"Biegając boso" - Amy Harmon [PRZEDPREMIEROWO]

źródło

Książka opowiada nam tragiczne losy małej dziewczynki Josie Jo Jensen, która mając niespełna dziewięć lat straciła bezpowrotnie swoją matkę i własne dzieciństwo. Z nieskrywanym podziwem, oraz z krwawiącym sercem – jako, że sama jestem mamą dziecka w podobnym wieku – czytałam o jej poczynaniach. O tym, jak szybko dorosła, jak wielki ciężar na siebie przyjęła i weszła w niesamowitą rolę dla swego ojca oraz starszych braci. Nikt nie miał czasu się nią zajmować, w domu nie było już miejsca dla dzieci, każdy miał pracę, której nie brakło również w obejściu. Szczęśliwym jednak trafem, Josie poznała bratnią duszę, dzięki której wkroczyła w świat pasjonującej muzyki klasycznej, którą, jak się okazało, czuła całą duszą i sercem. Nie była cudownym dzieckiem, ale posiadała ogromny talent i niewyczerpane zapasy cierpliwości oraz sumiennej, ciężkiej pracy. To wszystko uczyniło z niej osobę wyjątkową, ale i częściowo samotną.

Bohaterka mieszka w niewielkiej miejscowości Levan, gdzie społeczność jest bardzo mała i silnie ze sobą związana od wielu pokoleń. Wbrew stereotypom, żyją tam w prawdziwej życzliwości. W książce widzimy, jak Josie przedwcześnie dojrzewa, również fizycznie, jak wielu rzeczy powoli, metodycznie się uczy, by w końcu, w wieku 13 lat mieć już naprawdę dorosłą duszę. Przez to zdaje się trzymać większy dystans wobec rówieśników, którzy po prostu jej nie rozumieją, wyglądają i zachowują się zupełnie inaczej. Można naprawdę dużo powiedzieć o bohaterce, aczkolwiek przyjemniej jest przeczytać i zrozumieć wszystko samemu, bo w tej książce bohaterowie naprawdę istnieją, nie mają po prostu kilku cech, które je definiują. Dodam jedynie, że Josie dozna jeszcze wielu strat, z których będzie musiała się podźwignąć, chociaż z każdą kolejną będzie jej coraz trudniej, aż w końcu sama zapragnie być niezmienną stałą dla swego otoczenia.


Samuel to bardzo przystojny, silny, wysportowany, milczący typ mężczyzny. Tworzy ogromny dystans między sobą, a społeczeństwem. Po części jest to podyktowane jego niepewnością, gdzie tak naprawdę przynależy. Jego matka jest Indianką, ojciec zaś białym człowiekiem, co spowodowało, że nigdzie nie był do końca w domu i wdawał się w bójki. Intensywnie szukał swojej drogi, harmonii, a w tym wszystkim niespodziewanie pomogła mu młoda wiekiem Josie, która swą mądrością, cierpliwością, pasją do muzyki i literatury oraz umiejętnością słuchania, wzbudziła w nim wszystkie najpiękniejsze uczucia. W głębi duszy Samuel jest wrażliwą osobą, pełną pasji i miłości. Niesamowicie podobały mi się niewyczerpane wręcz pokłady szacunku wobec Josie, które naturalnie działały w obie strony. Niestety, jako, że dzieliła ich znacząca różnica wieku, Samuel ostatecznie zaczął się dystansować od przyjaciółki.

Miłość rozkwita powoli i intensywnie, nie brakuje jednak tu napięcia, wstrzymywania oddechu i łez. Cała historia jest cudowna i każdemu życzyłabym tak pięknej, pełnej poszanowania miłości. Przeżyją razem i osobno wiele chwil niepewności, okażą sobie uczucia na mnóstwo sposobów, nie uciekając się jedynie do najprostszej drogi. Ich konwersacje są wciągające, nigdy nie byłam pewna, czego oczekiwać i nierzadko musiałam się naprawdę skupić, by za nimi nadążyć.

Jestem po prostu zachwycona. Brakuje mi adekwatnych słów, aby opisać, jak bardzo cała historia trafiła w me serce i zwaliła z nóg. Podczas czytania tej lektury, zdarzyło mi się kilka razy zapłakać, ponieważ zdecydowanie jest utrzymana w słodko-gorzkich klimatach. Bardzo to lubię. Całość jest po prostu rewelacyjna, nie gra mym zdaniem na tanich uczuciach, nie znajdziemy tu kiepskiego romansu z co drugiej książki na rynku. W tej publikacji otrzymujemy piękną historię ludzi doświadczonych ciężko przez los, ciężko pracujących, mających swe pasje, cele, marzenia i dążących do ich realizacji.

Niesamowicie przyjemnie było czytać tak dobrze przygotowana merytorycznie historię, która sprawiła, że się wierzy. Wierzy w te wszelkie podania plemienia Nawahów, we wszystkie dysputy muzyczne oraz w błyskotliwe interpretacje czytanych wielkich dzieł światowej literatury. Z każdej strony wyzierał prosty fakt, że czytamy o ludziach wrażliwych, uzdolnionych i inteligentnych. Nic nie zostało tu potraktowane po łebkach, dzięki czemu nie mamy uczucia sztuczności. Muzyka bardzo intensywnie towarzyszy w każdym momencie życia bohaterów, a my czujemy ją razem z nimi. Zapewniam, że podczas lektury nie raz zapragniecie wsłuchać się we wspomniane utwory. Poczuć ich moc i zweryfikować swe własne uczucia wraz z ich przemyśleniami.

Zdecydowanie jest to pozycja, którą po prostu trzeba przeczytać. Nadaje się również dla nastolatek, ponieważ – co niektóre osoby pewnie zawiedzie – nie uświadczymy tu scen seksu i wyuzdania. Dla mnie to jednak niesamowicie przemawia na korzyść całej tej historii, która nie jest cukierkowa, ale tęż nie jest bezmyślnym tłem dla taniego romansu grającego na prymitywnych uczuciach.

„Biegając boso” jest to pozycja zdecydowanie wyższych lotów, daje nam piękną muzykę klasyczną wraz z całą jej głębią, otrzymujemy intrygujący obraz Indian z plemienia Nawaho, zapragniemy zaczytać się w wielkiej literaturze i poznać jej przesłanie, przybliżony zostaje nam obraz marines, religijność, doznamy wielkiego szacunku wobec samego siebie, jak i innych osób, szczególnie tych bliskich. Poznamy trudne wybory dojrzałych emocjonalnie osób, które mają na uwadze również dobro innych. Bohaterowie są ludźmi odpowiedzialnymi, jednakże zupełnie inaczej postępują. Polecam każdemu, warto mieć tę książkę w swej biblioteczce.

Ocena 100/10

Za możliwość  przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editiored


Ula Wasilewska

Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: