środa, 18 lipca 2018

"To nie ja, kochanie" - Tillie Cole

"Niezdarnie wspięłam się na maszynę, wyciągając ręce by objąć go w pasie, ale odskoczył z niskim pomrukiem. - Nie owijaj swoich pieprzonych rąk wokół mojego pasa!"

Tillie Cole to autorka, której twórczość miałam przyjemność poznać po raz pierwszy. Mogę śmiało rzec, iż to spotkanie było pozytywne i owocne, a nasza znajomość szybko nie skończy się i z radością poznam kolejne części serii "Kaci Hadesa".

Przede wszystkim na uznanie zasługuje pomysłowość autorki. Nareszcie dostałam książkę, w której nie ma nudnych schematów. Zostałam zaskoczona głównym wątkiem powieści, który był naprawdę rewelacyjny. Świat motocyklistów i dziewczyna z Zakonu, to naprawdę nieoczekiwane połączenie. Naprawdę świetnie czytało się o tych dwóch różnych światach, a ich połączenie było spektakularne.


W książce nie brakuje wulgaryzmów, a więc sięgając po nią, należy przygotować się na nie. Mi trochę one wadziły, momentami były niepotrzebne i było ich za dużo, niemniej jednak nadawały też książce charakteru i bardzo dobrze odzwierciedlały motocyklowy, niebezpieczny świat, w którym rządzą mężczyźni.

"Flame - szalony,skurwysyn z irokezem,dwadzieścia pięć lat,pomarańczowe płomienie wytatułowane wzdłuż jego szyi, z bliznami i kolczykami pokrywającymi połowę jego ciała."


źródło


Genialne są krwawe i brutalne opisy. Uwielbiam, gdy książka nie ocieka samą miłością głównych bohaterów. Tutaj autorka funduje nam również przeprawę przez naprawdę mocne sceny. Jestem zachwycona takim przedstawianiem całego świata gangsterów. Podoba mi się, że książka nie ocieka cukierkowymi scenkami.

W całej historii oczywiście nie brakuje elementów zaskoczenia, ale są również chwile, gdy idzie wszystko przewidzieć. Niemniej jednak nie odbiera to uroku całości.

Bohaterowie również są świetni, mają swoje wyraźnie ukształtowane charaktery, każdy jest inni i to sobie cenię.
Niesamowite jest jak bardzo męscy, dzicy i brutalni są mężczyźni w tym świecie. Genialnym elementem jest również to, iż kobiety mają mocne charaktery, swoje zdanie i pazurki, których lubią użyć, aby pokazać innym, gdzie jest ich miejsce.

"Głęboki,chropowaty,silny Teksański akcent,prawie jakby płukał gardło rozbitym szkłem...idealny. Uwielbiam jego głos i cały dzień mogłabym słuchać jak mówi.- Jeszcze bardziej się zaczerwieniłam."

Tillie Cole odwaliła naprawdę kawał dobrej roboty i popełniła świetną książkę. Uwielbiam czytać o nieznanym, niebezpiecznym świecie, a gdy jest tam dodatkowo wątek miłosny, to w ogóle raj dla mnie. Muszę przyznać, iż "To nie ja, kochanie" jest zdecydowanie najlepszą książką, jaką dotychczas czytałam w tym roku. Nie brakuje tutaj kreatywności, zaskoczeń, wzruszeń, pięknych scen oraz tych, które mogą wywołać niesmak czy też szok.

Książka jest naprawdę dobra i warto ją poznać. Uważam, iż nie będziecie żałować, jeśli sięgniecie po twórczość Cole. Ja jestem zadowolona i z niecierpliwością czekam na kontynuację serii, aby móc poznać historię pozostałych bohaterów. Gorąco polecam.

Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

Książkę możecie kupić tutaj: Ceneo.

Natalia Zaczkiewicz

2 komentarze:

  1. Zapowiada się interesująco. Lubię takie klimaty. Trochę brutalności nie zaszkodzi, tym bardziej w świecie gangów motocyklowych. Mam nadzieję, że nadmierna ilość wulgaryzmów nie będzie mi przeszkadzać. W każdym razie książkę przeczytam, bo trzy inne powieści autorstwa Tillie Cole, które już za mną (Tysiąc pocałunków, Raze, Reap) były bardzo dobre.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj czuję że to książka jak najbardziej dla mnie! Będę polować na ebooka, bo historia zapowiada się doprawdy kusząco i ciekawie :)
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń