"Bug" - gra karciana - Anna Sobich-Kamińska


źródło
W moim domu książki, jak i gry są zawsze przyjmowane z zachwytem. Tak też było w przypadku gry karcianej Bug od Wydawnictwa Zielona Sowa. Pudełko zwraca szczególną uwagę pięknymi grafikami kolorowych owadów i prostą, niewiele mówiącą, ale chwytliwą nazwą Bug, która z angielskiego oznacza zwyczajnie owada.

W środku małego pudełeczka znajdziemy jedną planszę z cyframi, 28 żetonów z modliszkami w pięciu kolorach po pięć każdego oraz trzy bezbarwne/białe. Poza tym mamy sporej wielkości 32 karty, na których jednej stronie znajdują się pytania, a na odwrocie grafiki w losowych konfiguracjach owadów.


Powiem szczerze, że zaintrygowała mnie zarówno szata graficzna, jak i opis, sprawiając, że już pierwszego wieczoru musieliśmy do niej zasiąść, by zagrać. Gra dedykowana jest dla dzieci od 6 lat wzwyż, jednak mówiąc szczerze, to gry na spostrzegawczość, szczególnie, gdy ściśle staramy się trzymać reguł, nie są wcale takie proste. Przy okazji już naprawdę bardzo dawno nie graliśmy w żadną grę tego typu, więc w żaden sposób nas nie znudziła. Polecam sporą dawkę humoru i odrobinę dystansu, żeby rozgrywki przebiegały w przyjemnej atmosferze. Zasiedliśmy do gry w trójkę i po szybkim zapoznaniu się z zasadami, przystąpiliśmy do zabawy.


W instrukcji mamy podane dwa warianty gry: dla grupy od 2 do 5 osób, lub pojedynek dla dwóch graczy. Celem wariantu podstawowego jest zapamiętanie wszystkich kolorów i owadów na pojawiających się w rundzie trzech kartach. Zwycięzcą zostanie gracz, który zdobędzie najmniej bugów (żetonów) po ósmej (ostatniej) rundzie, lub gracz, który jako jedyny będzie mógł zaznaczać jeszcze odpowiedzi.

Po przetasowaniu i podzieleniu kart na dwa stosy, kładziemy jeden obrazkami do góry, a drugi pytaniami Każdy gracz bierze sobie po pięć bugów w wybranym kolorze, a resztę żetonów odkładamy.


W każdej rundzie wykonujemy kolejno cztery czynności, mianowicie: odsłaniamy po kolei trzy karty, przeznaczając po 10 sekund na przyjrzenie się każdej z osobna, następnie kładziemy na nich kartę z pytaniem, po czym wszyscy gracze w tym samym czasie muszą udzielić odpowiedzi, kładąc jeden ze swych żetonów na planszy z odpowiednim numerem. Na koniec rundy sprawdzamy odpowiedź zliczając konkretne elementy wskazane w pytaniu. Każda osoba, która zrobi błąd kładzie przed sobą swojego jednego buga i gdy uzbiera tak wszystkie pięć, to odpada z gry.


Zasady są więc naprawdę proste, ale zapamiętanie 21 owadów w ok. 30 sekund, widząc karty tylko pojedynczo i próbując spamiętać ich kolory, jak i rodzaj zdaje się na początku wręcz niemożliwe. Naturalnie im dłużej się gra, tym szybciej człowiek się oswaja i z grafiką i skupienie jest coraz większe. Ćwiczymy rzeczywiście swój umysł i można fajnie się wykazać. W większości jednak u nas to wyglądało na to, że zgadujemy, albo nam się wydaje, że jesteśmy blisko, bo zapamiętaliśmy akurat co innego. Gra jest fajna, ale na pewno nie bardzo prosta. Jeśli wasze dzieci grają w gry na spostrzegawczość, ćwiczą chociażby memory i mają odpowiednią dozę cierpliwości, by oswoić się z nową grą, to na pewno im będzie łatwiej. My mimo swego wieku, musieliśmy się jednak trochę wdrożyć, co jednak siadło nam pozytywnie na ambicję i postaraliśmy się skupić.


Wariant dwuosobowy, jako pojedynek jest chyba bardziej emocjonujący i weselszy. Również ma na celu wyłonienie osoby, która popełni mniej błędów. Po przetasowaniu kart układajmy je grafikami do góry, a obok nich  kładziemy żetony z modliszkami (bugi). Rozgrywka toczy się w ten sposób, że konkurujący ze sobą gracze dają naprzemiennie zagadki sobie nawzajem. Najpierw wykłada się równocześnie trzy karty i po 15 sekundach nasz rywal odwraca losowo jedną z nich, która będzie dla nas pytaniem. Kolejna różnica jest taka, że odpowiedź tyczy się również tylko tej jednej z trzech wybranych kart. Jednak to nie koniec! Aby wygrać możemy tutaj nieźle pobawić się w psychologiczne gierki udając, że albo bardzo dobrze znamy odpowiedź, czy też zawahać się, mimo swej pewności. Wszystko to ma na celu, aby nasz przeciwnik również się pomylił i załapał buga! Gracz, którego tyczyła się rozgrywka udziela odpowiedzi, a jego przeciwnik musi od razu ocenić, czy odpowiedź jest dobra, czy też zła. Jeśli pomylili się obaj, dostają po bugu, jeśli obaj dobrze odpowiedzieli, nie dzieje się nic, a jeśli tylko jeden z nich się pomylił, to musi sobie wziąć jeden żeton. Także w każdej rundzie można być stratnym. Koniec gry następuje wraz z uzyskaniem przez jednego z graczy trzeciego buga. To zdecydowanie nasz ulubiony wariant gry.


Podsumowując, to polecam grę, rozgrywki są błyskawiczne i przyjemne. Zagrać można niemal wszędzie, ćwiczenie pamięci każdemu na dobre wyjdzie, a przy okazji poznajemy wygląd kilku owadów. Estetyczne opakowanie i przyjazne grafiki sprawiają, że nadaje się na prezent, niekoniecznie tylko dla 6 latka, ale również dla starszaka. Dobra odskocznia od rozbudowanych gier oraz w chwilach, gdy brakuje nam czasu na długie rozgrywki.

Ocena 8/10

Za możliwość zagrania dziękuję WydawnictwuZielona Sowa



Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz