Król Biurowej Klasy Średniej – Maciej „Zuch” Mazurek

[źródło]
        Grafik to, moim zdaniem, jeden z najbardziej potrzebny zawód we współczesnym świecie. Żyjąc w czasach Internetu pomysł na grafikę i jej wykonanie jest kluczowe, zwłaszcza dla takich osób jak ja. Totalnie na tym się nie znam, więc szukam osób z umiejętnościami. Niestety, opis typowego klienta z tej książki odzwierciedla ostatnie moje zamówienie. Z racji tego, że klient zawsze ma rację (bo w końcu płaci za projekt) wysyła milion swoich własnych przeróbek, poprawek i wytycznych, które niszczą pierwotny pomysł grafików i … doprowadzają ich tym samym albo do szału, albo do westchnięcia pełnego zrezygnowania. Tu biję się w pierś, że czasem też popełniam ten grzech.

       Książka, którą mam przyjemność przedstawić, to właśnie takie podsumowanie życia każdego pracownika agencji reklamowej (a zwłaszcza grafika). Takiego miejsca, gdzie tworzy się to, co klient sobie zażyczy. Nie jest to łatwe zadowolić klienta. Nikt nie wie, jak naprawdę to zrobić. A już na pewno nie wówczas, gdy klient niszczy ich dzieło na rzecz własnej wizji, która nie raz bywa po prostu… paskudna.


      Rozpoczynając pierwsza pracę chyba każdy ma moment rozczarowania, który pokazuje, że nasze oczekiwania mijają się z rzeczywistością. Do tego współpracownicy bywają różni, jedni fajniejsi, drudzy mniej, czasem szef jest po prostu despotą, wypłata to marny grosz utrzymujący przy życiu, a premia to legenda krążąca pomiędzy współpracownikami, że ktoś ją kiedyś otrzymał.
Autorowi udaje się oddać klimat, bo jak podkreśla – opiera się na swoich przeżyciach. 

     Humorystyczne podejście do tematu sprawia, że książka jest lekka i przyjemna. Pięć rozdziałów, opisujące życie w biurze, relacje pomiędzy pracownikami oraz opis szefa, to wszystko zebrane w blogu osobistym, wklejkach z Twittera, dialogi na chacie, kontakt firmowy za pomocą maili (bardziej oficjalny), a do tego krótkie komiksy. Przyznam szczerze, że to była jedna z tych pozycji, która powodowała, że się śmiałam i jednocześnie współczułam, że ktoś takie sytuacje ma w swoim życiu. Czasem żart to nie żart, a rzeczywistość.



      Zaskakujący zwrot akcji, gdzie dochodzi do rebelii i objęcia władzy pokazuje, że można. Trochę aż pełne absurdu, ale… kto śmie zamykać dostęp do kuchni i do kawy?!?! Takich sytuacji nie można tolerować i to mi się podoba. I pomyśleć, że na początku książki to bohater dopiero zaczynał swoją pracę J i to oczywiście z wielkim wejściem.

„Gdy tylko napisała do mnie mejla, że wpada z jakimś wegebadziewiem, to wiedziałem, że będą kłopoty – włożyłem przecież koszulkę z napisem, że nie mógłbym być wegetarianinem, bo mam zawsze przy sobie parówkę. Niewinny żart, ale okazuje się, że obraża uczucia wegetariańskie.”

      Czasami w tej książce czułam się jak w opisie „z kamerą wśród zwierząt”, z tą różnicą, że tu obserwowaliśmy np. niesamowicie ciekawy okaz informatyka vel programisty w środowisku naturalnym.

„Informatycy, kto ich zrozumie? Od tylu lat mam ich za ścianą, a cały czas są dla mnie zagadką.”


      Humorystyczna, ciekawa, okraszona współczesnością książka. Zabawna i skłaniająca do zadumy (czasami). Jak dla mnie świetna rozrywka, a jej lekki i nie zawsze poważny ton podkreślają plamy na okładce, wysuwając na pierwszy plan ambrozję grafików – kawę. (Ten życiodajny płyn jest istotny chyba w większości miejsc prac. Na pewno w mojej). Lekka i przyjemna lektura, w sam raz na popołudniową rozrywkę, warta polecenia.

Moja ocena 7/10

Dziękuję wydawnictwu Editio za udostępnienie egzemplarza.
editio.pl


Emilia Pieńko

Udostępnij w Google Plus

About Emilia Pieńko

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz