"Instruktaż nadmierny"- Agnieszka Kościańska, Wiesław Sokoluk

"Do dziś są też nauczyciele, którzy prowadzą  wychowanie do życia w rodzinie i po cichu posługują się tym podręcznikiem. Cieszę się, że książka służy młodzieży, że ktoś uznaje ją za pomocną. Ale całą historię można podsumować słowami Greka Zorby: Jaka piękna katastrofa.
- Tak pan na to patrzy?
Tak, piękna, bo wiele się dzięki niej nauczyłem, a katastrofa- bo kawałek życia mi zabrała. Nie powiem, że z buddyjskim spokojem przeszedłem nad tym do porządku dziennego.Ten dysonans mnie prześladował."

Kościańska i Sokoluk to połączenie, którego byłam ciekawa. Ona, kobieta prywatnie i zawodowo mocno zaangażowana w badanie ludzkiej seksualności i on, znawca seksuologi klinicznej i twórca  głośnego podręcznika do edukacji seksualnej. Tym razem spotkali się w rozmowie, która nam czytelnikom, ma za zadanie przybliżyć jego działalność na przestrzeni lat, a co za tym idzie również rozwój Polaków w sferze seksualnej.Mało kto wie, że edukowała nie tylko Wisłocka... I chociaż skupiła się na kobietach, to do wyedukowania pozostali jeszcze mężczyźni i dzieci.Wbrew pozorom, to najważniejsze pytania, niekoniecznie świadome, padają z  ust maluchów żywo zainteresowanych życiem. 


Obecnie mamy szeroki dostęp zarówno do tradycyjnych publikacji, jak i tych online. Internetowe fora stają się źródłem wiedzy wielu młodych Polaków. Z jednej strony jest to dobre zjawisko, bo dzięki temu rośnie świadomość, z drugiej natomiast ciężko zweryfikować czy udzielająca porady osoba faktycznie ma wiedzę w danym temacie. Jeśli jednak uda nam się odnaleźć  w całej masie materiałów te istotne dla nas zagadnienia, w kilka chwil uzupełnimy swoje braki w wiedzy z danego zakresu. Kilka dekad temu nie było to takie proste. Seks traktowano jako obowiązek małżeński, a na tematy poboczne zwyczajnie się nie rozmawiało, by uniknąć łatki osoby rozwiązłej. Popędy jednak cały czas tkwiły w człowieku. Radzono sobie z nimi "po cichu", bez większej świadomości działania. Szerzyły się choroby weneryczne, a przygoda na jedną noc nierzadko kończyła się niechcianą ciążą. Wiele z dzieci święcie wierzyło, że znaleziono  je w kapuście... Państwo zaczęło się rozwijać i w każdej z kwestii dotyczących jego obywateli musiał następić postęp. Wtedy  Ministerstwo Oświaty i Dobrego Wychowania zaproponowało  Wiesławowi Sokolukowi udział w tworzeniu  programu przedmiotu przysposobienie do życia w rodzinie socjalistycznej. Kolejnym krokiem miało być stworzenie przez niego podręcznika, w którym każdy młody człowiek miał odnaleźć odpowiedź na nurtującego go pytania. Autor uznał ten pomysł za sensowny i podjął się jego napisania. Mówiono o tym, że obecne władze chciały w ten sposób uderzyć w Kościół, jak było naprawdę nie wie nawet sam Sokoluk. Podręcznik powstał i pewnie dobrze służyłby kolejnym żądnym wiedzy pokoleniom, lecz niestety uznano go za demoralizujący. W recenzjach określano go mianem "podręcznika defloracji i masturbacji".Co ciekawe skrytykowała go sama Wisłocka.

"(...)krytykowała podręcznik i mówiła, że w katolickim kraju trzeba szanować katolików.
- Co to znaczy szanować katolików? (...)Czy oni naprawdę nie rozumieją, czy udają, że nie rozumieją podstawowej rzeczy: sama wiedza o danych zjawiskach nie ma nic wspólnego z dokonywaniem wyborów życiowych.(...)
Wiedza to jedno, a moralność to drugie."

https://pixabay.com/pl/users/Pexels-2286921/

Tytuł, jak i wstępne informacje pojawiające się w sieci na temat książki stworzyły w mojej głowie nieco mylny obraz. Spodziewałam się mocno unaukowionej historii rosnącej na przestrzeni lat świadomości seksualnej, a ostatecznie w moje ręce trafiła barwnie napisana biografia człowieka, który sporo w tej kwestii "namieszał" w naszym kraju. Dobrze było zapoznać się z jego wspomnieniami. Ciekawym zabiegiem było przytoczenie listów, otrzymywanych przez niego w tamtym okresie, w których to ówcześni nastolatkowie prosili o rozwianie ich wątpliwości i odpowiedź na banalne dla naszego pokolenia pytania. "Instruktaż nadmierny" idealnie uzupełnia mój obraz tamtych czasów. Wyłania się z niego nieco smutna prawda, o  strachu przed "nowym". Osobiście mam obawy, że tak jak kilkanaście lat temu, tak i teraz nie do końca potrafimy sobie z tą naszą seksualnością poradzić. 

Ocena:8/10


Za możliwość przeczytania dziękuję : Wydawnictwo Czarne.




~Mariola Mazur
Udostępnij w Google Plus

About mariola mazur

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz