"Mój zawodnik" - K. Bromberg

K. Bromberg jest niezwykle znaną i cenioną za swoją twórczość autorką. Na koncie ma już sporo bestsellerów i wierną rzeszę fanów. Jakiś czas temu w Polsce ukazała się jej książka pod tytułem "Sweet cheeks", bardzo długo zastanawiałam się, czy po nią sięgnąć, recenzje były bardzo dobre, ale mimo wszystko odrzucała mnie okładka. Ostatnio nadarzyła mi się okazja, by w końcu przekonać się, o co cały ten szum nad pisarką, więc postanowiłam z niej skorzystać.



"Gdyby moje serce mogło wyskoczyć z klatki piersiowej i paść na ziemię,
to właśnie by teraz zrobiło. Moje twarde serce wcale nie wydaje mi się już takie twarde.
A przynajmniej nie przy Eastonie Wylderze."


Mówią, że nie ocenia się książki po okładce, ja staram się, nie oceniać, ale zdecydowanie okładka ma duży wpływ na to, czy po daną powieść sięgnę, czy też nie. Mówiąc szczerze mnie "Mój zawodnik" średnio przypadł do gustu, ileż można powielać ciągle ten sam schemat? Naprawdę znudziły mi się już nagie męskie "klaty" na okładkach, śmiem twierdzić, iż nie tylko mnie. Dobrze byłoby zobaczyć wreszcie jakieś nowe pomysły, prawda? Mimo że okładka mnie absolutnie nie zachęciła, miałam nadzieję, że sama powieść będzie świetna, w końcu to kolejne dziecko Bromberg... Niestety po tej książce zastanawiam się, skąd te zachwyty? Wierzę, że autorka po prostu miała słaby czas i stąd taki niewypał, jednak nie jestem pewna, czy odważę się, sięgnąć po kolejne części serii, czy w ogóle inne powieści tej Pani.

Easton Wylder to znana i ceniona gwiazda baseballu, wskutek "nieszczęśliwego" wypadku, podczas jednego z meczów, zmuszony jest, na jakiś czas zawiesić swoją karierę bowiem uraz jest poważniejszy, niż myślał. Klub zatrudnia szanowanego fizjoterapeutę, by pomógł wrócić Wylder'owi do gry, jednak na pierwszej sesji zamiast mężczyzny, którego spodziewał się Easton, pojawia się kobieta. Scout jest zdeterminowaną profesjonalistką, której bardzo nie podoba się to, w jaki sposób jej ciało reaguje na przystojnego zawodnika. Nie pomaga też fakt, iż Easton przekonany jest, że koledzy z drużyny robią sobie z niego żarty i bierze fizjoterapeutkę za striptizerkę. Scout będzie musiała, udowodnić swojemu pacjentowi, że potrafi, przywrócić go na boisko, bardzo jej na tym zależy, nie tylko ze względu na samego Wyldera. Kobieta bowiem gra o znacznie więcej. Oczywiście, jak to w takich historiach bywa, oboje skrywają tajemnice, co wybitnie mnie już nudzi, zastanawiam się też, czy któraś z autorek nie jest w stanie wymyślić wreszcie czegoś nowego? No i, jak się domyślacie, relacje Scout i Easton'a stopniowo coraz bardziej wykraczają poza te czysto zawodowe...



Już na samym początku mojej przygody z tą powieścią, zawiódł mnie brak oryginalności. Stały schemat, taki jak w większości książek z kategorii literatury kobiecej. Zmieniają się tylko bohaterowie i tło historii. To, co mnie zaintrygowało to fakt, iż akcja dzieje się tutaj od pierwszych stron, sama nie wiem, czy mi się to spodobało, czy nie. Lubię mieć jakiś wstęp, poznać najpierw, choć odrobinę bohaterów książki, ale zawsze to jakieś urozmaicenie, jakby nie patrzeć. Jeśli o same postacie chodzi, Wylder z pewnością wie, czego chce, nie zachowuje się jak rozwydrzona nastolatka, co przypadło mi do gustu, natomiast Scout to atrakcyjna hipokrytka, myśli jedno, mówi drugie, a robi trzecie, stale niezdecydowana, z całą pewnością mnie drażniła.
Dialogi w powieści są w porządku, nie rozbawiają, raczej też nie wzruszają, po prostu są. Całość czyta się lekko, szybko i sprawnie.


"- Myślałam, że wszyscy zawodnicy lubią rozmawiać o grze.
- Nie jestem wszystkimi zawodnikami.
- Na to wygląda.
- Po pierwsze, ja jestem twoim zawodnikiem. - Unosi brew, 
a ja śmieję się z tego nawiązania.
- A po drugie?
- A po drugie - małpuje mnie - może się mylę, ale sądzę, że potrzeba czegoś więcej niż wyjątkowe statystki, żeby zrobić na tobie wrażenie."


Liczyłam na kilkaset stron świetnej lektury, na mnóstwo wzruszeń, śmiechu, po prostu emocji. Mimo że książka jest w porządku, nie spełniła moich oczekiwań, fajnie lekko napisana historia, nic więcej. Zakończenie, również mnie rozczarowało, praktycznie nic nie zostało wyjaśnione... Oczywiście rozumiem, że o czymś trzeba napisać kolejne części, jednak uważam, że choć część zaczętych wątków, należałoby dokończyć. Bardzo jestem ciekawa, jak Wy odbierzecie tę książkę, macie ją w ogóle w planach? Dajcie, proszę znać w komentarzach.

Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio



Julia Komorska


Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz