Do wszystkich chłopców, których kochałam - Jenny Han

      Każdy się kiedyś zakochał, nawet w bardzo młodym wieku. Być może był to kolega z pracy, seksowna sąsiadka, kumpel z ławki, szwagier przyjaciółki, i nagle okazuje się, że ten ktoś jest dla nas niedostępny z wielu różnych powodów. Jak się teraz "odkochać"? Bohaterka książki Jenny Han przechowuje swoje listy miłosne w pudełku na kapelusze, ale nie są to byle jakie listy. Napisała je do obiektów swych westchnień, by definitywnie z nimi skończyć. Było ich pięć, a każdy z nich miał ich nigdy nie przeczytać. Los niestety spłatał jej figla i wszystkie dotąd skrywane tajemnice wyszły na jaw. Każdy z amantów dostał swój list i oczekuje wyjaśnień. Tylko jak wyjaśnić chłopakowi swojej siostry i jednocześnie bliskiemu przyjacielowi, że się go kocha?







     Lara Jean, nasza główna postać, jest jedną z trzech córek dr Coveya, który staje na głowie, by samotnie je wychować. Jest to szalona i kochająca siebie rodzina. Wszyscy są bardzo zgrani, dzięki Margot, najstarszej z sióstr. To ona po śmierci mamy zajęła się wszystkim w domu, realizując przy tym swoje cele i udzielając się charytatywnie. Stanowi wzór dla młodszych sióstr, które są w nią wpatrzone jak w obrazek, mimo że między nią, a Larą Jean są tylko dwa lata różnicy. Nadchodzi moment rozstania, ponieważ Margot wyjeżdża na studia do Szkocji i opuszcza rodzinne strony i od tego momentu wszystko w rodzinie Coveyów wywraca się do góry nogami. 

     Już z rozpoczęciem roku szkolnego, Lara Jean nieomalże umiera na zawał, dowiedziawszy się, że jej listy zostały jakimś cudem wysłane do ich adresatów. Była w nich bardzo szczera, nie ukrywała wad i przywar jej oblubieńców. Dziękowała, krytykowała, obrażała i bez oporów przelewała wszystkie swoje uczucia. Chcąc odzyskać twarz i spokojne życie, przystaje na propozycje Petera, jednego ze skrytych kochanków, decydując się tym samym, na fale zwariowanych przygód.

    Książka ta jest bardzo lekka i przyjemna. Brak w niej infantylnych opowieści, pełnych zdrad i dzikich romansów. Wbrew pozorom jest bardzo inteligentnie napisana z nutą ekstrawagancji. Nie brak w niej zabawnych scen, które miejscami wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Postać Lary Jean jest bardzo delikatna i barwna. Główna bohaterka może stanowić wzór dla wszystkich młodych dziewczyn, ponieważ jest opanowana, troskliwa, kochająca i w przezabawny sposób potrafi wybrnąć z każdej sytuacji. 

     Obok wątku dotyczącego wysłanych listów, pokazana zostaje nam także relacja trzech sióstr. Autorka w bardzo precyzyjny i emocjonalny sposób ukazuje nam ich wzajemną miłość. W pełen czułości sposób opiekują się sobą, wzajemnie matkują, wybaczają i wspólnie przeżywają wszelkie rozterki i niepowodzenia. To piękne, choć nie zawsze między nimi było dobrze. Dopiero po śmierci mamy zdały sobie sprawę, że muszę zająć się domem i sobą nawzajem. Świadczy to o wielkiej dojrzałości bohaterów i inteligencji. 

       Dzięki, z pozoru przykrej sytuacji, której każda dziewczyna nie chciałaby przeżyć, Lara Jean wyłania się ze swojej skorupy skromnej i niezauważalnej młodej kobiety. Mimo strachu przed odrzuceniem i brakiem akceptacji postanawia zrobić coś naprawdę szalonego, co zmieni całe jej życie skoncentrowane dotychczas na siedzeniu w domu i pieczeniu ciast we flanelowej piżamce. Bohaterka otwiera się na świat, próbując nowych rzeczy, które ją ekscytują i uszczęśliwiają. Przypomina to trochę opowieść o brzydkim łabędziu, który przeistacza się w pięknego ptaka. Lara jest takim właśnie łabędziem, tyle że nie brzydkim, a zamkniętym w swoim odrębnym małym świecie, do którego nikogo nie wpuszcza poza bliskimi. Stopniowo zaczyna pokazywać wszystkim swoje prawdziwe piękno i błyskotliwość.

     Jedyny minus, jaki zauważam w tej książce, to taki, że wciąż nie ma przetłumaczonej na język polski drugiej i trzeciej części, co jest niezwykle uciążliwe!!! Poza tym nie widzę żadnych wad, których moim skromnym zdaniem, książka jest pozbawiona. Nie brak jej niczego, jest dopieszczona i dopracowana do każdego słowa. Warto także wspomnieć, iż Jenny Han napisała równie dobrą letnią trylogię, pt. "Tego lata stałam się piękna". Z wielką niecierpliwością czekam również na realizację filmową książki "Do wszystkich chłopców, których kochałam", która ma premierę 17 sierpnia na Netflix. Polecam z całego serca, nie zawiedziecie się.

Ocena 10/10
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu - Wydawnictwo Kobiece
Paulina Mocka

Udostępnij w Google Plus

About Paulina M.

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

8 komentarze:

  1. Czytałam dawno temu i mi się nawet ksiażka podobała. :) Idealna teraz na jakies leniwe popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba jednak nie dla mnie, nigdy nie gustowałam w takich książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest tak bardzo słodka od okładki aż po samą treść, może się od tego zrobić niedobrze. Mnie totalnie urzekła powieść tej autorki, ma dość oryginalną fabułę i to mi wystarczyło abym ją pokochała jak dobrze, że w końcu poznam historię do końca.
    Buziaki :*

    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że na tobie również wywarła tak pozytywne uczucia :3

      Usuń
  4. Nie czytałam, ale bardzo, ale to bardzo chcę ją przeczytać, bo film na pewno obejrzę! <3 Twoja pozytywna ocena tylko wzmogła moje pragnienie na nią!

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dwa dni do premiery filmu!!!!! Czekamy ^^

      Usuń