sobota, 30 czerwca 2018

"Chirurgica w Nepalu" - Anna Kołodziejska [PRZEDPREMIEROWO]

Ostatnio coraz częściej przyłapuję się na tym, że chętnie sięgam po reportaże, biografie, literaturę faktu. Do tej książki zachęciła mnie przede wszystkim okładka, choć już sam tytuł intryguje, przyznajcie sami. Miałam spore oczekiwania wobec tej lektury, a ona w pełni je wszystkie spełniła. Zacznę może od powiedzenia Wam paru słów o tym, jak świetnie została wydana. Naprawdę miło jest widzieć, że wydawnictwo nie szczędziło środków na książkę, okładka jest fantastyczna, przykuwa uwagę żywymi kolorami i nieprzypadkowymi wzorami. Całość liczy niemal 400 stron i zawiera mnóstwo ciekawych zdjęć, co stanowi ogromny atut, doskonałym dopełnieniem jest twarda, solidna oprawa. W środku jest jeszcze lepiej, wierzcie mi!

"Patrzyłam zdumiona, jak wylewa z miski zupę, polewając nią ryż. 
A potem jej palce i wreszcie cała dłoń zanurzyły się w jedzeniu.
Mieszała i ściskała, jakby chciała ulepić jednolitą masę.
Potem uformowała z palców coś na kształt łopatki i zaczęła wiosłować 
od kopy ryżu do ust i z powrotem. Mój własny obiad stanął mi w gardle.
Spojrzałam po twarzach zebranych, ale oni nie widzieli w tym sposobie jedzenia 
nic dziwnego."


Już po kilkudziesięciu pierwszych stronach wiedziałam, że nigdy za żadne pieniądze nie chciałabym, znaleźć się w Nepalu. Na zdjęciach znajdujących się w książce, dostrzec możemy, jak brudno jest wszędzie, pełne śmieci ulice, brak jakichkolwiek pojemników, nawet szpital, w jakim dwa miesiące spędziła nasza bohaterka, zdecydowanie nie należy do sterylnych. Ludzie ubierają się dosłownie w szmaty, załatwiają się, śpią i jedzą, gdzie popadnie a to, co dzieje się na ulicach przypomina cyrk.
Książka napisana jest trochę jak pamiętnik, Anna Kołodziejska bardzo szczegółowo i realistycznie opowiada nam o swoim pobycie w Nepalu. Jako chirurg pomaga miejscowym lekarzom ratować życie ciężko poparzonych ludzi. Każdy z pacjentów ma swoją, przerażającą historię, nie jest łatwo czytać o tragediach, które przydarzyły się tym ludziom. Najczęściej niestety tragiczne w skutkach wypadki, są spowodowane biedą i szukaniem oszczędności... Nepalczycy są bardzo specyficzni, czytając, miałam wrażenie, że tam świat stanął w miejscu. Nikogo nie dziwi jedzenie rękami, załatwianie przy kimś swoich potrzeb fizjologicznych, czy picie z jednego dzbanka. Restauracje nie zachęcają do spróbowania potraw z menu szefa kuchni, powiedziałabym wręcz, że odstraszają. Domy niczym nie przypominają miejsca, w którym powinno się żyć, wypoczywać, jeść, uczyć... Zwierzęta przechadzają się środkiem ulicy i nikt nie widzi w tym nic szokującego. To naprawdę specyficzny kraj, w którym ciężko jest żyć.



Podziwiam tytułową chirurgicę za odwagę i wytrwałość. Anna Kołodziejska zdecydowanie przeżyła przygodę życia, pełną przyjemnych, ale też niebezpiecznych niespodzianek. Opowiada nam o ludziach, których poznała, pracując w miejscowym szpitalu, każdej z osób poświęciła nawet osobny akapit. Opowiada nam również, o panujących w Nepalu zwyczajach, o posiłkach, które się tam jada, o sklepach zabytkach i straganach. 

"Zdarza się, że pacjenci wybudzają się podczas zabiegów.
Operuje się w stresie, kiedy z ust chorego dobiegają okrzyki bólu."

Bardzo zbulwersował mnie fragment, mówiący o tym, że pacjenci krzyczą z bólu, a lekarze nie mogą im ulżyć w cierpieniu z powodu niewystarczającej ilości środków przeciwbólowych. W miejscowych aptekach kupić można co prawda leki, lecz ich skład zdecydowanie wiele pozostawia do życzenia. Więcej z nich szkody, niż pożytku, więc chorzy skazani są na ból.


Jeśli lubicie książki, w których można przeczytać prawdziwe, nieprzerysowane fakty o życiu innych ludzi, znacznie różniących się od nas, to jest to zdecydowanie pozycja dla Was. Mnóstwo pięknych zdjęć i podzielona na rozdziały historia, uprzyjemniają nam czytanie. Anna Kołodziejska stworzyła świetny pamiętnik z niezwykle emocjonującej wyprawy, serdecznie polecam.

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Wydawnictwu Vesper



Julia Komorska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz