wtorek, 12 czerwca 2018

‘’Nieznośny ciężar tajemnic” – Samantha Young


Często można usłyszeć, albo nawet przeczytać, że ,,prawda zawsze wyjdzie na jaw”. Zgadzam się z tym. Oczywiście, jeśli kłamiemy w błahych sprawach, to raczej nikt nie będzie przejmował się takimi drobnymi nieścisłościami, o których pewnie wszyscy szybko zapomną. Są jednak rzeczy, których nie da się ukryć, nie na dłuższą metę. Jak więc jednak zdobyć się na odwagę i wyznać prawdę? Na pewno trzeba mieć w sobie dużo odwagi, ale jeśli ktoś nas uprzedzi, może wyniknąć z tego dużo więcej problemów.

India nigdy nie miała problemów z popularnością, bo w swojej szkole była lubiana. Jednak los sprawił, że prawie z dnia na dzień, musiała przeprowadzić się na drugi koniec kraju. Trafiła do szkoły, w której spadła na dno hierarchii. Mimo wszystko, nie załamywała się i krok po kroku, budowała swoją pozycję, bo dzięki niej czuła się lepiej, zapominała o kłopotach rodzinnych. Eloise – córka bogatego narzeczonego jej matki, nie czuje do niej sympatii i wraz z paczą swoich przyjaciół sprawiają, że India czuję się po prostu jak śmieć. Dziewczyna skrywa wiele sekretów, ale szybko okazuje się, że najpopularniejsza para w szkole – jej przyszywana siostra Eloise oraz jej chłopak Finn, również mierzą się z demonami. India znajduje wspólny język z Finnem, zbliżają się do siebie i zaczyna łączyć ich wspaniała przyjaźń. Jednak czy tajemnice pozwolą im spokojnie żyć? Co się stanie, gdy społeczność szkolna pozna kilka brudnych faktów z przeszłości?

,,W ciągu ostatniej minuty dowiedziałam się trzech rzeczy o Finnie Rochesterze.
Po pierwsze, zdecydowanie miał poczucie humoru.
Po drugie, naprawdę słuchał, co do niego mówiłam.
Po trzecie, jego uśmiech rozjaśniał cały pokój.”

Muszę przyznać, że początkowo miałam małe obawy co to tej książki, bo pewien fragment jej opisu mnie trochę zmartwił. Nie chciałam znów trafić na powieść, której akcja toczy się ciągle w szkole pełnej uczniów zachowujących się jak żmije, bo mam tego po dziurki w nosie. Jednak chciałam dać szansę tej autorce i nie żałuję.

Książka ta nie jest oczywiście wybitnym dziełem, które wymyka się schematom, bo znajdziemy ich całkiem sporo. Chociażby tasiemcowy motyw szkoły, elit, chamskiego traktowania nowych uczniów i poniżania wszystkich, którzy okazują się inni. Rozumiem, może w amerykańskich szkołach dzieci są tak okropne, bo ja w Polsce nigdy nie spotkałam się z aż tak dużym hejtem, a mam za sobą prawie wszystkie szczeble edukacji (na studiach raczej wszyscy mają gdzieś pozycję w hierarchii, bo w każdej wolnej chwili modlą się o pomyślne zdanie egzaminów, więc chyba jestem bezpieczna i nie trafię w sidła walki o byt na korytarzu). Jednak autorka tym razem odrobinę złagodziła ten wątek i nie zrobiła ze wszystkich potworów. Naprawdę cieszyłam się, że Eloise nie okazała się jedną z tych okropnych przyszywanych sióstr, których jest już pełno w filmach i książkach.


Mimo wszystko, lubię motyw szkoły i to w pewnym stopniu on przekonał mnie do tej książki. Po prostu myślałam, że autorka trochę odczaruje wszystkie sprawy związane z tym wątkiem i po części udało jej się to zrobić, ale też została przy pewnych schematach, które są powielane aż do znudzenia. Cieszę się jednak, że część wątków była po prostu nowa i nie wyciągnięta z innych powieści. Dzięki temu czytałam z większą przyjemnością. 

,,Mogłam żyć dalej, bez względu na to, co przyniesie jutro, bo miałam teraz coś, czego nie posiadałam w zeszłym roku. Wiedziałam, że są na świecie ludzie tacy, jak Finn. To właśnie mi podarował, a razem z tą wiedzą otrzymałam coś jeszcze.
Wiarę.
Nadzieję.
Dał mi coś, co będzie trwać długo po tym, jak wszystko zgaśnie.”

Narracja w pierwszej osobie oczywiście spełniła swoją rolę i uważam, że taka jest najlepsza przy tego typu powieściach. ,,Nieznośny ciężar tajemnic” to książka przede wszystkim skierowana do nastoletniej publiczności, a przynajmniej ja z czystym sercem mogę polecić ją właśnie tej grupie.

Co do fabuły… Na pewno jest zagadkowa, bo autorka po trochę wprowadza nas w wydarzenia, rozsiewa aurę niepewności i dawkuje informacje. Wiemy, że bohaterzy mają ciężką przeszłość, ale dowiadujemy się o niej po kawałku. Dzięki temu mamy w pewnym sensie motywację, aby czytać dalej, jesteśmy ciekawi rozwoju wydarzeń, chociaż akcja nie należy do wybitnie napiętej.

Jednak w tej książce urzekło mnie to, że autorka pochyla się nad problemem przyjaźni. Owszem, mamy w środku również wątek miłosny, ale to jednak nie on jest głównym problemem oraz pierwszym ogniwem. To przyjaźń została pokazana w naprawdę wyjątkowy sposób i dlatego twierdzę, że to idealna książka dla młodzieży, bo dzięki niej mogą oni zrozumieć, że to nie pozycja w szkole czy posiadanie chłopaka, jest czymś najważniejszym. Posiadanie osoby, z którą można podzielić się każdą tajemnicą, każdym sekretem, każdym zmartwieniem czy każdą radością – jest naprawdę piękną sprawą, a prawdziwa przyjaźń znacznie większą wartością niż popularność. 

Muszę przyznać, że zakończenie było dla mnie również małą niespodzianką. Spodziewałam się czegoś odrobinę innego, a jednak autorka mnie zaskoczyła i nie poszła na łatwiznę w stylu - żyli długo i szczęśliwie. Oczywiście całość ma wydźwięk pozytywny, ale też wyrywa się ze schematu.

Myślę, że ,,Nieznośny ciężar tajemnic” to książka warta uwagi i z pewnością spodoba się nie jednemu nastolatkowi. Skupia się ona głównie na pokazaniu, że tajemnice nas niszczą i prędzej czy później wychodzą na jaw, ale w tym wszystkim także pojawił się wątek miłosny, który nie zdominował fabuły. Całość jednak pokazuje także wyjątkowość przyjaźni, co najbardziej mnie zachwyciło w tej powieści.




Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Edipresse



Patrycja Bomba

3 komentarze:

  1. Jestem zachwycona po przeczytaniu tej książki. Autorka potrafi grać na uczuciach czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sięgnęłam po tę powieść nie czytając opisu i tak naprawdę niewiele o niej wiedząc, bo poprzednia książki autorki "Wszystko przed nami" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. I na początku również byłam niezadowolona, bo byłam przekonana, że powieść będzie się kręciła wokół zepsutych nastolatków, a nie znoszę takiej tematyki. Na szczęście było inaczej i w ostatecznym rozrachunku byłam zadowolona z lektury. Świetna powieść :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń