‘’Wszystko przed nami” – Samantha Young


W trakcie życia obcujemy z przeróżnymi ludźmi i często się zdarza, że oceniamy ich już podczas pierwszych chwil znajomości. Czasem nasze spostrzeżenia są trafne, jednak przeważnie mylimy się w naszych osądach. Po dłuższej znajomości okazuje się, że nie można nikogo poznać w kilka minut czy sekund. Często słyszymy o miłości ,,od pierwszego spojrzenia”, ale myślę, że nie istnieje coś takiego. W końcu zakochujemy się wtedy w tej zewnętrznej powłoce, a jednak ta wewnętrzna jest zdecydowanie ważniejsza.

Nora jest nieszczęśliwą dziewczyną, która postanawia pewnego dnia porzucić rodzinę i wyjechać do Szkocji. Była pewna, że tam wszystko będzie inne, lepsze. Jednak na miejscu czekała ją szara rzeczywistość, rozczarowania i poczucie winy. Gdy wydaje się, że nie spotka ją już nic dobrego, w jej życiu pojawia się starszy od niej mężczyzna, Aidan. Zaczyna łączyć ich silne uczucie, które jest oparte na zrozumieniu, namiętności i podobnych doświadczeniach z przeszłości. Wszystko się zmienia, gdy Aidan znika, a Nora zostaje sama i uświadamia sobie jak bardzo go kochała. Dzięki temu doświadczeniu dziewczyna postanawia wziąć się w garść i zacząć spełniać swoje marzenia – iść na studia i występować w teatrze. Jest szczęśliwa póki w jej życiu ponownie nie pojawia się Aidan. Czy po tych wszystkich doświadczeniach będą w stanie ponownie sobie zaufać? Czy ich uczucie przetrwa te wszystkie zakręty losu?

,,Zamilkł, ale po chwili burknął, że się zgadza. By dostać się do niego jak najszybciej, wzięłam taksówkę, chociaż był to dla mnie spory wydatek. W czasie krótkiej jazd starałam się nie myśleć o tym, że Aidan mnie dziś od siebie odepchnął. Jak mógł nie rozumieć, jak bardzo boli mnie myśl, że może stracić Sylvie. Oboje skradli moje serce. Należało do nich. I teraz czułam ból, taki sam, jakiego doświadczali oni.”

Już po kilkunastu stronach wiedziałam, że będę zadowolona z lektury tej książki. Zostałam zainteresowana, fabuła przypadła mi do gustu i wiedziałam, że autorka nie poszła na łatwiznę, nie powielała schematów, ale stworzyła coś własnego, przesyconego uczuciami i emocjami. Akcja jest szybka, dynamiczna i ciągle dzieje się coś nowego, więc nie nudziłam się podczas czytania, a byłam wręcz ciekawa, co wydarzy się później.


Całość jest poprowadzona w narracji pierwszoosobowej i dzięki temu można bardziej wczuć się w fabułę czy poznać uczucia głównej bohaterki. Opisy są dokładne, idealnie obrazują opisywane sytuacje, ale nie są zbyt rozległe i nie nużą. Autorka dokładnie wyjaśniła przeszłość głównych bohaterów, później skupiła się na tym, aby powiązać to z teraźniejszością i stworzyła logiczną historię, która jest pełna zwrotów akcji.

Początkowo może się wydawać, że ponownie mamy do czynienia z przesłodzonym romansem, przewidywalnym do bólu i schematycznym. Jednak po początkowej ,,bajce”, autorka pokazała, że prawdziwe życie jest mniej kolorowe, a wielka miłość nie zawsze jest tak wielka jak mogło się początkowo wydawać.

,,- Dublerka Violi i książę Orsino – powiedział Quentin, który znów wstrzymał próbę. Z jękiem zagłębiłam się w fotel. – To nie czas na trele-morele. Proszę z tym skończyć.
- Przepraszam najuprzejmiej! – zawołał Jack. – Ja zaraz skończę trele, a panna O’Brien obiecuje skończyć morele.
- Któregoś dnia wpędzicie mnie wszyscy do grobu. – Quentin przeczesał palcami gęste, ciemne włosy. – Mój ojciec miał rację. Powinienem był kupić akcje Facebooka. Ale nie, ja wolałem otworzyć teatr.”

Książka jest podzielona na kilka części i każda opisuje tak jakby odrębny etap w życiu Nory, ale wszystkie oczywiście się ze sobą łączą. Całość jest nacechowana wieloma emocjami – w większości negatywnymi, ale także jest sporo pozytywnych. Cieszę się, że autorka nie stworzyła przewidywalnej fabuły, gdzie główną rolę gra miłość, jeden dramat i całość kończy się szczęśliwym zakończeniem. Bardziej skupia się na uczuciach, racjonalnie podchodzi do wszystkich tematów i dzięki temu Nora jest bardzo odpowiedzialną kobietą.

Bohaterowie są świetni i wszyscy zasługują na sympatię, nawet ci odrobinę negatywni. Wszyscy są inni, mają ciekawe charaktery i dzięki nim wydarzenia są urozmaicone.

Fabuła jest rozbudowana, wielowątkowa, ale interesująca. Opowiada ona o miłości, a także o poczuciu winy, nieszczęściu, rozczarowaniach, samotności, opuszczeniu przyjaźni czy innych ważnych wartościach. To po prostu piękna książka, ze wzruszającą historią i mającą w sobie wszystko, co istotne.

,,Wszystko przed nami” to świetna książka opowiadająca historię niecodziennej miłości, która musiała przejść wiele prób. Autorka stworzyła piękną oraz wzruszającą fabułę, która zaskakuje i intryguje, a całość po prostu nie nudzi. Polecam!

,,W naszej mocy jest jedynie kochać w trudnych chwilach, pielęgnować tę miłość i nie pozwalać, żeby zniszczyło ją poczucie winy.”




Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Burda Książki




Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz