"Kobieta sukcesu" - Robert Wichrowski, Hanna Węsierska

Sięgając po film, nastawiłam się na wstępie na lekką komedię romantyczną, od której zbyt wiele nie wymagałam. Nie oszukujmy się, ale od rodzimych produkcji za wiele oczekiwać nie można, bowiem polskie kino do najwybitniejszych nie należy. Niemniej jednak nie było tak tragicznie, jak może się wydawać.

Film ma przede wszystkim banalną fabułę, która niczym nie zaskakuje. Występuje tutaj trójkąt miłosny, bolesne rozstania, zbuntowana nastolatka ucząca się na własnych błędach, życiowe problemy itp.Takie proste, codzienne tematy. Typowa komedia romantyczna.
Fabula może i nie jest jakoś specjalnie wyszukana i ma w sobie wiele wad i nieprzemyślanych momentów, ale w sumie to film całkiem przyjemnie się ogląda w leniwy wieczór.


Jeśli chodzi o ogólny temat ekranizacji, to niestety, ale produkcja karmy była totalnym niewypałem. Bardzo zirytował mnie fakt, iż wątek korporacji i walki pomiędzy firmami został rozpoczęty i porzucony tak po prostu, ponieważ główna bohaterka stwierdziła, że jednak ma to w nosie i będzie robić coś innego, chociaż cały film biegała i stawała na głowie, aby coś osiągnąć w strefie karmy.
Uważam, iż ten wątek można było znacznie ciekawiej zakończyć, a nie porzucać wszystko tak sobie, żeby żyło własnym życiem.


To co mi się spodobało, to pomysł na wprowadzenie zwierząt jako jeden z głównych tematów. Byłam niesamowicie mocno zachwycona, iż pies głównego bohatera został przedstawiony w tak inteligentny sposób i jako najlepszy przyjaciel człowieka. Ogromny plus za to dla twórców.
Również spodobał mi się moment, gdy Mańka i Kama z ogromną miłością angażowany się w działalność schroniska dla bezdomnych zwierząt. Jest to piękne i zdecydowanie powinno być rozpowszechniane, dlatego jestem niesamowicie zachwycona, iż tak ważny temat dla świata i czteronożnych przyjaciół został wplątany w całą fabułę.

Główna bohaterka Mańka (Agnieszka Więdłocha) jest naprawdę pozytywną babką, która dąży do osiągnięcia każdego celu, który sobie założy. Podobało mi się, iż została przedstawiona jako kobieta z charakterem, która potrafi zawalczyć o swoje i próbuje być niezależna.
Gra aktorka Agnieszki Więdłochy jest na wysokim poziomie. Uwielbiam oglądać ją na ekranie. Świetne były jej zadziorne miny. Zdecydowanie dobrze operuje mimiką twarzy, a sceny, w których odgrywa załamaną, radosną itd. odgrywane są naprawdę dobrze i realistycznie.

Również gra aktorska Bartosza Gelnera, któremu przypadła rola Piotra, spodobała mi się. Spotkałam się z nim po raz pierwszy na ekranie i myślę, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie. Świetnie odegrał rolę trochę skrytego w sobie mężczyzny, który nie wie jak poradzić sobie z uczuciami i jak zdobyć serce tak twardej kobiety jaką jest Mańka. Jego gra aktorska była dobra, a scena łóżkowa z jego udziałem rozbawiła mnie konkretnie, tak jak rozmowy z psem.

Oczywiście nie tylko główni bohaterzy wywarli na mnie wrażenie. Również Julia Wieniawa w roli Lilki zaprezentowała się dobrze. Rola zbuntowanej nastolatki idealnie do niej pasuje. Myślę, że powinna dostawać więcej takich ról.
Nie mogę również pominąć Małgorzaty Foremniak oraz Pauliny Gałązki, które nie miały wielu scen ze swoim udziałem, ale zabłysnęły. Osobiście uważam, iż świetnie wcieliły się w rolę kobiety, która myśli, że może dostać wszystko oraz pozytywnie zakręconej przyjaciółki.

Koszmarna jednak była gra aktorska Tomasza Karolaka i Mikołaja Roznerskiego. Zabrakło mi w nich pozytywnej energii, zaangażowania w swoje role. Byli w filmie, ale grali sztucznie w porównaniu z pozostałymi aktorami. Zabrakło w nich tej iskry, która występowała u innych. Mocno mi kolidowali i uważam, że nie postarali się.

Przedstawiona historia jest dobra na leniwy wieczór. Nie należy jednak zbyt wiele oczekiwać, bo inaczej można zepsuć sobie zabawę podczas oglądania. Jeśli podejdziecie do filmu "na luzie" i lubicie takie komedie, to myślę, że spodoba się Wam ta ekranizacja. Żarty, które tutaj występują może nie są na wysokim poziomie, ale są momenty, w których można się pośmiać.
Zachęcam więc Was do sięgnięcia po film i ocenienia go, bowiem jest to ekranizacja lekka, przyjemna oraz z prostą historią. I może ma trochę wad, ale nic nie może być idealne, prawda?

Ocena: 6,5/10

Za możliwość obejrzenia filmu dziękuję Wydawnictwo Agora.

Natalia Zaczkiewicz
Udostępnij w Google Plus

About BookParadise

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Oglądałam ostatnio i rzeczywiście mimo jakiś tam wad, to był udany wieczór dla mnie z tym filmem. :) Przyjemnie mi się go oglądało.

    OdpowiedzUsuń