niedziela, 17 czerwca 2018

"Zwierzoobjaśniarka wynalazek, który zmienił świat" - Sergio Olivotti

Kiedy zobaczyłam tę książkę i jej tytuł, pomyślałam sobie, że to będzie świetna pozycja dla dzieci, które uwielbiają zwierzaki i chciałyby wiedzieć, co też ich ulubieńcy sobie myślą, co mają do powiedzenia nam, ludziom. Nie myliłam się, w środku znalazłam dokładnie to, czego się spodziewałam. Raj dla małego fanatyka świata zwierząt. Wydawca określa przedział wiekowy 6-14 ja myślę, że zdecydowanie książeczka bardziej nadaje się dla nastolatka niż dla kilkulatka, a dlaczego dowiecie się, gdy zagłębicie się w moją recenzję.






"Zawsze jest coś do wymyślenia,
a nawet jeśli nie ma,
to trzeba coś wymyślić!".

Na samym początku chciałabym, zapytać Was, czy wiecie, czym jest tytułowa zwierzoobjaśniarka?
Otóż zwierzoobjaśniarka jest to każde urządzenie, dzięki któremu możemy przetłumaczyć język zwierzęcy na ludzki i odwrotnie. Brzmi świetnie prawda? Pomyślcie sami jakie to ułatwienie, gdybyśmy mieli takie urządzenie, wizyty u weterynarza z naszymi pupilami, byłyby dużo rzadsze, a portfele nieco cięższe. W książeczce poznacie Bonawenturę Karczocha, który to, odkrył tą rewolucjonizującą machinę. Dowiecie się, jak w ogóle wpadł na pomysł zaprojektowania takiego urządzenia. Choć zażartowałam sobie wcześniej, to okazuje się, że w naszej bajce wcale nie jest tak kolorowo po odkryciu Bonawentury Karczocha. Zwierzęta nie mają już tak wygodnie, koty muszą pożegnać się z wylegiwaniem, a świat dosłownie staje na głowie! Relacje ludzko-zwierzęce wykraczają już poza platoniczną miłość, ba! nagrywane są filmy z zakochanymi w sobie przedstawicielami świata ludzi oraz świata zwierząt, przedstawionymi w głównych rolach. No i jak w ogóle doszło do tego, że karaluch został burmistrzem?


O czym rozmawiają zwierzęta? My mamy jakieś swoje ulubione tematy, prawda? Nasze dzieci również i jak się okazuje psy czy koty, także uwielbiają rozmawiać o określonych sprawach. Psy na przykład interesują tylko i wyłącznie trzy rzeczy. Rasy, jedzenie oraz uwaga! Kupy. Koty upodobały sobie natomiast, następujące tematy, łowy, co nie dziwi nas prawda? Terytorium, no bo gdzieś wylegiwać się trzeba i uwaga, miłość! Kto by pomyślał prawda? Mają zwierzaki polot i fantazję...
Skoro już przy kotach jesteśmy, nie macie nawet pojęcia, ile ma nam do powiedzenia koci ogon, podczas gdy mimika kociego pyska nie mówi nic, mowa ogona ma mnóstwo do przekazania. Wszystkich szczegółów o zwierzęcych przemyśleniach oraz o tym, jak wyglądała będzie przyszłość ludzko-zwierzęcego świata, musicie się już dowiedzieć sami.

Książka naprawdę jest przezabawna. To takie trochę połączenie dobrego humorystycznego komiksu i świetnie napisanej historyjki dla dzieci. Podkreślę jednak raz jeszcze, że zdecydowanie jest to pozycja dla starszych dzieciaków, młodsze, te kilkuletnie nie będą zaciekawione. Obrazki są szare, smutne, nieco dziwne. Mówiąc szczerze, ilustracje nie przypadły mi wyjątkowo do gustu, jednak rozumiem i szanuję to, iż taki był zamysł autora. Całość liczy ok. 80 stron i myślę, że idealna będzie na wieczorne czytanie przed spaniem, codziennie po kawałku. Planujecie zakupić Zwierzoobjaśniarkę dla swoich pociech? Dajcie mi znać w komentarzach.


Ocena: 8/10

Za możliwość zapoznania się z książką, dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



Julia Komorska







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz