmy pierwszego tomu, a ostatni. Historia napisana prawdziwie stylem oddający klimat. Zachowanie szacunku do każdej z religii, która się pojawiała wśród konfliktów, przypisy czy też nawet powiedzenia – oddaje ukłon autorowi. Czasami zdawało mi się, że czytając to aż nad to autor pokazywał swoją wiedzę wchodząc w dyskusje o poglądy religijne czy też zrozumienie innych wiar, ale szczerze wierzę, że to intencja mająca ubogacić dialogi, a nie element chwalenia się swoim obeznaniem.

       Książka pomimo rozmiarów sprawia, że pochłania całkowicie i czyta się ją lekko i przyjemnie. Miło było przenieść się w świat, gdzie słowo i honor ma pierwszeństwo, a miecz i przyjaźń w ogniu się tworzy. Nic dziwnego, że tak pasjonują nas tamte historie. Zabawna, pouczająca i ciepła. Mimo męskiego żargonu, gdzie uraczymy nawet opisy scen miłosnych czy wielkich libacji, ale … w końcu to samo życie J Stanowczo polecam.


„Fala radości przetoczyła się wśród zabranych, bo żyć trzeba z pełną piersią i z przelewającym się w żołądku trunkiem. A o jutro nie ma się co kłopotać.”



Moja ocena 9/10

Dziękuję wydawnictwu AKURAT za możliwość zapoznania się z egzemplarzem.




Emilia Pieńko

Udostępnij w Google Plus

About Emilia Pieńko

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Na początku pomyślałam, że to nie jest chyba książka dla mnie. Jednak po przeczytaniu recenzji uznałam, że chyba dam szansę tej serii. Sięgnę pewnie po pierwszą część i sprawdzę czy mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Proszę dać znać jak się podobało ! :)

      Usuń
  2. Mam pierwsze trzy tomy na półce i ciągle brakuje mi czasu, żeby je przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie klimaty :) dopisuje więc do czytelniczej listy

    OdpowiedzUsuń