piątek, 6 lipca 2018

‘’Jacek i Agatka” – Wanda Chotomska, Adam Kilian


Myślę, że każde dziecko lubi oglądać dobranocki czy po prostu bajki i zapewne ma swoją ulubioną. Sama również wiele lat temu zasiadałam o dziewiętnastej przed telewizor i wyczekiwałam kolejnych przygód moich ulubionych bohaterów. Muszę przyznać, że nawet teraz lubię powrócić do przeszłości i obejrzeć ,,Tabalugę” (byłam jego największą fanką i dalej jestem!).

We wstępie możemy przeczytać, że ,,Jacek i Agatka” to tak naprawdę postacie, które powstały na potrzeby dobranocki emitowanej w latach 60. Bajka ta cieszyła się dużą popularnością i z pewnością nasi rodzice ja pamiętają. Była ona czarno-biała, bo w tych czasach jeszcze nie było kolorowej telewizji, a nawet samo posiadanie telewizora było wyznacznikiem luksusu, a przynajmniej na wsi. Jednak bez wątpienia ,,Jacek i Agatka” to postacie kultowe i zasługujące na to, aby o nich pamiętać.

,,Poleciał, poleciał bocian samolotem,
powiedział, powiedział, że będzie z powrotem.
Kle-kle-kle, w Egipcie bocian się zatrzymał,
a u nas już minęła jesień oraz zima.”

Swój wywód zacznę od ilustracji, które są przepiękne i bardzo w moim stylu. I zanim je ocenicie, pamiętajcie, iż postacie Jacka i Agatki powstały wiele lat temu, gdy nie było kolorowej telewizji, a tym bardziej profesjonalnych programów graficznych. A ich unowocześnianie nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Cieszę się, że cała książeczka jest takim ukłonem w kierunku dorobku Wandy Chotomskiej oraz Adama Kiliama i że wydawnictwo Wilga w swojej ,,Serii z niezapominajką” przypomina tak cudowne dzieła. I tu może pojawić się również jeszcze jedno pytanie. Czy dziecku spodobają się tak proste, zawierające mało kolorów oraz szczegółów, rysunki? Dzieckiem nie jestem, ale moje kuzynka po prostu była oczarowana ,,Jackiem i Agatką” i tylko czekała aż ją przeczytam oraz zrecenzuje, żeby mogła sama zagłębić się w lekturę.


Całość jest napisana naprawdę świetnie. Ogólnie książka składa się z kilku bardzo krótkich historyjek, które w części są napisane prozą, a w części wierszem. Spodobało mi się to, ponieważ młody człowiek może poznawać różne sposoby wyrażania myśli, a wiadomo, że każdy styl inaczej oddziałuje na nasze zmysły.

Czcionka jest dość duża, tekst w różnych kolorach, jego rozmieszczenie również jest różnorodne. Całość jest przystępna i na pewno łatwa do czytania, ale to też dzięki talentowi autorki. Ilustracje są obecne na każdej stronie, pasują do opowiadanej historii i nie skupiają na sobie całej uwagi, nie zasłaniają tekstu, a są po prostu uzupełnieniem treści. Okładka jest twarda, strony błyszczące, więc ilustracje wyglądają na nich bardzo korzystnie.

,,- Mnie się zdaje, że Piotrusia nie ma, bo on się głupio czuł.
- Gdzie się głupio czuł?
- Jak to: gdzie? Nie przecież w tym całym towarzystwie. Bo tutaj każdy ma parę, każdy ma jakąś dziewczynę i tylko on jeden nie miał. Nic nie miał: ani dziewczyny, ani konia… A człowiek to przecież zawsze musi mieć jakiegoś drugiego człowieka albo chociaż zwierzę. Bo jak nic nie ma i jak jest na świecie sam jak palec, to mu się okropnie przykrzy… I nikt mu w niczym nie pomoże, i pogadać nie ma z kim…”

Historyjki są bardzo śmieszne, pełne przygód, ale też przemycają pewną naukę. Bardzo podobała mi się bajka o bocianach, które odlatują na zimę do ciepłych krajów. Autorka w zabawny sposób wyjaśniła młodemu czytelnikowi, że w Polsce mamy zwierzęta, które nie lubią zimy i na ten czas muszą przenosić się w ciepłe miejsce. Podjęła też temat wymowy ‘R’, z którym ma problem wiele dzieci, pisała również o ochronie środowiska, co przecież jest ciągle aktualnym problemem. Widzimy, że te kwestie są ciągle aktualne, więc warto o nich czytać.

Na samym końcu znajdziemy również kilka słów od córki Wandy Chotomskiej, między innymi o powstawaniu ,,Jacka i Agatki”, którego była światkiem jako mała dziewczynka, o jej udziale w tym procesie, czy późniejszym wybieraniu historyjek, które trafiły do tej książki. Następnie możemy przeczytać kilka akapitów z wypowiedziami Adama Kiliana, który tworzył postacie do tej dobranocki. Myślę, że ten króciutki rozdział z tymi wypowiedziami, bardziej zaciekawi rodziców niż same dzieci, ale cieszę się, iż twórcy poświęcili kilka stron dla osób, które stworzyły ,,Jacka i Agatkę”.

Książka zawierająca kilka historyjek opisujących przygody ,,Jacka i Agatki” dla wielu osób może być powrotem do lat dzieciństwa, a dla innych całkowitą nowością. Jednak uważam, że jest to idealna pozycja dla dzieci, bardzo pouczająca i przede wszystkim zabawna. Ma w sobie wszystko, co powinna mieć książka dla młodych czytelników – interesujące opowiadania oraz ciekawe ilustracje. Polecam!



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Wilga

Patrycja Bomba

1 komentarz:

  1. Pamiętam tę bajkę i cudowny czas tuż po kąpieli, kiedy zawinięta w gruby ręcznik, przytulona do kaflowego pieca czekałam, aż mama włączy telewizor. A lalki były bardzo prosto zrobione: czarna rękawiczka i piłka z narysowaną twarzą i włosami, nałożona na wskazujący palec. Na te opowieści czekało się z utęsknieniem, może dlatego, że tak niewiele działo się jeszcze w TV. Nostalgia się włącza za minionym...

    OdpowiedzUsuń