sobota, 14 lipca 2018

"Dziś będzie inaczej" - Maria Semple

     W życiu każdego człowieka dochodzi do takiego momentu, gdy uświadamia on sobie, że potrzebuje czegoś nowego w swoim życiu. Nie mam oczywiście na myśli tutaj przesławnego kryzysu wieku średniego, lecz chodzi mi o taki wycinek z życia, w którym zdajemy sobie sprawę, iż nasze życie wydaje się być z lekka monotonne, nudne, bezbarwne i szablonowe. Stajemy w miejscu i w głowie układamy sobie listę rzeczy, które chcemy zmienić - przejść na dietę, więcej się uczyć, być lepszym człowiekiem, mniej pić, częściej się uśmiechać, rzucić palenie, nie jeść fast-foodów... takich rzeczy jest mnóstwo! Zmiany mogą być małe i duże, jedne wniosą do naszego życia porządek i harmonię, a inne olbrzymi chaos. Bohaterka książki Marii Semple podejmuje właśnie taką próbę. Chce zmian. Zdaje sobie sprawę, że jej życie stało się arcynudne i nagle mówi "DOSĆ!". Wymyśla plan działania na cały dzień, naiwnie wierząc, że wszystko potoczy się tak, jak ustaliła.




     Nie trzeba być Sherlockiem, by się domyślić, iż nic nie poszło po jej myśli. Eleonor, bo tak ma na imię ów bohaterka, to kobieta, której mąż zagwarantował godne życie. Jest on lekarzem, dosyć znanym, dlatego też może spełnić jej każdą zachciankę. Nie jest oczywiście już taka młodziutka, dobiega pięćdziesiątki, ale odmładza ją fakt, posiadania małego synka o nadzwyczajnym imieniu - Timby. Można by rzec, iż stąpa lekko po ziemi, niczego jej nie braknie, ale jednak zaczyna ją to wszystko przyprawiać o zawroty głowy. Ma dość mdłych i nieciekawych dni, postanawia zmienić swoją teraźniejszość, zaczynając od jednego dnia.

     Wszystko szlag trafia już na lekcji poezji, na której stara się być bardzo swobodna, zaciekawiona tym, co mówi rozmówca. Tę niezwykle ujmującą rozmowę przerywa telefon ze szkoły, w której uczy się jej syn. Timby'ego rozbolał brzuch. Znowu. Eleonor jest zażenowana tą sytuacją i wie doskonale, że jej syn zmyśla. Od tego momentu wszystko się wali i nie jest takie, jak sobie to wyobrażała. 

     Mimo iż jest to opowieść o tym, jak Eleonor beztrosko pragnie zmienić bieg swojego życia, to jednak wraca ona często wspomnieniami do przeszłości, które jak się okazuje - są bardzo bolesne. Jest wiele nieuporządkowanych spraw, które nie pozwalają jej iść do przodu. Ta "przezabawna" komedia miejscami zamienia się w rodzinny dramat i zawiązuje pętle na gardle bohaterki. Ale ona się nie poddaje, robi masę dziwnych i szalonych rzeczy. Próbuje ona podbudować siebie samą, odnaleźć własne "ja", gdyż ktoś w przeszłości bardzo ją zranił, przez co widzi wszystko w szarych barwach.

     Wydaje mi się, że książka jest nieudolną próbą zrekonstruowania losów znanej wszystkim Bridget Jones. Niestety jednak uważam tę próbę za nieudaną. Cała historia jest bardzo prymitywna i niewyszukana. Gdy po raz pierwszy przeczytałam opis, zobaczyłam okładkę, to byłam podekscytowana. Książka wydała mi się niesamowicie zajmująca i tego od niej oczekiwałam, bo sam pomysł na nią jest bardzo intrygujący, choć nienowy. Nie ukrywam rozczarowania, które towarzyszyło mi przez całą książkę. Okładka jest kolorowa, wesoła i spodziewałam się przezabawnej historii, pełnej zwrotów akcji, a otrzymałam opowieść o kobiecie, dość ślamazarnej, bez polotu.

Ocena: 4/10
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu - WAB
Paulina Mocka



6 komentarzy:

  1. O, widzę, że nie tylko mi się ostatnio trafił mały koszmarek ;) I Wydawnictwo to samo - chyba znak, że powinni wydawać może mniej, ale za to ze staranniejszą selekcją tytułów.

    /Aggi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na to, że "swiatowej sławy bestsellery" są często kiczowate i nudne :)

      Usuń
  2. Raczej się nie skuszę. Recenzja nie jest zbyt przekonująca.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka miała być :3 Książka niewarta uwagi

      Usuń
  3. Nie słyszałam do tej pory o tej książce, jednak ocena niezbyt mnie do niej zachęca, więc na razie sobie ją daruję.
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są zdecydowanie lepsze pozycje :)

      Usuń