"Blask" - Eustachy Rylski

Główny bohater „Blasku” to Fabian Gaponia – prawa ręka Dona, infantylnego przywódcy wynaturzonego i upadającego państwa,  narodu pogrążonego w chaosie i demoralizacji. Ludu, który dyktatorską niechęć i pogardę do nich samych odbiera jako jego siłę i potęgę.  Kraju nieustających pogróżek, w którym więzienia są zapełnione a likwidacja ludzi nie służących czynem lub myślą chorzej rzeczywistości staje się niemal rutyną.
Ale i Gaponia nie jest ideałem, ani nawet bohaterem całkiem pozytywnym. Zresztą o takiego w tej powieści będzie raczej trudno.  To dość cyniczny samotnik, człowiek  wewnętrznie zamknięty w sobie,  ale też i ktoś, kto w przeciwieństwie do pozostałych ma w sobie odrobinę krytycyzmu, zastanawia się, analizuje i zadaje chyba zbyt dużo pytać – co nie uchodzi uwadze rządzącym. Gaponia mimo wszystko to  jednak „Nikt”, a to  już desygnuje go do roli idealnej ofiary. Z czasem odsunięty od wszelkiej władzy, uwikłany z wyboru w  związek z prostytutką przybiera rolę bohatera tragiczne. Dla niego nie ma już dobrych wyborów, nie zmieni już ani siebie ani kraju w którym przyszło mu żyć. Pozostało tylko cierpienie, zawód i rozczarowanie. Ale czy oby na pewno? 

„Mówię o burdelu, to określenie adekwatne do sytuacji, jaki mamy już za rogiem – co odpowiedział zapytany. – Niby wszystko działa, lecz z widoczną zapowiedzią przykrego końca. A jak ktoś tego nie przeczuwa, to zazdroszczę, bo ma spokój”. 

Tymczasem kraj pogrąża się w coraz większym odmęcie. Wokół można spotkać jedynie przemoc, gwałt i  ludzką głupotę. Znika wszystko co dla ludzkości ważne. Bledną wszelkie granice między dobrem i złem, zasady i normy moralne. Wartości przestają mieć rację bytu. Nawet wina i kara niewiele mają już ze sobą wspólnego. Nie ma mowy o sprawiedliwości i rozsądku. Niełatwo też dopatrzeć się w drugim człowieku jakichkolwiek oznak człowieczeństwa, o szczęściu nawet nie wspominając. 


„ W mojej ojczyźnie każdy znajdzie swoją ofiarę, […] Jak brakuje ludzi, to ofiarami stają się zwierzęta, jak tych nie ma pod ręką, to drzewa, rośliny, wszelki bezbronny byt, bo moi rodacy to kaci każdej delikatności, subtelności, odmienności, nawet umiarkowania”.

Czymże zatem jest „BLASK”?  Niewątpliwie powieścią nieszablonową i alegoryczną, przypominającą niejednokrotnie „Dżumę” czy  też powieści Orwella . To abstrakcyjna powieść, która w swej powściągliwości krzyku  kieruje czytelnika  w zapowiedź  czegoś radykalnego, nieuniknionego, na co nie znajdziemy lekarstwa ani otuchy. Mimo jednak beznadziei jaka wyłania się z powieści Rylskiego, powieść sama w sobie takową nie jest. To przewrotny obraz „społeczeństwa bez sensu” – w którym sens winien zobaczyć sam czytelnik. Zobaczyć też może jego niezwykłe podobieństwo do kraju w którym sami dziś żyjemy. Kraju nieumiejętnie rządzonego, pełnego manipulacji, konfliktów i problemów. Jest niczym przekalkowana historia narodu pełnego absurdu i groteski. 

„Kraj wrócił do pogaństwa, a ściślej przestał udawać, że je kiedykolwiek porzucił. Obywatele sprzeciwiali się jawnie Bogu, a chrześcijaństwo wyprowadzone ze świątyń stawało się przedmiotem niewybrednych żartów. Nawet nieliczni sprawiedliwi godzili się z prawdą, że bieg zdarzeń jest nieodwracalny, że bliźni dążą do społecznego unicestwienia, które jest perspektywą skrajnie przygnębiającą, jeżeli się zważy, że się nie skończy, tylko katować będzie bez ustanku swoją stałością”.

Obok rozkładu, samotności, przemocy, okrucieństwa, mętnych zasad i groteski Eustachy Rylski nie stroni od pełnych subtelności i poetyckiego liryzmu twórczości. Przeplata brutalność i cięty język z nastrojowością  i sentymentalnością. Być może jest to wewnętrzna ucieczka w krainę marzeń i pragnień, miejsca gdzie każdy człowiek poczuje  się szczęśliwy i spełniony – czyli w miejsce tytułowego „BLASKU”.

„[…] zapytał o przejrzystość powietrza nad południowymi morzami, o światło w jakim skąpane są krople wody zbierające się w mgiełkę, którą po południu bryza pędzi ku lądowi, o cienie kobiet na fasadach białych domów zatopionych w ogrodach i drewniane schody wspinające się urwiskiem”. 

„Blask” E. Rylskiego tęsknotą za jasnością i ciepłem, tym który może zabłysnąć w życiu każdego z nas, jest marzeniem ale i przestrogą by nie tracić z oczu zagrożeń jakie serwuje nam współczesny świat. 

 „Kruche jest nasze istnienie i najczęściej byle jakie. Od trwogi do trwogi. Ale upływać może w mroku lub blasku. Obiecuję wam blask. Pamięta pan te słowa, generale”.

Niełatwa powieść, co raczej nie zdziwi fanów naszego współczesnego prozaika, laureata wielu prestiżowych nagród, którego powieści znane są również na świecie.  Inna niż wszystkie jego dotychczas stworzone dzieła, smutna a zarazem piękna,. Powieść, która winna mieć miejsce w niejednej domowej biblioteczce i do której chce się wracać.
Warto więc stanąć przed tym wyzwaniem, wziąć książkę do ręki, przeczytać i na długo jeszcze zostać z jej przesłaniem. Wystarczy też spojrzeć na szatę graficzną książki - ta okładka mówi sama za siebie, jest idealnie trafionym symbolem całej treści. Nie przegap tej pozycji.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera
Ocena 10/10
 

 Edyta Sztylc
Udostępnij w Google Plus

About EdyMon

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Czuję, że to coś dla mnie. Uwielbiam takie książki, zwłaszcza takie, przy których mogę bardzo dużo myśleć. Na pewno przeczytam!

    buziaki!
    http://sleepwithbook.blogspot.com/2018/06/zerca-katarzyna-berenika-miszczuk.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Z takimi pozycjami zawsze warto się zapoznać.

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki wymagające, chyba się skuszę :)

    Zapraszam do mnie: https://littaly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń