‘’Listy w butelce. Opowieść o Irenie Sendlerowej” – Anna Czerwińska – Rydel, ilustracje: Maciej Szymanowicz


Przyznam Wam się do czegoś. Wiele lat temu razem ze swoją klasą pojechałam do kina na film, który sprawił, że coś we mnie się zmieniło. Dobitnie uświadomiłam sobie, że przeszłość mojej ojczyzny jest naprawdę przerażająca, że wielokrotnie zostawaliśmy poddawani przeróżnym próbom i zawsze wychodziliśmy z nich zwycięsko. W końcu Polska jest na mapie jako niepodległe państwo, a to nie byłoby możliwe bez niezliczonej liczby bohaterów, którzy się do tego przyczynili. Nie sposób jest wymienić nazwiska ich wszystkich, bo większości nawet nie znamy i pewnie już nigdy nie poznamy. Po seansie zaczęłam dużo czytać, oglądać i na swój własny sposób poznawać historię Polski, która naprawdę mnie zainteresowała. A wiecie jaki to był film? Dzieci Ireny Sendlerowej.

Kim właściwie była Irena Sendlerowa, o której opowiada książka ,,Listy w butelce”? Podczas wojny dokonała niezwykłej rzeczy, która też była bardzo niebezpieczna. Wyciągała z getta warszawskiego żydowskie dzieci i dawała im szansę na normalne życie, uratowała prawie dwa i pół tysiąca ludzkich istnień. Do końca życia pozostała naprawdę skromną osobą, która kompletnie umniejszała swoje zasług i żyła w cieniu.

,,Irena Sendlerowa w przebraniu pielęgniarki, czyli siostry Jolanty, znowu stała w kolejce do przejścia za mury. Czuła, jak pot strużkami cieknie po jej plecach, bo, jak zawsze, pod fartuchem miała jeszcze kilka warstw odzieży. Potem, już w getcie, rozdawała ubrania, ale teraz, w tym upale i tłumie, wydawało jej się, że nie wytrzyma ani chwili dłużej.”

Rok 2018 został ogłoszony rokiem Ireny Sendlerowej i to właśnie z tej okazji została wydana książka ,,Listy w butelce”. Jest ona skierowana do młodzieży, takiej która rozumie już czym była wojna, bo jednak treść wymaga przynajmniej minimalnej wiedzy oraz orientacji w tym temacie. Jednak myślę, że z pomocą rodzica, nawet młodsze dziecko zrozumie jej sens oraz przekaz.


W oczy już na samym początku rzuciła mi się przepiękna okładka, która świetnie podsumowuje treść książki, ale także poniekąd opisuje działalność siostry Jolanty podczas wojny. Oczywiście wnętrze również jest pełne cudownych grafik, które nawiązują do treści i sprawiają, że całość jest bardziej przystępna dla młodszego czytelnika. Wszystkie rysunki mają niesamowity klimat, ponieważ są lekko przydymione, a kolory nie biją po oczach. Sama oprawa graficzna również mnie zachwyciła. Tytuły rozdziałów były wyróżnione i bezpośrednio odnosiły się do ich treści, a pod niektórymi znajdują się nawet daty, które pomagają umieścić nam wydarzenia w konkretnym czasie.

Tekst jest napisany dużą i wyraźną czcionką, a odstępy między wersami są odpowiednie, więc młody czytelnik nie będzie miał problemu z czytaniem i na pewno nie zniechęci się do lektury. Autorka posługuje się niesamowicie przystępnym językiem, bardzo fajnie opisuje fakty, zachowuje umiar i nie wchodzi w brutalniejsze szczegóły, ale wyraźnie określa ramy okrucieństwa, które miało miejsce podczas drugiej wojny światowej. Wybrała najważniejsze fakty z życia Ireny Sendlerowej i je streściła, zawierając istotne szczegóły. Dzięki temu całość nie jest za długa ani zbyt krótka – jest po prostu idealna. W przypisach możemy też przeczytać trochę więcej o niektórych osobach czy organizacjach, które pojawiają się w treści, ale tylko w związku ze współpracą z naszą bohaterką. To też uzupełnia wiedzę i sprawia, że całość jest bardziej zrozumiała.

,, - Ja tylko próbowałam żyć po ludzku… To przecież nic takiego. Każdy by tak zrobił. Trzeba podać rękę tonącemu. Nawet, jeśli nie umie się pływać, zawsze jakoś można pomóc. Nauczył mnie tego mój tatuś…”

W środku znajdziemy też kilka fragmentów opisujących życie ludzi podczas wojny albo opis tego, czym było getto, jak trafiali tam ludzie i dlaczego. To oczywiście tylko zalążek tego, co działo się w okupowanej Warszawie, ale od czegoś trzeba zacząć zdobywać wiedzę.

Na samym końcu znajdziemy krótki rozdzialik z listami, które Irena Sendlerowa wymieniała z osobami lub różnymi instytucjami, a nawet Janem Pawłem II! Muszę wam przyznać, że nawet teraz, gdy sobie o nich przypominam, mam łzy w oczach. Podczas ich czytania po prostu płakałam, bo to wszystko wywołało we mnie tak wielkie emocje. Jednak od zawsze tak reaguje na wszystkie filmy i publikacje związane z Ireną Sendlerową. Cieszę się, że rok 2018 został ogłoszony jej rokiem, bo może dzięki temu więcej Polaków dowie się o jej poświęceniu.

Ostatnie strony zawierają taki skrót z życia Ireny Sendlerowej. Do poszczególnych dat zostały dopisane wydarzenia. Dzięki temu wszystko zostało zebrane w jednym miejscu i w skrócie. Jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o niektórych sprawach, zawsze możemy wpisać hasło w internet i z pewnością znajdziemy interesujące nas informacje.

,,Listy w butelce” to książka, która została skierowana do młodzieży, ale nie wątpię, że większość dorosłych również przeczyta ją ze łzami w oczach. Ilustracje Macieja Szymanowicza świetnie uzupełniają treść i sprawiają, że książka pięknie prezentuje się od strony wizualnej, co także zachęca po jej sięgnięcie. Myślę, że każdy z nas powinien znać historię Ireny Sendlerowej, ponieważ ta skromna kobieta dokonała wielkiej rzeczy, która musiała wymagać od niej wielkiej odwagi.





Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literatura


Patrycja Bomba


Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: