Miodowe Królestwo w mugolskim świecie


źródło
Czy kiedykolwiek czytając, lub oglądając Harry’ego Potter’a zapragnęliście skosztować niesamowicie pysznych i intrygujących z opisów dań serwowanych w Hogwarcie? A może ciekła Wam ślinka na samą myśl o wspaniałym kremowym piwie od madame Rosmerty z „Trzech Mioteł”? Czy też tak, jak wszyscy trzecioklasiści z Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart, pragnęliście udać się na zakupową rozpustę w „Miodowym Królestwie”? Dobra, wolne żarty, przecież wszyscy tam byliśmy!
Ach, ciężkie jest życie naszych współbraci mugoli, omijają ich takie pyszności… Chociaż, nie! Zaraz! Toć to istne szaleństwo, magiczne słodkości przeniknęły do niemagicznych na niemal całym globie! Nie wierzycie? To zapraszam do obejrzenia.


Pamiętacie jeszcze ze szkolnych lat Hogsmeade? Też, pytanie, jasne, że tak. Na pewno nie raz wyskoczyliście do „Trzech Mioteł” na zimne, lub ciepłe piwo kremowe. Czasem pewnie brakuje Wam tego wspaniałego trunku. Od dawna jednak mugole mogą zamówić za pośrednictwem sieci (nie mylić z siecią Fiuu) kremowe piwo w butelkach. Wiem, wiem, ewidentnie widać, że etykieta jest zgoła inna, widać, że rośnie konkurencja. Czyżby to był Tom z ”Dziurawego Kotła”? (Leaky/Flying Cauldron?)


„Było tam mnóstwo półek z najwspanialszym doborem słodyczy, jaki można sobie wyobrazić. Kremowe bryły nugatu, połyskujące, różowe kostki lodów kokosowych, toffi o barwie miodu, setki najróżniejszych rodzajów czekolad ułożonych w schludnych rzędach, wielka beczka fasolek wszystkich smaków i druga pełna musów-świstusów, lodowych kulek umożliwiających lewitację, o których opowiadał Ron. Całą jedną ścianę pokrywały półki pełne słodyczy z gatunku "efekty specjalne": super-guma do żucia Drooblesa (z której można było wydmuchiwać setki szafirowych baloników unoszących się w powietrzu przez wiele dni), dziwaczne samoczyszczące nici do zębów o miętowym smaku, maleńkie pieprzne diabełki („zioniesz ogniem na przyjaciół!”), lodowe myszy („pochrupuj, popiskuj i skrob!”), miętowe ropuchy („naprawdę skaczą w żołądku!”), cukrowe pióra do pisania i eksplodujące cukierki.” – źródło Harry Potter i więzień Azkabanu.

Eksplodujące cukierki
źródło



Czekoladowe żaby z kartami czarodziejów. Poważnie, czy ma ktoś jakąś kolekcję?
źródło

Fasolki Wszystkich Smaków Bertiego Botta. Trafił ktoś kiedyś na trolowy?
źródło

źródło




Ślimaki gumiaki. Od kiedy Ron niefortunnie zaczął rzygać ślimakami, jakoś nie palę się do ich zjedzenia...


Musy-świstusy.


Przysmak profesora Dumblerdore’a cytrynowe dropsy. Może Was kiedyś poczęstował w swym gabinecie?
źródło


Lodowe myszy.
źródło


Cukrowe pióra. Przyznajcie się, też braliście na lekcje u Binns’a?
źródło


Balonówki Drooblego. Najlepsze!
źródło


Miętowe ropuchy. Nienawidzę tego uczucia w brzuchu, dodatkowo nie przepadam za miętą w czekoladzie.
źródło


Nie może zabraknąć słodkości od Bliźniaków Ku-Py Blok
źródło


Karmelkowe muszki. Akurat te są samą słodyczą, nie to co karaluchy w syropie - fuuu!
źródło



Istnieje nawet otwarty sklep stacjonarny dla mugoli w Orlando!
A w Polsce, możemy zawsze wyskoczyć do Dziórawego Kotła w Krakowie.
źródło

Może chcielibyście przypomnieć sobie podczas domowej uczty, jak wspaniale było popijać w Wielkiej Sali różne smakołyki słynnym sokiem dyniowym?
źródło






Naturalnie w mugolskim świecie znajdziemy szeroki wachlarz słodyczy nie tylko licencjonowanych i dystrybuowanych wprost z naszego kochanego „Miodowego Królestwa”. Wyszło mnóstwo wspaniałych, trzeba przyznać produktów spod rąk wprawnych niemagicznych – a może są to zapomniani charłacy? Jakby nie było, oferta jest porażająca, wszystkiego nie jestem w stanie Wam pokazać.

Jeśli jednak nie stać Was na sprowadzanie tych smakołyków, to na szczęście w mugolskiej sieci znajdziecie multum przepisów, tutoriali, a nawet istnieje książka, z której możemy samodzielnie nauczyć się przygotowywać magiczne specjały. Książka zwie się „The Unofficial Harry Potter CookBook”. 
Nie mając książki wystarczy wyszukać w Google, lub na Pinterest, gdzie aż trzeszczy od wspaniałych przepisów. Polecam zerknąć do Miodowego Królestwa.

Nie zapomnijcie przygotować pasztecików dyniowych! Przepis.
źródło  

Nie zapomnijcie zrobić piwa kremowego - jeśli macie zamiar latać, to koniecznie w wersji bezalkoholowej! KLIK!
źródło
 

Także do kociołków moi drodzy!

Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Piłam to butelkowe piwo kremowe... Obrzydlistwo, słodkie jak ulepek, okno bym tym skleiła XD
    Ale post genialny :)

    OdpowiedzUsuń