"Czy umrę, nim się zbudzę?" - Emily Koch

Takiej powieści jeszcze nigdy nie czytałam, bez wątpienia jest to coś zupełnie innego. Zastanawiam się, czy ktokolwiek z Was czytał książkę, której narrator uwięziony jest we własnym ciele? To chyba ten fakt sprawił, że jest to aż tak wyjątkowa historia, a ja dosłownie nie mogłam się od niej oderwać.

"Gdybym mógł się stąd wydostać, spędziłbym noc w swoim łóżku otulony kołdrą,
która nie śmierdzi krochmalem, w pozycji, w której mnie się, do cholery podoba,
a nie wybranej przez pielęgniarkę, która podpiera mnie poduszkami.
Gdyby obudził mnie w nocy hałas, nie bałbym się ciemności, bo mógłbym się obronić."

Alex i Bea żyli w dość burzliwym, ale szczęśliwym związku. Często sprzeczali się o drobnostki, ale jednak trwali przy sobie, nawet gdy na jaw wychodziły drobne grzeszki mężczyzny. On kochał i nadal zresztą kocha wspinaczkę, góry przynosiły mu adrenalinę, wolność, spokój, ukojenie... Bea nie do końca zadowolona była z jego pasji, zamartwiała się, zwłaszcza że Alex uważający się za niezniszczalnego, nie zakładał na głowę kasku. Któregoś ranka, po kolejnej sprzeczce dziewczyna pakuje sobie na drogę kanapki i wychodzi na długi spacer, Alex z kolei zmierza do przyjaciół, by oddać się ukochanej rozrywce.


Nikt nie spodziewał się, że to będzie ostatni poranek, w którym para ze sobą porozmawia ani, że to będzie jego ostatnia wycieczka w góry, w świecie żywych. 
Alex jest w śpiączce od ponad dwóch lat, lekarze nie rejestrują u niego żadnej poprawy, pewni są, iż mężczyzna nic nie czuje ani nie słyszy. W rzeczywistości Alex doskonale wszystko odczuwa, każde nieprzyjemne badanie, każdy skurcz, każdą niewygodną pozycję, doskonale rozpoznaje też zapachy i głosy. Mężczyzna słyszy wszystkie, przeprowadzone w jego sali rozmowy, każdą modlitwę i każde błaganie swojej dziewczyny, ale nie może zareagować i udzielić bliskim w żaden sposób odpowiedzi. Kiedy piękna Bea zwierza się chłopakowi z kolejnych przesłuchań policji, mężczyzna jest bardzo zdziwiony, po co po takim czasie znowu rozgrzebują jego sprawę? Przecież wszystko zostało wyjaśnione, to on zawiódł, on się pomylił. 


Z czasem Bea opowiada o swoich obawach, wydaje jej się, że ktoś przebywał w ich mieszkaniu, odbiera głuche telefony, czuje się obserwowana, Alex coraz bardziej się niepokoi, a niepokój ten tylko wzrasta, kiedy dziewczyna opowiada o poznanym w grupie wsparcia koledze. 
Przyjaciele Alexa omawiają w jego obecności dziwne zachowania Bei, uważają, że ma urojenia i wyraźnie martwią się, że zostawi mężczyznę dla nowego przyjaciela. Alexa odwiedzają też pozostali przyjaciele, ojciec i siostra. Każdy z nich dzieli się z mężczyzną nowymi ustaleniami policji, które wskazują na to, iż mężczyzna wcale nie pomylił się na szlaku, a ktoś pomógł mu upaść, usiłując go zamordować. Alex jest zszokowany, jeszcze bardziej martwi się o Beę, której nikt nie traktuje poważnie, bardzo chciałby pomóc, choć nie jest w stanie. Mężczyzna analizuje swoją przeszłość, zastanawia się, kto mógłby chcieć jego śmierci, pod lupę bierze również najbliższych przyjaciół.
Kolejne ustalenia coraz to bardziej wbijają w fotel, przy okazji policyjnego śledztwa, na jaw wychodzą też tajemnice Alexa, a temu wszystkiemu towarzyszy najtrudniejsza decyzja, jaką musi podjąć rodzina. Lekarze nie widzą u mężczyzny żadnej poprawy, nie zauważyli też, by mózg na cokolwiek reagował, więc nakłaniają rodzinę, by pozwolić Alexowi odejść.

"- A założyłeś kask?
- Nie potrzebuje kasku.
- Wiesz, jaki jest twój problem? Uważasz, że jesteś niezniszczalny
Uważasz, że nic ci się nie może stać. To zwykły egoizm."

Cała ta opowieść to walka z czasem. Mężczyzna tak bardzo chce pokazać, że jest wszystkiego świadom, ale nie jest w stanie się poruszyć. Boi się, że pozwolą mu umrzeć, zanim dowie się, kto odpowiedzialny jest za jego stan. Słyszy, jak stopniowo żegnają się z nim rodzina i przyjaciele, modląc się, by dali mu jeszcze trochę czasu. To tak bardzo przejmująca lektura, że nie mogę przestać jej analizować. To, jak pisarka wykreowała postać głównego bohatera, godne jest podziwu. Kobiety rzadko decydują się na pisanie z punktu widzenia mężczyzny, a co dopiero mężczyzny, który może jedynie myśleć. Mroczna tajemnica wypadku Alexa i jego walka z własnym ciałem to mieszanka wybuchowa, od razu zaczęłam się zastanawiać, czy ludziom w śpiączce często zdarza się mieć pełną świadomość tego, co dzieje się dookoła. 

" - Ona nie robi nic złego.
- Tylko, że Alex nie może o nią walczyć w takim stanie.
Wyobraziłem sobie, jak macha lekceważąco ręką, gdy wypowiada ostatnie słowa.
Miał rację. Gówno mogłem zrobić z tym wszystkim."


Zastanawiam się, co więcej mogłabym dodać? Bardzo chciałabym, żebyście sięgnęli po ten tytuł, bo to wyjątkowa książka. Czyta się bardzo sprawnie i lekko, mimo trudnej tematyki. Doskonałe dialogi i monologi, świetnie rozbudowana fabuła, ciekawe wątki, element zaskoczenia... Jest tu wszystko, czego czytelnik oczekuje od porywającej lektury. Zdecydowanie polecam.

Ocena: 10/10



Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Tytuł ląduje na mojej liście do przeczytania, Twoja recenzja mnie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń