niedziela, 29 lipca 2018

"Tajemniczy czarny kot" - Nathalie Semenuik


„Tajemniczy czarny kot” zasługuje na spore uznanie przez luksusowe wręcz wydanie. Piękna, gruba i miękka okładka, imitująca skórzaną oprawę z delikatnymi złoceniami niezwykle elegancko prezentuje się w biblioteczce. Format jest bardzo wygodny, zaś gramatura i jakość papieru po prostu wprawiają w zdumienie. Druk jest czysty, zamieszczone obrazy wyglądają wręcz czarująco. Widać, że Wydawnictwo przyłożyło do tego ogromną uwagę i każdy detal został dopieszczony, mamy nawet dyskretną, złotą tasiemkę, która służy jako zakładka.

Książka zdecydowanie nadaje się doskonale na prezent dla miłośnika kotów, jednakże przestrzegam, że w środku przeczytamy sporo o krzywdzących zachowaniach, a w szczególności do czarnych przedstawicieli kociej rasy. Pozycję czyta się nieprzyzwoicie szybko, bo i tak po prawdzie treści nie skrywa zbyt wiele.


„Podczas obrzędów czarnej magii wyobrażano szatana pod postacią ogromnego czarnego kota, któremu wyznawcy oddawali cześć. Otaczali oni postać czarnego kota i, całując jego genitalia, szeptali tajemne zaklęcia.”

Przyznam szczerze, że jest parę fragmentów w książce, które wprawiły mnie zarówno w osłupienie i ogromne rozbawienie, gdy tylko zwizualizowałam sobie czytaną scenę. To zdecydowanie wyszło pozycji na kolejny plus i z nieskrywaną przyjemnością podzieliłam się od razu z przyjaciółmi kilkoma takimi smaczkami. Innym bardzo cieszącym me oko plusem, były różne obrazy wprowadzające specyficzny klimat do lektury. Fragmenty różnych okrucieństw wobec kotów i najczęściej wraz z nimi kobiet, były poruszające. Jak żywo przemykały mi przed oczami czytane sceny i cieszę się ogromnie, że czasy takiej ciemnoty już minęły. Szczególnie za aprobatą kościoła chrześcijańskiego i to w formie różnych świąt! Koszmar!

„W okresie Wielkiego Postu urządzano „kocią środę”, podczas której żywcem palono koty uwięzione w żelaznej klatce.”

Zapoznamy się w tej publikacji z różnymi teoriami oraz przesądami dotyczącymi naszych milusińskich, rozpoczniemy swą podróż już w starożytnym Egipcie, przejdziemy przez wiele wieków, a skończymy w czasach współczesnych, które, jak się okazuje, wciąż nie są wolne od mnóstwa zabobonów.

Osobiście, to bardzo się zawiodłam na tej pozycji, miałam chyba zbyt wielkie wyobrażenia wobec tej książki. Liczyłam na prawdziwe opracowanie historyczne, a uzyskałam co najwyżej pracę jakiegoś nie do końca profesjonalnego pasjonata. Piszę tak dlatego, że brakuje mi tu najważniejszego, mianowicie spisu bibliografii, którą posiłkowała się autorka. W książce znajdziemy mnóstwo napomkniętych dzieł, opisanych postaci historycznych, czy wydarzeń, niemniej jednak nie ma nigdzie podanego, gdzie pisarka weryfikowała te informacje. Czy korzystała bezpośrednio ze źródeł, czy też po prostu z internetu, a może z opracowań jakichś innych historyków współczesnych? Z tego powodu nie potrafiłam do końca wczuć się we wszystko, ciągle dzwonił mi w głowie alarm, czy informacje w niej zawarte nie są w pewnym stopniu przekłamane, czy też po prostu przekręcone. Niestety z tym trzeba się liczyć, gdy publikacja nie posiada wiarygodnych źródeł, mimo, że całość brzmi niezwykle prawdopodobnie, a część z faktów jest mi znana z innych opracowań.

Pomijając moje powyższe oczekiwania, to książka prezentuje się świetnie, gdyby nie moje obawy, to czytałoby mi się o niebo lepiej. Mnóstwo wiedzy zawartej w tej pozycji jest przekazane w bardzo przystępny i frapujący czytelnika sposób. Zadziwiają niezmiennie mechanizmy rządzące ludzkimi umysłami od wieków, ta bezsilność kierująca nas ku zabobonom, spychająca zdrowy rozsądek i moralność na dalszy plan, by uciec od prawy.

Podsumowując, to wydanie jest ze wszech miar zachwycające i idealnie nadaje się na prezent dla kociarza. Możemy w tej książce wyczytać mnóstwo ciekawostek i przybliżyć sobie trochę obraz czarnego kota (i nie tylko) przez wieki. Przeczytamy, jak skrajnie był postrzegany w różnych miejscach na świecie i czasie, zarówno jako omen i talizman. Niestety dla mnie nie jest to pozycja zachęcająca do powrotów. Ot, taka przyjemna lektura na leniwe popołudnie, krótka, pełna ciekawych informacji, pięknych ilustracji, trochę wierszy i mogę właściwie odstawić ją na półkę, by pięknie wyglądała.

Ocena 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Alma-Press


Ula Wasilewska

1 komentarz:

  1. Jako kociara z prawdziwego zdarzenia, posiadająca również kota czarnego, muszę mieć tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń