poniedziałek, 18 czerwca 2018

Zbrodnie z namiętności – Sławomir Koper

[źródło]
        Od miłości do nienawiści dzieli nas mały krok. Niby każdy to wie, lecz kiedy życie sprowadza ludzi na nasze ścieżki, kiedy miłość zaczyna się psuć i nas niszczyć od środka – wówczas przekonujemy się ile prawdy jest w tych ludowych słowach, które każde pokolenie zna. Autor książki przekonuje nas, że takie historie, o których czytamy w gazetach, np.: Zabił żonę i sam popełnił samobójstwo, Ona umarła, a jemu pękło serce z tęsknoty, itp. – to nie jest wymysł współczesności. Zmieniają się czasy, wyposażenia, miejscowości, granice, odzież, lecz nie człowiek. Kochamy i pragniemy kochać tak samo jak dekadę czy stulecie temu.

       Sławomir Koper prezentuje nam 5 opowiadań, a właściwie relacji opartych na zeznaniach, sprawach sądowych, pamiętników i innych zapisków, które mają przybliżyć nam przyczynę śmierci wielkich postaci dla ówczesnej kultury – aktorki Marii Wisnowskiej, pisarki Dagny Juel, tancerki Igi Korczyńskiej, hrabiny Zyty Woronieckiej oraz piosenkarza Andrzeja Zauchy.  To nie tylko opowieść o uciemiężonych kobietach i mężczyźnie, lecz pełne przedstawienie postaci, żyjących według bieżącej kultury czy mody, opowieści zarówno o miłości, zdradzie, przekonaniach i prześladowaniach. O tym, jakie były plotki i nastroje panujące w czasach, które wydają nam się odległe i niepowtarzalne.


       Jacy byli bohaterzy opowieści? Poznajemy ich na kartach książki. Pokazują, co kochają, co ich pociąga, czego nie znoszą oraz to, jak się zmieniają w czasie, w sytuacjach, jak dojrzewają. Co niektórych może wręcz wprowadzić do grobu.

„Po jej śmierci muzy zachowywał się tak, „jakby mu ktoś wyrwał serce z piersi”. Chociaż miał dziecko, nie chciał dalej żyć. Ze śmiercią żony wszystko straciło dla niego sens.”

[źródło]

     Maria Wisnowska, która nie umiała i nie chciała zostać tylko żoną. Podobała się jej rozwiązłość i bogate życie aktorki, lecz w pewnym momencie nie umiała już rozróżnić, gdzie kończą się deski teatru, a zaczyna życie. Uwielbia nastroje dekadenckie i rozmawia o śmierci. Kusi, mami i czaruje, a z drugiej strony wiąże się z mężczyzną, którego niby kocha, i mimo to ma kochanków. Ginie z jej ręki, być może na własne życzenie…?
     Dagny Juel, norweżka, którą pokochała berlińska bohema. Kochali ją wszyscy. A wyszła za Przybyszewskiego. Cudny klimat wina, zabawy i inteligenckich rozmów sprawił, że Dagna odnalazła się w kręgu zarówno zainteresowania, jak i zawiści innych ludzi.

„Berlińska cyganeria spotkała się w winiarni czy też w oberży Pod Czarnym Prosiakiem. W kłębach tytoniowego dymu i oparach alkoholu prowadzono zajadłe dyskusje, przeciągające się czasami do białego rano.”

[źródło]

      Podoba mi się bardzo ta książka, ponieważ opis tych postaci, żyjących w różnych epokach, pokazuje, że tak naprawdę niczym nie różnią się oni od nas, współczesnych ludzi. Widzimy tu ludzkie problemy, przyjaźnie, nadzieje i miłości. To, że ktoś był strasznym bałaganiarzem, inny miał ciągoty do alkoholu, które wpędziły go w nałóg, co w konsekwencji doprowadziło do rozpadu małżeństwa. Zazdrośni kochankowie, zaborczy widz i prześladowca, niedojrzali mężczyźni, którzy nie przejmowali się swoimi własnymi dziećmi w imię pogardy świata i przeintelektualizowanej rzeczywistości.  Przykre, że w tych sytuacjach kończyło się to dla niektórych śmiercią.

     Po tytule spodziewałam się kryminału. A otrzymałam pięć kryminalnych opowieści, które pozwalały poznać dobrze epokę przełomu XIX i XX wieku tak samo jak i życia w XX wieku. Bardzo dobrych opowieści, bo czytając jesteś w stanie dokładnie poznać bohaterów, opierając się na różnych źródłach. Autor nie ocenia, lecz przedstawia świat naszych bohaterów takim, jakim faktycznie był. I choć trzeba trochę wytężyć umysł, aby skupić się nad tą lekturą to stanowczo polecam. Wciąga i urozmaica wieczory lekką kryminalno–historyczną nutką.


Moja ocena 9/10

Dziękuję wydawnictwu WAB za możliwość zapoznania się z egzemplarzem.

Emilia Pieńko 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz