środa, 25 lipca 2018

‘’Kłamstwo minionego lata” – Sue Wallman


Myślę, że większość z nas w swoim życiu musiał mierzyć się ze stratą – bliskiej osoby czy chociażby ukochanego zwierzątka. Każdy inaczej może definiować słowo ,,strata” i podpinać pod nie różne kategorie, ale to nie ma większego znaczenia. Ważne są konsekwencje, które niesie za sobą ta strata, to jak sobie z nią poradzimy. Nie jest łatwo pogodzić się ze śmiercią, porażką czy poczuciem winy, bo ludzka psychika jest krucha i każdy inaczej radzi sobie ze zmartwieniami.

Sky zeszłego lata była świadkiem śmierci swojej siostry i od tej pory trawi ją poczucie winy. Zamyka się w sobie, odcina od starych znajomych i próbuję uciec od rzeczywistości oraz bolesnych wspomnień. Rodzice wysyłają ją na obóz dla osób zmagających się z traumatycznymi przejściami, na którym będzie miała okazję spotkać osoby zmagające się z podobnymi demonami i uporać się ze swoim bólem. Wszystko jest w porządku, ale pewnego dnia Skye dostaje na komunikatorze wiadomość od swojej zmarłej siostry. Musi zmierzyć się z rzeczywistością i pokonać osoby, które pragną mieszać w życiu innych. Czy uda jej się pokonać fobie? Czy pogodzi się ze śmiercią siostry?

,,Joe poprawia pasek w spodenkach, ukazując fragment swojego kaloryfera czy innego kalafiora.”

Pomysł na książkę jest bez wątpienia ciekawy i bardzo wartościowy. Z pewnością dałabym tę powieść swojemu dziecku, gdyby osiągnęło już odpowiedni wiek i wiedziałabym, że wyniesie z niej jakąś naukę. Autorka pokazuje jak młodzież radzi sobie ze stratą, jak trawi ich poczucie winy, ale też jak Skye stara się pokonać własne lęki. Na okładce możemy przeczytać, że książka jest przeznaczona dla osób w wieku dwunastu lat i więcej. Czy się z tym zgadzam? Tak, ale też wiem, że nie każdy nastolatek w tym wieku jest na tyle dorosły, aby zrozumieć tego typu tematykę, zwłaszcza jeśli nie miał do czynienia z podobnymi przeżyciami lub osobami mającymi takie problemy. W środku pojawia się też wątek związany z narkotykami, co prawda został mało rozwinięty, ale autorka pokazała, że używki nie są dobre.


Książka jest napisana bardzo prostym językiem, swobodnym i lekkim. Dzięki temu całość czyta się bardzo szybko, czcionka również jest odpowiedniej wielkości, więc młodzież nie przestraszy się widząc małe literki i dużo słów na stronie. Zaletą również są krótkie rozdziały, które się nie ciągną. Autorka również nie skupia się pisaniu rozległych opisów i wprowadza dużo dialogów, które z pewnością przypadną do gustu młodym czytelnikom.

Początek jednak jest odrobinę nudny, taki statyczny. Niby akcja posuwa się do przodu, Skye na obozie przeżywa różne przygody, przekracza granice i zawiera przyjaźnie z innymi uczestnikami obozu. Jednak wiem, że młodzież lubi książki, gdzie dużo się dzieje, każda strona przynosi nowe emocje, a tu trochę mi tego brakowało.

,,Kiedy trzymamy się za ręce, tak jak teraz, jestem szczęśliwa. Na tyle, na ile można się cieszyć szczęściem, gdy twoje życie jest pełne sińców. Niemniej to i tak ogrom radości.”

Podobały mi się również krótkie retrospekcje, które wprowadziła autorka. Przeszłość Skye początkowo jest dość niejasna, ale dzięki temu czuć dreszczyk emocji. Jednak powoli poznajemy całą prawdę związaną z wypadkiem jej siostry, możemy przeczytać bardzo dużo o emocjach i uczuciach głównej bohaterki, co również jest ciekawe.

Kreacja wszystkich bohaterów jest bardzo ciekawa, ponieważ autorka ukazuje młodzież taką jaka rzeczywiście jest. Nie są oni zbyt dorośli, ale też nie są zbyt dziecinni. Przeżywają pierwsze miłości, rozczarowania, a także próbują tego, co zakazane. Wszyscy mają traumatyczną przeszłość, ale starają się z nią walczyć i przekraczać własne granice. Skye naprawdę możne stanowić wzór dla innych.

Wcześniej wspominałam, że początek książki jest dość monotonny. Cóż, zakończenie jest jego całkowitą przeciwnością. W pewnym momencie akcja zaczyna pędzić na łeb na szyję i jest naprawdę interesująca oraz pełna emocji.

,,Kłamstwo minionego lata” to świetna książka dla młodzieży, która nie jest płytka, ale ma w sobie pewną naukę. Fabuła jest ciekawa, a autorka posługuje się przyjemnym językiem, dzięki czemu jej powieść jest łatwiejsza w odbiorze. Naprawdę polecam zapoznać się z historią Skye, która jest trudna, ale też pouczająca.





Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa


Patrycja Bomba

1 komentarz:

  1. Chyba jednak to nie jest moja tematyka, ale może się skuszę, niczego nie wykluczam :)

    OdpowiedzUsuń