wtorek, 28 sierpnia 2018

"Niebezpieczna znajomość niebezpieczna miłość" - Jane Harvey-Berrick

Nie przypominam sobie już, kiedy ostatnio zachwyciła mnie jakaś książka, jestem naprawdę wybredna i często się czepiam. Okładka tej powieści bardzo mnie zaintrygowała, a opis jeszcze bardziej, naprawdę nie mogłam się doczekać, kiedy ją przeczytam. Mniej więcej w dniu planowanej premiery, dostałam Niebezpieczną... do rąk, stosik książek czekających na zrecenzowanie był wtedy naprawdę spory, a musicie wiedzieć, że ta książka to cegiełka, więc swoje odczekała. Zazwyczaj nie przepadam za takiej grubości powieściami, bo przyznać trzeba, że średnio wygodnie się je czyta, ale kiedy tylko przeczytałam kilka pierwszych stron, straciłam rachubę, przepadłam...

"- Uważasz, że jestem zepsuty, prawda?
Uważasz, że trzeba mnie naprawić. Chcesz, żebym był normalny.
Nigdy nie będę taki jak ty, taki jak inni."


Daniel Colton wygląda i zachowuje się jak arogancki, bezczelny i pewny siebie ignorant. Bardzo hojnie obdarzony przez naturę, nie narzeka na brak powodzenia u płci przeciwnej. Dziewczyny kochają jego liczne tatuaże i kolczyk w brwi, arogancki sposób bycia i zdawkowe odpowiedzi, przyznać trzeba, że nasz główny bohater już od pierwszych stron jest niezwykle intrygujący. Lisanne Maclaine zwróciła uwagę na chłopaka już w chwili, gdy ten dziarskim krokiem wszedł na wykład z biznesu. Nie mogła oderwać od niego wzroku, jednocześnie ją odpychał i fascynował. Drogi naszych bohaterów skrzyżowały się niespodziewanie przy okazji przydzielenia im przez profesora projektu, który musieli wspólnie wykonać.
Lisanne przy okazji spotkań z Danielem nieustannie oblewa się purpurą, z początku uważa go za zwyczajnego "dupka", później jednak okazuje się, że oceniła go zbyt powierzchownie, przyczepiła chłopakowi łatkę, choć wcale go nie znała. Muszę Wam powiedzieć, że skłoniło mnie to do refleksji. Bardzo często tak postępujemy prawda? Przyczepiamy komuś łatkę tylko na podstawie wyglądu albo usłyszanych plotek, strasznie to płytkie...
Bohater naszej książki jest naprawdę wyjątkowy, kiedy Lisanne dowiaduje się, jakie tajemnice skrywa Daniel, zmienia całkowicie swoje nastawienie. Chłopak ma dopiero dziewiętnaście lat, ale bardzo ciężkie przeżycia za sobą. Jego rodzice nie żyją, a jedyną rodziną, jaką posiada, jest ćpający i handlujący czym popadnie brat. Lisanne zdaje się w ogóle do niego nie pasować, jest nazywana szarą myszką, albo kujonką, mimo to prędko znajduje się dla niej miejsce w sercu wytatuowanego aroganta.

Z czystym sumieniem i pełną świadomością mogę Wam powiedzieć, że ta powieść jest nieszablonowa, zaskoczyła mnie wielokrotnie i przełamała na szczęście schemat, który jest nieustannie powielany w innych tego typu książkach. Bohaterowie są w pełni dopracowani, również nietypowi, choć zapewne myślicie sobie teraz, że w co drugiej historii pojawia się "łobuz" z trudną przeszłością i ciałem pokrytym tatuażami, oraz niepasująca do niego pozornie cicha dziewczyna. Po części macie racje, ale tylko po części bowiem przez te niemal 600 stron, bohaterowie dojrzewają, zmieniają się, co chwilę pokazują się z nieco innej strony. Zauważają swoje wady i usiłują je wyeliminować, a to wszystko ma miejsce "na naszych oczach". Głównym problemem w tej historii jest wyjątkowość Daniela, inność, z którą i on i Lisanne muszą sobie poradzić. Okoliczności bywają trudne i niekiedy ciężko jest się do nich dostosować, ale kiedy ma się u boku ukochanego człowieka, wszystko od razu wydaje się łatwiejsze. 

"- Składane łóżko jest jak najbardziej w porządku, dziękuję, Monico - rzekł uprzejmie.
Postanowił jej nie informować, że skoro przetrwał noc na cienkim materacu
w policyjnej celi, to może spać na czymkolwiek."

Dużą rolę w tej książce odgrywają postacie drugoplanowe. Przyjaciele oraz rodzina Lisanne, zespół, w którym jest wokalistką, oraz niestety brat Daniela. Nie wszystkie te postacie są pozytywne, tak jak w przypadku bohaterów pierwszoplanowych, możemy na kartach powieści zaobserwować zachodzące w ich postępowaniu zmiany, zwłaszcza u rodziców dziewczyny. Państwu Maclaine ciężko było zaakceptować specyficznego chłopaka córki, zwłaszcza że okoliczności, w których się poznali, nie były zbyt sprzyjające, mówiąc delikatnie. Dzięki pracy, jaką autorka włożyła w stworzenie występujących w powieści bohaterów, czyta się z naprawdę wielkim zainteresowaniem. Niesamowity plus w tej historii stanowią dialogi, są doskonałe, wierzcie mi, że naprawdę nie przesadzam. Daniel ma doskonałe poczucie humoru, na jego cięty język Lisanne potrafi odpowiedzieć równie złośliwym komentarzem, dzięki czemu przy czytaniu wymiany zdań tej dwójki, nie sposób się nie śmiać.


Jak już wyżej wspomniałam, książka jest naprawdę gruba a całość napisana w narracji trzecioosobowej. Mówiąc szczerze, odrobinę mnie to martwiło, ponieważ zdecydowanie nie przepadam za taką narracją, ale szybko się oswoiłam i dałam porwać historii. Jedynym minusem jest drobna nieścisłość, choć może to nawet nie jest minus, tylko moje czepialstwo? W każdym razie bardzo nie spodobało mi się, że na okładce dziewczyna wyraźnie ma niebieskie oczy, a opis z książki mówi o szarych oczach głównej bohaterki. Czytałam ten fragment kilka razy, nie mogłam uwierzyć, że ktoś popełnił taki błąd. Niemniej powieść jest wspaniała, z przyjemnością wrócę do niej w wolnym czasie, zaskoczyła mnie, przełamała schematy, poszerzyła horyzonty. Mówiąc w skrócie, spełniła moje oczekiwania w pełni, choć sądziłam, że to już niemożliwe. Gorąco polecam.

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Niezwykłe


Julia Komorska

1 komentarz:

  1. no skoro piszesz na jej temat same plusy to nie pozostaje nic innego jak tylko po nią siegnąć. jednak mnie też nie zachęcają takie grubaski, bo również nie lubię ich ciężaru i nieporęcznego formatu. Ale jestem w stanie to przeboleć jeśli przełamuje schematy :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń