‘’Mgły Avalonu” – Marion Zimmer Bradley


Fantastyka jest gatunkiem, po który sięgam naprawdę rzadko, a powód jest jeden… Po prostu od dawna na rynku wydawniczym nie pojawiają się powieści mogące mnie zaciekawić. Już dawno przestałam na siłę szukać książki, która może być godnym następcą dla klasyki tego gatunku i wątpię, że szybko dostanę w swoje ręce coś interesującego. Jednak całkiem niedawno wydawnictwo Zysk i S-ka przedstawiło nam nowe wydanie książki, która już dawno była na mojej liście do przeczytania, więc nie mogłam przejść obok niej obojętnie, chociaż jej gabaryty z pewnością mogą odstraszyć wiele osób.

,,Mgły Avalonu” to powieść o królu Arturze, opowiedziana z perspektywy kobiet będących u władzy, zasiadających na tronie lub mających wpływ na tych, którzy byli najważniejsi. Morgana jest kapłanką Avalonu, ale także jest silnie związana z Arturem – królem, jej bratem oraz kochankiem. Opowiada ona skomplikowaną historię losów Avalonu, przedstawia wydarzenia z punktu widzenia przeróżnych pokoleń kobiet, ale nie skupia się na wojnach i walkach rycerskich, a pisze o przemijaniu, teraźniejszości i przyszłości.

,,- A co się stanie z Królem Bykiem, kiedy młody byk dorośnie?”

Na samym początku muszę przyznać, że bałam się tej książki. Zdawałam sobie sprawę, że ma ponad tysiąc sto stron, ale dopiero jej obszerność mogłam zrozumieć, gdy pierwszy raz trafiła do mych rąk. Na szczęście wydawnictwo porządnie podeszło do sprawy i zadbali, aby książka była przyzwoicie wydana – w twardej oprawie, zszyta tak, aby możliwe maksymalnie ułatwić komfort czytania i co najważniejsze… zadbali o odpowiednią czcionkę, wielkość liter i odstępów między wersami. Dzięki temu nie męczyłam się po przeczytaniu kilkudziesięciu stron, a mogłam na znacznie dłużej przysiąść i rozkoszować się lekturą.

Autorka na samym wprowadza nas w świat, który wykreowała. Robi to stosunkowo powoli, więc mamy czas, aby przyswoić informacje, poukładać sobie w głowie wszystkie zasady i przyzwyczaić się do jej specyficznego stylu. Ma ona bowiem w nawyku bardzo dokładne opisywanie sytuacji, postaci i toczących się wydarzeń. Dzięki temu mamy pełen obraz na to, co dzieje się w książce i naprawdę mi się to podobało.


Akcja toczy się stosunkowo powoli, ale nie nudzi, ponieważ autorka ma talent i potrafi zaciekawić czytelnika opisami nawet najprostszych czynności. Umie wyrażać się w bardzo dynamiczny i przystępny sposób, a muszę przyznać, że właśnie tego się obawiałam – stylu. Powieści fantastyczne, zwłaszcza te rozległe, często są bardzo zagmatwane, a autorzy potrafią naprawdę utrudnić czytelnikowi zadanie. Wprowadzają dużo bohaterów w jednym czasie, używają skomplikowanych nazw oraz terminów i trudno jest wszystko pamiętać oraz łączyć fakty. W wypadku ,,Mgieł Avalonu” tego nie było, a przynajmniej występowało w stopniu umiarkowanym, więc całość była zrozumiała w każdym calu, jasna oraz klarowna.

,, - Dosyć! – Artur podniósł się ze swojego krzesła, a jego głos brzmiał jak burza. – Siostra czy nie, nie ośmielaj się dawać rozkazów Królowi Brytanii!
- Nie mówię do swojego brata – odparła. – lecz do Króla! Avalon osadził cię na tym tronie, Arturze, Avalon dał ci ten miecz, który zbrukałeś, i teraz w imieniu Avalonu wyzywam cię, byś zwrócił go Świętym Regaliom! Jeśli chcesz go używać jedynie jako miecza, to każ swym snycerzom wykuć sobie nowy!”

,,Mgły Avalonu” to książka, która świetnie reprezentuje swój gatunek i miłośnicy fantastyki z pewnością docenią to jak bardzo jest dopracowana. Autorka stworzyła swój świat, konsekwentnie budowała fabułę i stworzyła wielowątkową powieść, która zachwyca i nie nudzi ani przez chwilę. Zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów, wyczekiwałam kolejnych intryg oraz zwrotów akcji, które pojawiały się naprawdę często.

Stworzenie powieści, która ma ponad tysiąc sto stron to nie łatwe zadanie i mogłoby się wydawać, że jej czytanie będzie męką, a fabuła być może będzie interesująca, ale tylko przez chwilę. Nic bardziej mylnego. Autorka opisuje wydarzenia na przestrzeni wielu lat i ani na chwilę nie zwalnia, ciągle rozwija wątki i dzięki temu dostajemy nowe informacje, które nas pobudzają i powodują, że chcemy czytać jeszcze więcej.

Cieszę się, że w końcu miałam okazję sięgnąć po ,,Mgły Avalonu”, bo to świetna powieść i dawno nie czytałam nic tak obszernego, a jednocześnie interesującego na każdym etapie. Autorka stworzyła świetną fabułę, bohaterów i klimat, a dzięki temu, że posługiwała się bardzo lekkim językiem, poznawanie jej powieści było czystą przyjemnością. Jeśli jeszcze nie czytaliście lub wahacie się, ja gorąco polecam!




Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka



Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

5 komentarze:

  1. Uwielbiam króla Artura, może to więc coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby tylko Zysk się szarpnął i wydał całą serię, skoro już wznowili pierwszy tom... Moja nerka dla nich wciąż czeka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo też mam nadzieję, że wkrótce będę mieć okazję zapoznać się z kolejnymi częściami :D

      Usuń