sobota, 16 czerwca 2018

[PRZEDPREMIEROWO] "Mroczny duet" - Victoria Schwab

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać „Okrutną pieśń”, która bardzo mi się spodobała. Nie mogłam doczekać się kontynuacji, która dzięki zainteresowaniu fanów ukazała się dużo wcześniej niż początkowo planowano, co było dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Czy druga część także zdobyła moją sympatię? A może cierpi na syndrom drugiego tomu? Zapraszam do przeczytania recenzji!

Kate Harker poluje na potwory i jest w tym upiornie dobra. August Flynn jest jednym z nich, mimo że marzy, by należeć do ludzkiego gatunku. Odkąd skrzyżowały się ich losy minęło sześć miesięcy. W tym czasie konflikt między potworami a ludźmi jeszcze bardziej się zaostrzył. Augustowi przypadła rola przywódcy w Prawdziwości, jednak nie jest to szczyt marzeń chłopaka. Natomiast w Dobrobycie Kate stała się bezwzględną łowczynią. Czy ich drogi ponownie się ze sobą zejdą? Co stanie się z ludzkością, kiedy pojawi się kolejny gatunek potwora, który karmić się będzie chaosem i najbardziej skrywanymi lękami swoich ofiar?

Pierwsza część cyklu naprawdę mocno mi się spodobała i byłam nią oczarowana. Chciałam jak najszybciej poznać dalsze losy bohaterów i niesamowicie się cieszę, że wydawnictwo zdecydowało się przyspieszyć wydanie kontynuacji i to dość znacznie. Dzięki temu nie musiałam sobie przypominać pierwszej części, bo większość z niej doskonale pamiętałam, a jakieś drobnostki można było przypomnieć sobie z początku lektury „Mrocznego duetu”.  


Akcja najnowszej wydanej w Polsce książki Victorii Schwab rozpoczyna się sześć miesięcy po zakończeniu tomu pierwszego serii. Kate i August są zupełnie gdzie indziej, a ich losy początkowo są całkowicie od siebie odseparowane. Bardzo mi się to podobało z jednego względu. Minowicie, czytając „Okrutną pieśń” zastanawiałam się, jak wygląda reszta świata wykreowanego przez pisarkę. Tutaj dostaję odpowiedź na to i może ona nie jest do końca tym, czego bym chciała, ale jednak otwiera nam oczy na resztę rzeczywistości, w której przyszło żyć zarówno Kate jak i Augustowi. Podobało mi się to, że autorka ponownie prowadziła narracje dwutorowo. Dzięki temu poznajemy tę historię z dwóch perspektyw, co daje nam możliwość rozszerzenia sobie pola widzenia na to świat oraz sytuację. Bardzo lubię takie zabiegi w książkach i to jest dużym plusem tej powieści.

Minusem natomiast jest to, że początkowo lektura może się dłużyć. Akcja rozkręcała się bardzo powoli, nie zachwycała, a wręcz momentami nużyła czytelnika. Jednak później, mniej więcej w połowie, może trochę szybciej, wszystko się rozkręciło i znowu autorka zaczęła serwować czytelnikowi mnóstwo niezapomnianych przygód i emocji.

W drugim tomie poznajemy też przeszłość bohaterów, których poznaliśmy w pierwszej części. Lepiej ich poznajemy i to nie tylko tych pierwszoplanowych. Dużą rolę w tej książce odgrywają także postacie dalszoplanowe, co także mi się spodobało. Główni bohaterowie natomiast dalej są świetni, chociaż zdecydowanie August wypada lepiej niż Kate. Jest bardziej prawdziwy i jego sposób myślenia należy do bardziej dojrzalszych i sensowniejszych. Kate nieco traci w oczach czytelnika, ale przynajmniej nie irytuje, jak duża część żeńskich postaci w obecnych dziełach fantasy.

Uważam, że pierwsza część cyklu jest lepsza niż druga. Zdecydowanie więcej się w niej działo i potrafiła zainteresować czytelnika od pierwszej strony a nie setnej. Jednak mimo wszystko drugi tom wcale nie jest taki zły, a jego zakończenie po prostu rozszarpuje serce czytelnika, tak więc fanom serii i tak go polecam.

OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Czwartej Stronie.


1 komentarz:

  1. Cały czas przymierzam się do lektury tej serii, ale wiecznie brakuje mi na to czasu :(

    OdpowiedzUsuń