czwartek, 28 czerwca 2018

"Królik Franek" - Marta Krzemińska

Znacie już książeczki z serii "Królik Franek"? Są to przepiękne bajeczki, opowiadające o przygodach sympatycznego króliczka. Marta Krzemińska przy współpracy z psycholog dziecięcą Martą Żysko-Pałubą stworzyła kilka przeznaczonych dla dzieci w wieku przedszkolnym historyjek, nie myślcie, że są to zwykłe, lekkie opowiastki. Każda z tych opowieści jest niezwykle mądrze i pouczająco napisana, dzisiaj opowiem Wam o dwóch bajeczkach z serii: "Królik Franek i prawda o zaginionym telefonie" oraz "Królik Franek i historia nieśmiałego misia".


"Królik Franek i historia nieśmiałego misia" Bohater naszej książeczki chodzi już do przedszkola, bardzo lubi bawić się z dziećmi i chętnie poznaje nowych przyjaciół. Kiedy zauważa, że na osiedle, na którym mieszka, wprowadza się rodzina misiów, nie kryje radości. Mały miś jest w wieku Franka, więc króliczek już obmyśla, co będą razem robić.
W sobotę razem z mamą nasz bohater wybiera się na plac zabaw, na miejscu widzi nowego sąsiada, który bawi się samolotem. Króliczek od razu próbuje nawiązać rozmowę z małym misiem, ten jednak wygląda na przestraszonego. Miś jest bardzo nieśmiały, w przeciwieństwie do Franka, wcale nie nawiązuje łatwo przyjaźni i raczej stroni od innych dzieci. Dzięki tej książeczce łatwo wytłumaczymy naszym dzieciom, jak różni jesteśmy, że to, iż ktoś się nie odzywa, czy też nie reaguje na nasze słowa, niekoniecznie oznacza, że nas ignoruje, może po prostu się wstydzi i jest nieśmiały.




"Królik Franek i prawda o zaginionym telefonie" Nasz króliczek bardzo się nudzi, postanawia, że urządzi sobie mecz, co prawda Frankowi nie wolno grać piłką w domu, ale kiedy zamknie drzwi, rodzice nie będą mogli zobaczyć co dzieje się w pokoju. Niestety podczas zabawy piłka trafia w doniczkę z kwiatkiem, na szczęście z doniczki wysypuje się tylko ziemia, więc króliczek część zagarnia do roślinki, a pozostały bałagan wmiata łapką pod dywan. Kiedy mama pyta synka, czy nie wydaje mu się, że z donicy ubyło ziemi, króliczek odpowiada, iż wydziobały ją pewnie ptaszki.
Następnego ranka Franek spogląda w plecak siostrzyczki i dostrzega tam jej telefon, nie zastanawiając się, wyciąga go i ukrywa w swojej kieszeni. W przedszkolu chwali się komórką, mówiąc, że to jego nowy nabytek, zadowolony jest, kiedy widzi zazdrosne minki przyjaciół.  Króliczek postanawia po powrocie do domu, odłożyć telefon na miejsce. Bardzo jest zdziwiony, gdy widzi, że plecak siostry jest opróżniony, a ona płacze. Poszukiwania telefonu kończą się, kiedy z kieszeni Franka słychać znajomą melodyjkę.
Dzięki tej bajeczce nasze dzieci zrozumieją, iż nie warto jest, kłamać, dużo łatwiej jest, przyznać się do winy, oraz tego, że nigdy nie powinno się bez pytania brać nienależących do nas rzeczy.


Książeczki są naprawdę piękne, ilustracje przykuwają wzrok i zachęcają do czytania, już sama okładka sprawia, że zwraca się na nią mimowolnie uwagę. Bardzo podobają mi się duże literki, którymi napisane są historyjki, idealnie nadają się do samodzielnego czytania, czy też do stawiania pierwszych kroków w czytelniczym świecie. Uważam, że książeczki z serii o sympatycznym Franku idealne są dla przedszkolaków, zdecydowanie Wam je polecam.

Ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z książeczkami, dziękuję Wydawnictwu Wilga


Julia Komorska

2 komentarze: