"Opowieści z angielskiego dworu. Camilla" - Magdalena Niedźwiedzka

Uwielbiam brytyjską rodzinę królewską. Może nie tyle jestem ich wielką "fanką", co bardzo fascynuje i zarazem intryguje mnie ich życie. Uwielbiam czytać przeróżne publikacje o rodzinie królewskiej, a zwłaszcza biografie poszczególnych jej członków. Największą zagadką i jednocześnie rysą na wizerunku Windsorów był i zawsze już będzie związek księcia Karola z Dianą oraz zawsze
obecna w ich życiu Camilla. Seria "Opowieści z angielskiego dworu" mówi właśnie o burzliwej relacji wymienionych przeze mnie osób.
Ja zaczęłam czytać tę serię zupełnie bez sensu, bo od końca. Nie przeszkadzało mi to w żaden sposób, bo dobrze znam historię Karola i Diany, ale jeżeli lubicie zachowywać chronologię i byłoby dla Was dużą przeszkodą czytanie ostatniej części, nie zapoznawszy się z poprzednimi, to zdecydowanie najpierw zakupcie Dianę i Karola.

"Patrzył na ciało Diany i przepraszał ją za życie na jakie ją skazał.
Nie powinni byli brać ślubu. Nigdy i pod żadnym pozorem.
Nie powinien był się przy niej zatrzymać, ulec namowom, powiedzieć "tak"."


Kiedy w życiu Karola pojawiła się Diana, mężczyzna był już zakochany, marzył o życiu z Camillą, ale sprzeciwiała się temu przede wszystkim matka. Latka leciały, a Windsorom bardzo potrzebny był ślub, młoda, piękna i wrażliwa Diana była idealną kandydatką. Za namową ojca Karol rozkochał w sobie (jeszcze) nastolatkę i poprosił ją o rękę. Ponoć dzień przed ślubem kobieta usłyszała od przyszłego męża, że ten nigdy jej nie pokocha, a mimo to, na oczach milionów ludzi go poślubiła, uśmiechała się, choć cała była w rozsypce. Zastanawialiście się kiedyś, jak w tej chwili czuła się Camilla? Mężczyzna, którego kochała, żenił się z młodszą, atrakcyjną kobietą, bo tak kazał mu ojciec... Mogę się tylko domyślać, jak bardzo kobieta cierpiała w dniu ślubu, wszyscy troje zresztą musieli tego dnia niewyobrażalnie cierpieć. Wydawałoby się, że śmierć Diany ucieszy Camillę, ale nic bardziej mylnego, kobieta szczerze współczuła chłopcom i Karolowi, doradzała mu bardzo obiektywnie, nie jak zraniona kobieta, która przez lata oficjalnie była tą drugą. Po tej lekturze stwierdziłam, że Camilla jest naprawdę bardzo mądrą kobietą, która w życiu wykazała się niezwykłą cierpliwością i zrozumieniem. Choć William i Harry nie mieli styczności z prasą, o co bardzo dbała rodzina królewska, dobrze zdawali sobie sprawę z tego, jak traktowana w pałacu jest Camilla. Musieli być świadomi, że związek rodziców po części rozpadł się z powodu kobiety, widzieli też przecież, że nieustannie jest ona w pobliżu ich ojca. Z niechęcią do Camilli nie kryła się także sama królowa, a służba nie cechowała się krótkimi językami. Chłopcy mimo wszystko byli więc świadomi "co jest grane" i nie życzyli sobie przebywania w towarzystwie kobiety, ojciec rozumiał to i nie namawiał do konfrontacji. 

"Podobał jej się mimo przerzedzonych włosów, które od dzieciństwa
zaczesywał tak samo beznadziejnie. Pragnęła go każdym skrawkiem ciała.
Znała wyniki badań, które potwierdzały, że władza stanowi jeden 
z najsilniejszych afrodyzjaków, mogła więc być też powodem jej zauroczenia,
ale nie przywiązywała do tego wagi.
Karol był jej uzależnieniem."

Śmierć Diany bardzo niekorzystnie wpłynęła na postrzeganie rodziny królewskiej przez społeczeństwo, królowa bardzo długo nie wyrażała zgody na pochówek Diany zgodny z etykietą. Uważała, że skoro księżna Walii rozwiodła się z jej synem, to powinno się przetransportować ją do państwowej kostnicy i pochować jak zwyczajnego obywatela. Karol nie mógł zrozumieć, jak matka może być tak bezduszna, jak może nie zważać na ból i rozpacz wnuków. W tej książce Królowa Elżbieta przedstawiona jest, jako bardzo chłodna, zdystansowana, nieuległa i bezduszna kobieta. Obawiam się niestety, że taka właśnie jest Elżbieta II, świadczą o tym, chociażby jej chłodne stosunki z księciem Karolem i ich sztywne rozmowy.


Tak się zapędziłam, że mogłabym Wam opowiedzieć całą tę książkę, a nie o to przecież chodzi. W każdym razie znajdziecie tutaj bardzo dużo ciekawostek, być może zmienicie sposób myślenia i inaczej spojrzycie na Camillę, która na zawsze już pozostanie czarną owcą w królewskiej rodzinie. Dużą rolę w powieści odgrywa najbliższa służba monarchów, większą nawet niż synowie Diany i Karola. Wielokrotnie wspomniana jest też  siostra Karola i jej dzieci oraz były mąż i dzieci Camilli. Bardzo dużo tutaj informacji, o których ja, jako "miłośniczka" Windsorów nie miałam pojęcia.

"Dotychczas wierzyła, że stanie się dla księcia kimś
w rodzaju oficjalnej partnerki życiowej,
Śmierć Diany nie była darem losu.
Uświadomiła Camilli, że jest nikim."

Książka mnie nie zawiodła, ale nie mogę też powiedzieć, że spełniła w pełni moje oczekiwania. Przede wszystkim przekonałam się, że zbeletryzowane biografie nie są dla mnie. Czytając, nie potrafiłam uwierzyć w autentyczność niektórych fragmentów, przeszkadzały mi wprowadzone dialogi, zwłaszcza pomiędzy pracownikami i służbą Windsorów. Strasznie irytowało mnie, że nie ma nigdzie bibliografii, że nie mogę dowiedzieć się, ile z tego, co czytam, jest prawdą, a ile wymysłem.
Podoba mi się to, w jaki sposób autorka przedstawiła tytułową Camillę, poszerzyła czytelnikom punkt widzenia, umożliwiła spojrzenie na kobietę z innej perspektywy. Jeśli lubicie biografie przedstawione w formie powieści, sięgnijcie po tę książkę.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Julia Komorska

Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz