"Kocham tylko tak" - Kate Sterritt

Na tę książkę czekałam bardzo długo i bardzo niecierpliwie. Sama okładka sprawia, że chce się rzucić wszystko i zatracić w czytaniu. Przyznam, że sama tak właśnie postąpiłam, mimo czekającego stosiku recenzenckiego, wzięłam ją do ręki i przepadłam na kilka wspaniałych godzin. Dzięki tej opowieści zostałam fanką Kate Sterritt i bez zastanowienia przeczytam każdą kolejną książkę autorki, wydaną w Polsce. Zapraszam Was na recenzję, postaram się najlepiej jak to możliwe, opowiedzieć Wam o tej niezwykłej historii.

"Są ludzie, którzy przez chwilę lub przez całe życie starają się
podciąć ci skrzydła, podczas gdy inni pomagają ci w nauce latania."

Ubóstwiam artystyczne dusze, sama do takich niestety nie należę, ale uwielbiam czytać o ludziach widzących, czy słyszących więcej. Emerson Hart zdecydowanie widzi więcej, niż pozostali ludzie, tworzy cuda ze zwyczajnych otoczaków, dostrzega piękno tam, gdzie trudno jest je zauważyć pozostałym, jest po prostu niezwykła. Dorasta w rodzinie, w której nie jest szanowana, ani kochana, matka traktuje ją, jak popychadło, a przybrany brat, jak worek treningowy. Odskocznię i nadzieję na lepsze jutro daje dziewczynie jej najlepszy przyjaciel, Mereki jest niesamowicie opiekuńczy i empatyczny, a przede wszystkim szczerze oddany Emerson. Ki namawia naszą bohaterkę do czegoś, co zmienia ich życie na zawsze, ciężko tylko stwierdzić, czy na lepsze, czy na gorsze...


"- Ki - powiedziałam i zaczekałam, aż na mnie spojrzy.
- Co? - zapytał, patrząc mi w oczy.
- Naprawdę się cieszę, że mnie znalazłeś.
Kącik jego warg wygiął się w uśmiechu.
- Nie wiedziałem, że zabłądziłaś.
- Ja też nie wiedziałam."

Kilka lat później Emerson nie mieszka już w małym rodzinnym miasteczku. Pracuje w ciastkarni, choć nie jest to dla niej nic pewnego, ponieważ nasza bohaterka stale zmienia miejsce pracy, jakby bezustannie poszukiwała zajęcia, w którym choć trochę będzie mogła realizować swoją dawno zatraconą pasję... Któregoś dnia, szefowa prosi ją o dostarczenie zamówienia do specjalnej klientki. W domu kobiety pełno jest dzieł sztuki, wobec których dziewczynie ciężko przejść obojętnie, od dawna nic już sama nie tworzy, ale wyraźnie za tym tęskni. Kiedy już ma zamiar zbierać się do wyjścia, do domu wchodzi syn klientki. Bardzo przystojny i czarujący mężczyzna, czego Emerson jest bardziej, niż świadoma, a jej serce od razu przyspiesza. Okazuje się, że Josh prowadzi terapię sztuką, zaprasza dziewczynę na swoje lekcje, ale ta ma mieszane uczucia. Josh wyraźnie zainteresowany piękną dziewczyną proponuje jej kawę, ale Emerson zdecydowanie odmawia, w końcu w mieszkaniu czeka na nią Mereki...


Czy Ki rzeczywiście na nią czeka? Nie odpowiada na pytania, nie przytula, nie wspiera, znika w niespodziewanych momentach... Czy związek, w którym tkwi dziewczyna, w ogóle istnieje? 
Josh małymi kroczkami wkrada się, do zmarnowanego serca dziewczyny i usiłuje znaleźć w nim swoje miejsce, co nie jest proste. Lekcje, na które po kilku miesiącach w końcu się zdecydowała, stopniowo wprowadzają w jej życie zmiany. Przystojny nauczyciel, a także przyjaciółka z przeszłości popychają ją do przodu, Josh zajmuje Emerson coraz więcej czasu i coraz bardziej ją w sobie rozkochuje. Pozostaje pytanie, co na to wszystko Mereki?

"- Czy opowiesz mi o tym? - pyta, wskazując mój malunek.
- Znowu muszę nauczyć się latać - szepczę.
- Nie namalowałaś złamanego serca, prawda, Emerson? - 
Spoglądam w jego szmaragdowe oczy i wiem, że mnie zrozumiał. 
- To są skrzydła.
Zaciskając zęby, powoli przytakuje ruchem głowy.
- Zapomniałam, jak się lata.
- Coś mi mówi, że odzyskujesz tę umiejętność."

Ta powieść jest niesamowita, przepiękna, wzruszająca, skłaniająca do refleksji. Zaczynając ją czytać, myślałam, że wszystko wiem, jednak okazało się, iż tak naprawdę nic nie jest takie, jak mi się wydawało. Podziwiam autorkę, za to, z jaką lekkością opisała bardzo trudne przeżycia, jak niezwykle realistycznie przelała na kartki papieru, swoje emocje. Takie powieści są najlepsze, czytają się lekko, szybko i sprawnie, ale nie są o byle czym, chwytają za serce błyskawicznie i zostają w nim na zawsze. Takie książki zasługują na to, by je czytać i przeżywać wciąż na nowo. 
Ta historia uświadomi Wam, iż prawdziwa miłość zdarza się dwa razy i ma niesamowitą siłę, która przezwycięży wszystko. Czasem jednak trzeba się od niej uwolnić, by móc dalej żyć...
Mam nadzieję, że Was zachęciłam, bo tę książkę TRZEBA przeczytać!

"Z krwawiącym sercem uświadamiam sobie, że już czas.
Wstaję i powoli ruszam w jego stronę. 
Przystaję, znalazłszy się wystarczająco blisko, by poczuć jego obecność."

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece

Julia Komorska

Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

5 komentarze:

  1. Sama okładka mnie przyciąga ;) http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest cudowna, ale wiedzę, że treść jeszcze lepsza! Zapisuję sb tytuł. ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada sie bardzo ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy tytuł, okładka jest genialna, bardzo przypadła mi do gustu :)

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/07/szklany-tron-korona-w-mroku-dziedzictwo.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja :D Czytałabym

    OdpowiedzUsuń