sobota, 9 czerwca 2018

‘’Naga prawda. Nie daj się zmanipulować” – Maryann Karinch


Ostatnio przyłapałam się na tym, że mam znacznie ograniczone zaufanie do ludzi, a politykom to już całkiem nie wierzę i nie wiem, co musieliby robić, aby zyskać w moich oczach wiarygodność. Przeczytałam dość sporo książek o manipulacji, mowie ciała, ale też uczyłam się trochę o tym w szkole oraz moje własne doświadczenie mówi mi, że ludzie zrobią wszystko, aby pokazać się z dobrej strony i wyznają przy tym zasadę – wszystkie chwyty dozwolone. Jak więc możemy się przed tym bronić?

Otworzyłam spis treści tej książki i natychmiast odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z podręcznikiem. Od razu poczułam się trochę nieswojo, bo dopiero co skończyłam szkołę, a ponownie trzymam w rękach coś, co przypomina mi o tych wszystkich latach, które skutecznie obrzydziły mi taką formę przekazu informacji. Jednak postanowiłam, że nie będę się zbytnio tym przejmować i postaram się wczuć w lekturę, aby móc z niej odpowiednio skorzystać.

Pierwszą uwagą, która mi się nasuwa do głowy jest to, że tę książkę należy czytać od początku do końca, a nie wybierać akurat nas interesujące kwestie. Uważam, że postępując w ten sposób, po prostu większość osób nie zrozumie słów autorki i z pewnością zniechęci się do lektury. Jednak w tym wypadku, czytanie strona po stronie to chyba najbardziej odpowiednie wyjście, bo wtedy wszystko łączy się w jedną całość.

,,Prawda to zbiór faktów zgromadzonych za pomocą zmysłów, który uwzględnia istniejące pomiędzy informacjami związki oraz zależności.”

Początkowo wydawało mi się, że autorka posługuje się dość przystępnym językiem, ale dość szybko okazało się, że po prostu coraz mniej rzeczy jest zrozumiałe, przynajmniej dla mnie. W całości znajdziemy dość sporo specjalistycznego słownictwa, sformułowań, które będą nie do końca jasne. Niestety całość po prostu jest podręcznikiem, który nas oczy o tym jak ludzie nas manipulują i jak ochronić przed ich działaniem. Liczyłam jednak na to, że dostanę bardziej swobodną pozycję, dla człowieka będącego dość niedoświadczoną osobą w tej kwestii. Tu autorka niby dość dokładnie wyjaśnia wszystkie sprawy, rozkłada je na czynniki, podaje przykłady i naprawdę się stara pisać w sposób jasny, ale jednak i tak miałam całkiem sporo problemów ze zrozumieniem oraz zinterpretowaniem jej słów.


Autorka także odnosi się do badań innych osób, które są ekspertami w danych dziedzinach. Dzięki temu jej oraz nasze spojrzenie na niektóre kwestie, jest po prostu szersze. Takie czerpanie wiedzy z innych publikacji również podnosi wiarygodność tej książki i czułam, że autorka nie uważa się za alfę i omegę, ale chętnie korzysta z wiedzy innych, bo przecież nie może być specjalistką od wszystkiego. 

Książka ta uświadamia nas w działaniu innych ludzi. Pokazuje nam jak chociażby politycy obiecując jedną rzecz, chcą sprawić, abyśmy zapomnieli o innej. Autorka częściowo radzi nam jak postępować podczas takich sytuacji, proponuje nawet gotowe scenariusze, ale to już w drugiej połowie jej poradnika.

W środku znajduje się naprawdę wiele czysto teoretycznych informacji, które nawet w swojej formie oraz ułożeniu na stronie, przypominają mi te podręcznikowe rozdziały. Autorka przedstawia nam, na przykład, rodzaje informacji. Każde pojęcie jest wyjaśniane, najważniejsze kwestie wyróżnione i rozpisane w podpunktach.

,,Słowo ,,nigdy” nie jest zamiennikiem słowa ,,nie”. Podobnie jak zdanie rozpoczynające się od słów ,,Nie mogę…” Odpowiadanie pytaniem na pytanie to unikanie odpowiedzi. Powtarzanie pytania słowo w słowo jest taktyką obliczoną na zwłokę.”

Całość została urozmaicona i ilustracje oraz przeróżne schematy, które pozwalają nam zrozumieć myśl przewodnią oraz wyjaśniają bardziej zawiłe kwestie. To akurat można zapisać na naprawdę duży plus, ponieważ wiele osób to typowi wzrokowcy i lepiej zapamiętują, mając wszystko na obrazku. Jednak, ponownie jest to rozwiązanie typowo podręcznikowe.

W części praktycznej autorka uczy nas jak w dość sprytny sposób pozyskiwać informacje od osób mające różne typy osobowości. W środku również znajdziemy naprawdę wiele podrozdziałów o mowie ciała, które są interesujące i zawsze taka wiedza się na przyda. Ta kwestia jest jednak dość ważna, bo teraz każdy próbuje oszukiwać i czasem nawet nie musi używać słów, aby mu się udało.

Ostatni rozdział chyba najbardziej do mnie przemówił, bo był o samoocenie, a skupiał się na tym jak sami się okłamujemy i jaki to ma wpływ na nasze samopoczucie. O czymś takim jeszcze nigdy nie czytałam, więc to na pewno była dla mnie nowość i to bardzo inspirująca.

Na samym końcu znajdziemy także słowniczek, w którym autorka wyjaśniła niektóre trudniejsze słowa lub terminy, pojawiające się w jej książce. Jednak nawet mając taką pomoc, miałam całkiem spory problem ze zrozumieniem niektórych podrozdziałów.

Myślę, że ta książka jest pozycją dla osób, które miały już do czynienia z podobnymi publikacjami. Całość jest swego rodzaju podręcznikiem, uczącym nas jak strzec się przed manipulatorami. Mi sprawił on sporo problemu, ponieważ autorka zagłębia się również w dużo trudnych kwestii i używa przy tym stosunkowo trudnego i fachowego słownictwa. Mimo wszystko, udało mi się całkiem sporo dowiedzieć i być może dzięki temu będę czujniejsza w przyszłości.






Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Bellona






Patrycja Bomba

1 komentarz:

  1. Nie jest to pozycja z gatunku tych, po które zazwyczaj sięgam, myślę jednak, że w ramach urozmaicenia mogłabym dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń