wtorek, 3 lipca 2018

"Czwarta władza" - Steven Spielberg

"Czwarta władza" kwalifikowana jest do dramatów politycznych i zdecydowanie zgadzam się z tym. Sięgając po ten film, wiedziałam czego mogę się spodziewać. I stwierdzam, iż tego typu ekranizacje trzeba lubić, aby poczuć cały klimat jak należy i zrozumieć wszystko.

Film w gruncie rzeczy do najłatwiejszych nie należy. Jest tutaj mnóstwo kluczowych postaci, których przyporządkowanie do danych ról jest z początku dość kłopotliwe. Ja osobiście miałam na starcie problem w połapaniu się, kto jest kim, co robi itd. Niemniej jednak po kilkudziesięciu minutach filmu było już lepiej, zaczęłam wszystko rozumieć i czerpać przyjemność z oglądania.

Film skupia się na przedstawieniu politycznych przekrętów, znajomościach jakie panują na stopie polityk-dziennikarz. Oglądając tę ekranizację, widzimy, jak źle się dzieje się w rządzie i jak wszystko jest fałszowane, aby tylko wybielić siebie i mieć dobre imię. A wszystko sprowadza się do pieniędzy, bo jeśli obu stronom jest wygodnie, to dlaczego należy coś zmieniać? Lepiej oszukiwać społeczność. Przykre, a jednak prawdziwe.



Ekranizacja również ukazuje ważny aspekt, jakim jest fałszywość ludzka. Pokazuje, że przyjaźnie w mgnieniu oka mogą zmienić się w nienawiść, jeśli tylko coś dzieje się nie po myśli tej drugiej strony.
"Czwarta władza" chociaż mnie osobiście nie porwała, a jej akcja jak dla mnie była monotonna, to jednak ma swoje plusy, które doceniłam. Fabuła może i nie jest zła, ma w sobie ziarno prawdy, ale zabrakło mi w niej czegoś, myślę że takiego kopa napędowego, dreszczyku emocji, niewiadomych do odkrycia, przełomowego wydarzenia, które by wstrząsnęło widzami. Dostaliśmy niestety z góry znaną historię, która była przewidywalna i zabrakło efektu "wow".

Gra aktorska jest dobra, ale nie ma w niej rewelacji. W gruncie rzeczy Bob Odenkirk przyćmił blask Toma Hanks'a oraz Meryl Streep, którzy są głównymi bohaterami, ważnymi postaciami. To właśnie Bob nadał całości wyrazistości. Jego gra aktorska bardzo spodobała się mi. 

"Czwarta władza" jest filmem, który zdecydowanie nie wszystkim się spodoba. Niemniej jednak osobiście uważam, iż warto sięgnąć po niego i poznać jego zawartość. Jako rozrywka na wieczór może być, czas szybko zlatuje, chociaż są momenty, w których może powiać nudą.

Ocena: 6/10


Za możliwość obejrzenia filmu bardzo dziękuję Monolith Films.

https://www.monolith.pl/

Natalia Zaczkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz