"Pierwszy raz" - Agata Czykierda-Grabowska

Zacznę od tego, że ciężko jest mi napisać tę recenzję, naprawdę. Agata Czykierda-Grabowska w swojej ostatniej powieści - "Adam" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego, jak podszkoliła swoje umiejętności. Stworzyła nieszablonowych bohaterów, ciekawą i wciągającą historię oraz w pełni przemyślane dialogi. Uznałam, że to przełomowa dla niej książka, że wysoko podnosi poprzeczkę.
Powieść "Pierwszy raz" przyciągnęła moją uwagę już jakiś czas temu swoją okładką, ciepłą i przyjazną dla oka. Niestety, ale to, co zastałam w środku, bardzo mnie zawiodło.


Trzeba już na początku przyznać autorce, że miała wyjątkowy pomysł na tę książkę. Czy dobry? Ciężko jest stwierdzić. Główny bohater, Kuba od zawsze zakochany jest w siostrze swojego kumpla, ona zaś nigdy nie odwzajemniała jego uczuć. Lata mijały, każdy poszedł w swoją stronę, aż po pewnym czasie spotykają się w pubie. Po rozmowie Kuba odprowadza dawną znajomą do domu, dziewczyna zaprasza go na herbatę, a w tym momencie mężczyzna przypomina sobie, że zrobiła to, ponieważ boi się być w domu sama i zostaje z nią.
Dawni znajomi umawiają się na spotkanie, przed nim Kuba widzi dziewczynę z innym mężczyzną, zarzuca jej, że "chciała się pieprzyć z jakimś frajerem" i "tak się odwdzięcza za pilnowanie w nocy". Później chłopak szczerze przeprasza i zapewnia, że jest dla niego najważniejsza, co swoją drogą Lena ma w nosie. Łasi się jak piesek, wypisuje smsy i błaga o wybaczenie, kiedy dziewczyna postanawia się z nim rozmówić, widzi go, obściskującego się pod blokiem z przypadkową dziewczyną. Jestem wyrozumiała, naprawdę, ale co to za wymysły? Chłopak po kilku dniach, a może jeszcze tej samej nocy, kiedy spotyka dziewczynę, wyznaje jej miłość. Ona ma to w głębokim poważaniu, ale ciągle z nim rozmawia. Chłopak tak strasznie ją kocha, że chodzi do łóżka, z kim popadnie. Oboje są wyjątkowo denerwujący. On zachowuje się, jak psychopata, na punkcie tej dziewczyny zdecydowanie ma obsesję, a ona bawi się z nim w kotka i myszkę, w jednej chwili się z nim żegna, w drugiej prosi, by byli przyjaciółmi. Zaraz później prosi go, by znalazł sobie kogoś i o niej zapomniał, a za chwilę chce przeżyć z nim swój pierwszy raz. Naprawdę nie szło czytać bez łapania się za głowę...

"- Tak nienawidzę cię. Nienawidzę cię, bo jesteś zakłamanym skurwielem,
który zniszczył mi życie! - wykrzyczała na całe gardło.
- Nienawidzę cię! - powtórzyła, mierząc się z nim wzrokiem. 
- Tego chciałeś? - powiedziała już całkiem spokojnym głosem - Proszę bardzo.
Twarz ojca wyrażała najczystszy ból i szok."

Lena przebywa w mieście, by pomóc bratu i przyszłej bratowej w przygotowaniach do ślubu. Chętnie pomaga w wybieraniu dekoracji i przy załatwianiu najważniejszych spraw, ale wątpi, by brat wytrwał przy żonie, gdyż uważa, że pójdzie on w ślady ojca. Lena nienawidzi ojca od czasu, gdy zobaczyła go w aucie z jakąś "gówniarą" nigdy nie poprosiła go o wyjaśnienia, ale założyła z góry, iż zdradza jej matkę i postawiła na nim przysłowiowy "krzyżyk". To kolejny wątek, który jest dla mnie niezbyt realistyczny. Dorośli ludzie ze sobą rozmawiają, wyjaśniają wszelkie nieporozumienia, nie zachowują się jak rzucające fochem nastolatki...
Jak przy nastolatkach jestem, to muszę zwrócić uwagę na dialogi, typowe wymiany zdań, jak u gimnazjalistów.


"-Śpisz? 
- Nie. 
- Dlaczego? 
- Dobrze wiesz dlaczego. 
- Powiedz - dlaczego?"

Na koniec jest jeszcze jeden świetny fragment, gdzie rozdane zostają zaproszenia na ślub. Kuba pyta Lenę, z kim idzie, co miało być zapewne pytaniem retorycznym, a dziewczyna odpowiada mu, że zupełnie zapomniała, iż zaprosiła kolegę ze studiów, który specjalnie na tę okoliczność wziął wolne w pracy. Jest mi tak przykro, że ta książka okazała się niewypałem, że nie mam słów. Wierzę, że to po prostu wypadek przy pracy, bo "Adam" to naprawdę dobra powieść i bardzo Wam ją polecam.
Tutaj nie grało mi wszystko, sposób, w jaki poprowadzona była narracja, długie i niezbyt wciągające opisy, bohaterowie, których mówiąc delikatnie, nie polubiłam. Dialogi bardzo słabe, cała historia do mnie po prostu nie przemówiła. Uznaję tę książkę za moment słabości i dalej wierzę w umiejętności autorki.

Ocena: 3/10

Za możliwość przeczytania powieści, dziękuję Wydawnictwu Novae Res


Julia Komorska

Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Szkoda, że książka Ci się nie podobała. Ale ja może się skuszę i ją przeczytam.;)
    Buziaki. ;**

    P.

    OdpowiedzUsuń